andrzejek dziś trochę gimnastki

padłam przed żonkilami na kolana ( mąż z sąsiadem w tym czasie dziwnie mi się przyglądali

) miałeś rację miniaturki też pięknie pachną.
Halinko jak dawno Ciebie nie było, gdzieś nam umkły nasze wątki, ja też muszę odszukać Twój. Dziękuję

co do zdjęć to staram się, ale jeszcze dużo nauki przede mną.
Grażynko u mnie taka piękna pogoda, pomidorki już dwa dni były w foliaczku, jeszcze mam takie małe, które najpierw muszą się po pikowaniu dobrze ukorzenić. Myślę, że za tydzień też zacznę je wynosić. Nawet nie wiesz ile mi ta czynność zajmuje czasu tak dwa razy dnia biegam ze skrzynkami- wnoszę do foliaka, wnoszę do domku :P
A dzisiaj udało mi się przygotować grządki (ile wiader kamieni wyniosłam, chyba ich się nigdy nie pozbędę

) posadziłam cebulkę, a siać planuję jutro jak pogoda pozwoli. Koło godz. 17 zaczęło padać, dobrze bo zmyje kurze i podleje piaski.
Jeszcze mi nic nie wzeszło.
Bernadetko na starej działce miałam taką wierzbę, dzisiaj to na pewno wielkie drzewko. Kwitła mi bardzo ładnie przez pierwsze 4 lata, póżniej kotków miała coraz mniej.
Jeżeli chodzi o ciemierniki- siewki, to ja bardzo uważam aby wokół czegoś nie poplewić, na razie siewek nie mogę wypatrzeć. Ale jak będą to nie ma sprawy
Doczekałam się kwitnienia żonkili i nie tylko

tulipanki botaniczne

Studnia dzisiaj dostała daszek, jest on jeszcze nie skończony, ale i tak mi się podoba
