witam.Właśnie wróciłem z działki i pokrzywówki co prawda nie nastawiałem bo mam jeszcze spory zapas ale przy okazji sprawdziłem nasiona, są ze sklepu pakowane pod koniec 2011 roku.Co do oprysku już pryskałem,ekolistem standard ,rozcieńczonymi gnojówkami z pokrzywy , skrzypu , mlecza ,Florowitem nie pryskałem tylko podlewałem ,ale spróbuje tylko w jakich odstępach czasu pryskać Co do liści to są czyste bez lokatorów i oznak jakichkolwiek chorób.Tu jest właśnie problem że kwitną jak wariaty i guzik z tego
Szanso, u mnie ogórki wreszcie ruszyły po oprysku (29 czerwca) nawozem interwencyjnym- wieloskładnikowym (NPK+ Ca+Mg+bor+Cu+żelazo+mangan+molibden+cynk), też mam partenokarpne. Wczoraj zerwałam pierwszego ogórasa! Fotki w wątlu "problemy z dyniowatymi" Dzis zerwę następne a krzaczyska dawno przeskoczyły 2 metry i usiłuję je teraz puscić poziomo. Z drabiną się nie wyrobię w malutkim i ciasnym ogródku.
No cóż zawiązki po przekwitnięciu miękną i odpadają.Co do zdjęć to mogę wykonać tylko nie umiem ich przesłać bo komputer jest dla mnie ( co tu ukrywać ) jeszcze czarną magią a nauka to w moim wieku to już tak łatwo nie wchodzi do głowy (zmęczenie i zwapnienie materiału)
U mnie teraz jest podobnie w minonym tygodniu,nie mialem ogorkow prawie wszystkie zawiazki zżółlly i uschly-krzaki ladne liscie soczysto zielone.Ale dla mnie to pierwszy rok w warzywniku wiec nienarzekam.A jak u Ciebie z podlewaniem bo ja myśle ze u mnie bylo za sucho.
''Nie żyję, by lepiej biegać. Biegam, by lepiej
żyć''.
Joze, u mnie było to samo, krzaki rosły bardzo dobrze a zawiązki żółkły albo tkwiły jak zaczarowane w miejscu. I tu nie wchodziło w grę zapylanie, bo mam partenokarpiczne a te nie wymagają zapylania. Na dodatek pojawiły się zmiany na starszych lisciach, ale to nie jest choroba grzybowa, raczej fizjologiczna. Czegos im brakowało, a że nie mogłam zdecydowanie stwierdzić czego - wapnia, boru czy potasu i jeszcze diabli wiedzą czego- to opryskałam dolistnym srodkiem interwencyjnym i ogóraski wreszcie ruszyły.
Nie, to nie magiczna siła do ogórków, wprawdzie oprócz NPK (20+20+20) jest tam jeszcze bor, miedź, żelazo, mangan, molibden i cynk i jest do podlewania. Ale nie ma wapnia i magnezu. Miałam w zapasach interwencyjny, wysokowapniowy nawóz do owoców i warzyw, który ma więcej boru, dużo wapnia i magnez do dożywiania dolistnego.
Widzę, że za bardzo na tych ogórkach Ci nie zależy.
Sam fakt, że wszystkie jak jeden mąż zawiązki szlag trafia daje do myślenia. Żeby dojść do przyczyny potrzeba trochę chęci współpracy z Twojej strony.
Gdyby ogórki zaatakowała jakakolwiek choroba czy szkodnik byłoby to widoczne na roślinach to raz, a po drugie nie ma cudów byś nie zebrał ani jednego ogórka. Skoro równo wszystkie rośliny zachowują się jednakowo to wskazuje gdzie szukać przyczyny. Tą przyczyną jest gleba, jednakowa dla wszystkich roślin ogórków. Ale o niej nie wiemy nic. Nie wiemy jak była nawożona, czy była wapnowana czy nie i jaki jest mniej więcej jej odczyn. Sadząc po tym jakie makagigi stosowałeś z nawożeniem wszystkiego spodziewać się można.
Załóżmy , że rok temu na tym samym miejscu miałeś ogórki. Wystarczyło, byś np na jesień czy z wiosny sypnął za dużo wapna i już nie ma porównania roku ubiegłego do tego.
A różne cuda już tu bywały. Nawet pomidory spalone moczem
A może przyczyna jest bardzo prozaiczna. Nie zbierasz ogórków bo sąsiedzi są szybsi.
Joze1802 pisze:forumowicz nie wszystkie zawiązki trafia , wypadają pojedyncze ale jest ich sporo, pozostałe stoją w miejscu . Ale zastanawiał mnie mnie termin zbioru kiedy ja w zeszłym roku przy innej odmianie o tej porze już kończyłem robienie zapasów zimowych a w tym roku nie zebrałem jeszcze nic a sąsiedzi już niemalże kończą zbiory. Tu nie chodzi o mnie ale to są ogórki dla 2-ch rodzin i problem jest taki że ja codziennie wysłuchuję o te ogórki , że uszy już puchną Przyjżałem się jeszcze raz dokładnie opakowaniu i tu szok!Wysiew V a zbiory VIII IX i X ja swoje wysiewałem pod tunel foliowy pod koniec kwietnia , czyżby pierwsze zbiory dopiero za miesiąc
Uprawiałem w swoim życiu różne odmiany. Od Monastyrskiego, Deliciusa, Wisconsin, Polan do tegorocznego Kraka i Cezara i pierwsze słyszę, żeby rośliny były zdrowe a ja byłem bez ogórków.
ja od 10 lat od kiedy posiadam tą działkę nigdy nie miałem żadnych większych problemów z uprawą ogórków , nigdy specjalnie nie zwracałem uwagi na odmianę. Z sąsiadami sadzimy w jednym dniu żeby mieć chodzby frajdę kto pierwszy zbierze pierwszego ogórka,różnice były ale to była kwestia 2-3 dni ale nie ponad 1-miesiąca i to mnie zbiło z tropu i w dodatku takie pytania mojej ślubnej i jej siostry czy te ogórki w końcu będą czy mają sobie kupić na targu i co mam odpowiedzieć Metodę uprawy stosuję co roku bez większych zmian ale przy tej obecnej odmianie IZYD F1 zauważyłem że nawet wschody były jakby wolniejsze jak u sąsiadów no i ten termin zbiorów podany na torebce tj. miesiąc VIII IX i X czli co ?trzeba poczekać z nadzieją że jeszcze coś nazbieram
Podzielam opinie, że niemożliwy jest zerowy plon z tej lub jakiejkolwiek innej odmiany. Zanim zaczniemy sprzęgać ze sobą nasze komputery celem wyliczenia wpływu położenia Jowisza i okolicznych planet na plantację ogórków kolegi Joze, niech kolega napisze nam, czy widział w nich chociaż jedną pszczołę
Joze 1802 Poniżej charakterystyka ogórka Izyd F1 firmy PNOS Ożarów Maz.
OGÓREK GRUNTOWY Izyd F1
odmiana konserwowa i do kwaszenia
produkowana przez PNOS Ożarów Mazowiecki S.A.
Odmiana mieszańcowa przeznaczona do konserwowania i na korniszony. Wyróżnia się bardzo silnym wzrostem i dużą zdolnością regeneracji roślin, co pozwala na przedłużenie zbioru do późnej jesieni. Owoce bardzo kształtne, cylindryczne, intensywnie zielone, bez tendencji do przerastania na grubość. Odmiana bardzo plenna, o kompleksowej odporności na choroby, zwłaszcza wysokiej odporności na mączniaka rzekomego, co umożliwia uprawę bez ochrony chemicznej i obniżenie kosztów produkcji. Przeznaczona do upraw ekologicznych i integrowanych.
Liczba nasion: 40-50 szt. w gramie
Norma wysiewu: 2 kg/1ha
Termin wysadzania: 1-2 dekada V
Rozstawa: 10x135 cm
Wegetacja: 60-65 dni
Termin zbioru: 2 dekada VII-3 dekada VIII
Na termin zbiorów istotny wpływ ma termin wysiewu,zwróć również uwagę na okres wegetacji
Posiadam ogórek Izyd F1 i chyba mogę coś o nim powiedziec. Chociaż autorytetem to ja nie jestem.
Wysiany na rozsady w dwóch terminach, wysadzony po 'Zimnej Zośce'. Niestety te dosiewane prosto do gruntu nie wzeszły w ogóle.
Mój warzywnik w tym roku to totalna 'partyzantka'. Zorganizowany dopiero w kwietniu, w związku z czym ziemia kompletnie nieprzygotowana.
Każda roślina dostała pod nogi przekompostowany obornik koński. Po wysadzeniu podlane odrobinę saletrzakiem (tak na start).
Rosną jak szalone. Pierwsze owoce były na początku lipca.
Na pewno będzie u mnie w przyszłym roku. Dla mnie mało wymagający.