Witaj

Misiaczku?! Z zaciekawieniem zajrzałam do Ciebie zwabiona tytułem wątku... Spodziewałam się jakichś figurek glinianych, jak w niektórych ogródeczkach. Ale kiedy weszłam urzekł mnie klimat: w tak ciekawy sposób przedstawiłeś historię Twojej walki o ogródeczek z gliną, że właściwie dopiero na końcu zrozumiałam, dlaczego "gliniany". Narobiłeś się jak "dżinks" - ale zobacz, z jakim rezultatem. Jesteś bardzo pracowitym "Misiaczkiem". No i widać, że wkładasz w to dzieło duszę i serce.
Pozdrawiam Cię serdecznie i kibicuję z całych sił.