Dzisiaj zakończyłem moją tegoroczną przygodę z pomidorami - oberwałem wszystko z krzaków a było tego aż 8 wiader zielonych pomidorów! Wszystko trafiło do skrzynek, mam nadzieję że przynajmniej jakaś część dojrzeje..
Tegoroczny plon był naprawdę ogromny mimo że spóźniony, nie spodziewałem się takich zbiorów po początkowo niesprzyjającej pogodzie. Teraz byle tylko do wiosny..
Aniu dziękuję Ci za wyszukanie odmian - będę rzecz jasna szukać - do odm. Romana jest zbliżony pomidor Roma - niestety chyba nie zdąży dojrzeć nawet pod folią, bo nasionka tej odmiany dostałam dopiero w czerwcu i wysiałam parę sztuk na próbę.
Suppa pomidorki trzymane w skrzyneczkach na pewno dojrzeją - moje już zaczynają i szykują się pomidorowe żniwa do połowy listopada przynajmniej - a potem to już tylko do wiosny... ;:2
Witam wszystkich , ja już zebrałam wczoraj wszystkie pomidorki , są i lekko dojrzełe i całkiem zielone , ale ten atak zimy przyśmieszył moje zakończenie sezonu pomidorowego . Dostałam przepis na podobno pyszną sałatkę z zielonych pomidorów , podziele się z wami może ktoś z was sobie zrobi , powiem szczerze że jeszcze nigdy nie robiłam , ale w tym roku zrobie bo pierwszy raz mam tyle ziolonych pomidorków. Pozdrawiam.
Składniki
- 1,5 kg zielonych pomidorów
- 45 dag cebuli
- 4-5 łyżeczek soli
- ewentualnie można też dodać ok. 80 dag zielonych ogórków
ZALEWA:
- 2 i 3/4 szklanki wody
- 1 i 1/4 szklanki octu
- 1 łyżka cukru (ew. więcej- ale ja nie lubię bardzo słodkiej zalewy)
- 3 listki laurowe
- po 7 ziarenek pieprzu i ziela angielskiego
Sałatka z zielonych pomidorów do zimowego obiadu
1. Pomidory myjemy, kroimy w cieniutkie plasterki, posypujemy solą i odstawiamy na 3 godziny, żeby puściły sok. Jeżeli robimy sałatkę z ogórkami, kroimy je w cieniutkie plasterki i mieszamy z pomidorami.
2. Po tym czasie pomidory dobrze odsączamy na sitku, dosyć mocno je dociskając, żeby odsączyć jak najwięcej wody.
2. Wodę gotujemy z octem, cukrem i przyprawami.
3. Cebulę kroimy na cienkie plasterki, mieszamy z pomidorami i nakładamy do wygotowanych we wrzątku lub wyprażonych w piecyku słoików. Ważne jest by ułożyć je ścisło- tzn. mocno "upychać";) je łyżką.
4. Następnie wlewamy gorącą zalewę i mocno zakręcamy również wygotowanymi zakrętkami.
5. Słoiki wstawiamy do garnka z wodą i zagotowujemy a od momentu zagotowania gotujemy jeszcze 20 minut. Zostawiamy w garnku do całkowitego ostygnięcia.
Jezeli chodzi o "dojrzewanie" pomidorow w szufladzie, to mam jedno spostrzezenie...trzeba dokladnie usunac wszystkie szypulki bo tam gdzie zostawilam w 50% przypaletala sie szara plesn Moze to moje odkrycie jest oczywiste dla "starych wyjadaczy",ale takie info na pewno przyda sie takim laikom jak ja
"Bo trzeba się śmiać, wariatkę grać, szczęśliwą być i z życia drwić"
pozdrawiam Beata
Witam.
Mam następujące pytanko. Jaką ilością dolomitu(kg) i obornika(l) należy zasilić grunt pod uprawę pomidorów, dodam że chodzi mi o szklarnie. Aha i jakby ta ilość mogła być podana w kilogramach i litrach na 10 m2.
Ja za bardzo się na tym nie znam, ale na moje oko brakuje tu informacji jaką ziemię masz. Dolomit służy m.in. do odkwaszania ziemi, czyli odczyn jest istotny. Jak się mylę niech ktoś mnie poprawi
Ja się nie znam na dawkach nawozów ale na dolomicie na worku powinieneś mieć napisane ile się daje właśnie na 10 m2. Z obornikiem wystarczy przekopać ziemię ładując np. po łopacie pod każdy szpadel co drugi rząd tzn. przekopujesz jeden rząd a w powstałą redlinę wrzucasz obornik, następny rząd bez obornika, kolejny znów jak pierwszy. Pod pomidory można też dawać obornik punktowo pod każdy krzak w trakcie sadzenia tylko trzeba go dokładnie wymieszać z ziemią.
a co do dolomitu to służy on w głównej mierze zobojętnieniu odczynu ale także polepszeniu struktury gleby i jej rozluźnieniu oraz wzbogaceniu jej w wapń a ten pierwiastek potrzebny jest pomidorom bardziej niż zasadowy odczyn gleby, bo psiankowate lubią gleby leciutko zakwaszone... w szklarni trzeba stosować odkwaszanie gleby bo tam panuje wilgoć, która sprzyja zakwaszaniu.
Kubusiu , obornika pod pomidory możesz dać 100 - 150 kg / 10 m kw , dolomitu zaś , o ile ziemia nie ma odczynu obojętnego lub zasadowego 3 -6 kg . Im lżejsza ziemia , tym mniejsze dawki jednego i drugiego . Dolomit dajemy po to , aby zaspokoić potrzeby pokarmowe pomidorów względem wapnia i magnezu . Jeśli odczyn gleby jest obojętny lub zasadowy , zawartość tych składników powinna być wystarczająca .
Pamiętaj o zasadzie rozdzielnego stosowania obornika i nawozów wapniowych . Obornik daj teraz , dolomit lub kredę na wiosnę .
I oby nie dać tego za dużo,oby nie przedobrzyć.Ja tak zrobiłam ,a potem do kozuli po ratunek. Wszystko z umiarem.
Zakończyłam sezon pomidorowo- foliowy dwa tygodnie temu i aż mi sie łza zakręciła,że na kolejny sezon trzeba będzie tak długo czekać. A na razie w dalszym ciągu trwa produkcja nasion
No i stałam się szczęśliwą posiadaczką tunelu foliowego 6m na 10m z piecem i różnymi akcesoriami.Więc pole do popisu wiosną będzie
mam jeden tunel i chciałem w nim posadzić pomidora na cykl wiosenny i nieogrzewany?
pomidorek średniowczesny
jakie są terminy wysiewu i sadzenia pomidora do tunelu nieogrzewanego?
demeter pisze:mam jeden tunel i chciałem w nim posadzić pomidora na cykl wiosenny i nieogrzewany?
pomidorek średniowczesny
jakie są terminy wysiewu i sadzenia pomidora do tunelu nieogrzewanego?
Demeter termin wysiewu pomidora do nieogrzewanego tunelu foliowego to od końca lutego. Nie wiem czy wcześniej ma to jakiś sens , ponieważ sadzonki szybko wyrosną z powodu małej ilości światła i będą wiotkie , długie...
Do tunelu nie wsadzisz wcześniej niż pod koniec kwietnia , chociaż i ten termin jest ruchomy . Wszystko zależy od temperatury jaka jest danej wiosny. Ja w tym roku zaryzykowałam i część sadzonek (21 szt) wsadziłam na miejsce stałe już 8 kwietnia , robiąc tunelu w tunelu z grubszej folii. Pilnowałam temperatur i w pogotowiu miałam znicze. Opłaciło się ale mogło rożnie się skończyć. Resztę pomidora wsadziłam po 20 kwietnia , chociaż zimni ogrodnicy troszeczkę dali się we znaki , wszystko skończyło się dobrze i pysznie pomidorowo
pozdrawiam
Agnieszka Rośliny są jak ludzie, potrzebują miłości, ale i ludzie są jak Rośliny, pozbawieni miłości więdną...
Witam! Ostatnio czytałem o ochronie pomidorów, przed chorobami grzybowymi.
I pojawiły się dwie substancje; Siarczan(VI)Miedzi(II) oraz ciecz bordoska( jej głównym składnikiem jest właśnie siarczan(VI)miedzi(II) i zawiesina wodorotlenku wapnia)
Czy ktoś wie coś na temat takiej ochrony roślin(podlewanie czy pryskanie), sposobie jej sporządzenia i ewentualnych zagrożeniach dla zdrowia, itd.?
Jak prowadzić pomidory karłowe i samokończące (czy to to samo?). Obrywać "wilki" czy pozwolić rosnąć jak chcą, czy też może zostawić 3-4 pędów głównych?
Strasznie dużo napisano o pomidorach na tym forum , ale czy mogę prosić jeszcze o odpowiedź na moje pytanko? Będę wdzięczna.
Pozdrawiam Monika