Ja mam jednego dziwoląga który miał pąki w marcu i nie rozwinęły się bo przyszły przymrozki a potem kwitł bardzo późno i też trochę pąków zmarzło. W drugim roku też miał pąki dwa razy ale w normalniejszym terminie.Podobno to Pretty Francy.
A gipsówki chyba też są trochę nie obliczalne

Miałam dwie pełne i jedną wykopałam jesienią, owinęłam korzonki folią i miał pojechać do cioci ale nie wyszło. Czekał na tą podróż przez całą zimę na dworze pod wiatą

Wiosną się okazało że ten w ziemi mi chyba zgnił a ten "ciociowy" ma już młode pędy! no i znowu nie pojechał do cioci
