No i zrobię jak mówicie, teraz dynie, cukinie i ogórki...no może coś jeszcze, bo po uważnych oględzinach stwierdzam, ze wśród chwaściorów rośnie jednak koperek i marchewka

Problem jest też taki, że na tej żyznej glebie chwasty rosną wściekle szybko, a pielić nie ma komu, ale Sarulek lubi wyrywać, truskawki mi całkiem dziarsko opielił, to może za rok już nawet bez nadzoru będzie mogła
Oględziny ogrodu po niebytności pokazały, że wszystko rośnie jak trzeba, susza nieco przystopowała ślimaki, choć dziś ulewa, to pewno znowu wypełzną...lekko mnie wkurzyło, że chyba mój głóg świeżo kupiony odchodzi do wieczności...widać drzewa eleganckie nie są mi pisane, więc najwyżej gdzieś z przydrożnego rowu wykopię sobie pospolity... Natomiast reszta nasadzeń na razie z chwastami wygrywa i obecnie prezentuje się tak (uwaga, dużo zdjęć

):
Moje ukochane żurawki:
i funkie:
i inne cieniste:
i cuś...co to, kto rozpozna?
Oprócz tego kwitnie niewiele, spożywczo-ozdobne czosnki i szczypiorki:
ale królem tego tygodnia jest na pewno bez:
