Witaj Jacku!
Całe wieki u Ciebie nie gościłam!

Obejrzałam Twój ogród od początku lipca i tak szczerze - doczekałam się (nareszcie

) zdjęc z trochę "szerszej perspektywy"! Te kilka ostatnich zdjęc pokazuje już, jak dużą wagę przywiązujesz do nasadzeń. Rabaty sprawiają wrażenie bardzo naturalnych, troszkę dzikich ale jednocześnie można zauważyc że wszystko jest posadzone z "głową". Jak dla mnie urzekająco, romantycznie. Zapowiada się prawdziwa oaza piękna i spokoju! Zwróciły moją uwagę osróżki hiacyntowe - nigdzie jeszcze takich nie widziałam!

Jacku, no i prześliczne dalie, których też miałam sporo po raz pierwszy w moim ogrodzie....miło przedłużają nam sezon. Po za tym Jacku zazdroszczę Ci tych podróży po zamkach, parkach i Uwaga! - rosarium

. I tu mnie miło zaskoczyłeś - biała Iceberg a teraz marzenie o cytrynowej angielce The Pilgrim?

Z pewnością ją dostaniesz - jest dośc popularna, troszkę "śmiecioszek" o przemiłym zapachu, powtarza kwitnienie i jest zupełnie bezproblemowym krzaczkiem
Tu jest ślicznie
