W lipcowe upały hortensji kupowanych w kwiaciarni, często sprowadzanych i uprawianych w sztucznych warunkach do gruntu lepiej nie sadzić, to dla nich zbyt drastyczna zmiana warunków i mogą niechybnie zginąć.Jeżeli już to w miejsce cieniste od północnej strony domu i to takie krzewy które mają część łodyg zdrewniałą.Ja młode zakupione krzewy trzymam w pojemnikach, również przez pierwszy rok tak zimują.Sadzę wtedy wiosną w przygotowane miejsce, a latem są już ukorzenione i upały, a potem mrozy łatwiej im przetrwać.Z hortensjami to nie tak hop siup , szczególnie takimi z kwiaciarni, a nie szkółki


Jak nie chcesz jej stracić, a nie masz cienistego miejsca, to radzę z powrotem do doniczki na razie
