A ja dopiero posiałam jedną część bo drugą wysiewam od razu na rabatki , ciekawa też jestem czy mi powschodzą z nasion obsypanych w tamtym roku ,jak będą ładnie wschodzić też będę miała co przesadzać ..
uszczykuj razem z ziemią i wsadzaj od razu na rabatkę ja taj robię i ładnie mi kwitną .. ale trochę ich zahartuj moje stoją w zimnej szklarni a przed sadzeniem wynoszę ich przed szklarnię ..
W tamtym roku miałam przypołudniki w doniczce na balkonie, w tym - wsadziłam do gruntu. I muszę powiedzieć, że różnica jest ogromna - na balkonie pojedyncze smętne badylki, w ziemi już się rozkrzewiły i liście są dużo szersze.
taak, u mnie też w gruncie się baardzo rozkrzewiły i liście zrobiły się szersze u dłuższe, w pierwszej chwili chciałam wypielić bo nie pasowały mi pokrojem do tego co sadziłam... . Przeżyły nienaruszone majowe ochłodzenie ( wiele roślin mi lekko podmarzło, nawet niektóre trawy )
To i ja się pochwale kwiatuniem-pierwszy był fioletowy ale w oka mgnieniu spaliło go słońce-straszny zaduch mam na balkonie, teraz troszkę donicę osłaniam żeby się dłużej cieszyć tymi uroczymi "oczkami"
Witam!
Po kilku dniach deszczowych "pokazało się" słonko i rozkwitły pierwsze przypołudniki:
Czekam niecierpliwie na następne. Uroda ich kwiatów wynagradza pikowanie siewek
Pozdrawiam - Waldek