Gnojówka z pokrzyw w uprawie warzyw
Gnojówka z pokrzyw w uprawie warzyw
hehe ja też swoje pomidorki podlewam wyłącznie gnojówką i robię opryski z wywarów czosnku i pokrzywy od kilku lat i jestem z tego zadowolony .
po to sadze i hoduje pomidorki żeby mieć je dla siebie i dzieci z jak najmniejszą ilością chemii gdyby było inaczej kupował bym w Biedronce
Do własnych celów uważam stosowanie chemii za głupotę do celów handlowych jak najbardziej bez chemii się nie obejdzie .
Gdyby postawić koło siebie dwa stoiska na którym byłyby piękne pomidorki z opisem ze stosowany był oprysk chemiczny a obok stoisko z mniej dorodnymi pomidorkami hodowanymi tylko na babcinych sposobach ludzie i tak brali by te z chemii
po to sadze i hoduje pomidorki żeby mieć je dla siebie i dzieci z jak najmniejszą ilością chemii gdyby było inaczej kupował bym w Biedronce
Do własnych celów uważam stosowanie chemii za głupotę do celów handlowych jak najbardziej bez chemii się nie obejdzie .
Gdyby postawić koło siebie dwa stoiska na którym byłyby piękne pomidorki z opisem ze stosowany był oprysk chemiczny a obok stoisko z mniej dorodnymi pomidorkami hodowanymi tylko na babcinych sposobach ludzie i tak brali by te z chemii
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 9939
- Od: 22 lut 2011, o 18:41
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: województwo mazowieckie
Re: Czym nawozić pomidory>
Jak czytam niektóre wypowiedzi,to mam wrażenie,że na forum jest obecne lobby firm produkujących określone środki.Ekologiczne środki ochrony roślin,które można kupić w sklepach są droższe od konwencjonalnych.Dlatego zapala mi się czerwona lampka.
-
- 20p - Rozkręcam się...
- Posty: 29
- Od: 23 sie 2012, o 12:41
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Re: Czym nawozić pomidory>
Tlenochlorek miedzi czy inna chemia jest tania w wytwarzaniu, porównując z wytworzeniem środka ekologicznego, zawierającego żywe organizmy. Do tego dochodzi okres trwałości środków konwencjonalnych i ekologicznych, na plus dla konwencjonalnych. I jeszcze efekt skali, konwencjonalnych więcej się sprzedaje. Z tego wynika wysoka cena.
Powyższe nie oznacza, że ma ci się nie zapalać czerwona lampka. Bo można się naciąć na mądrali sprzedających różne magiczne środki, które nie posiadają laboratoryjnego potwierdzenia skuteczności.
Dopiszę jeszcze, że czerwona lampka powinna też się zapalać przy zakupie środków konwencjonalnych. A dlaczego, to już na tym forum nie raz było wyjaśniane.
Powyższe nie oznacza, że ma ci się nie zapalać czerwona lampka. Bo można się naciąć na mądrali sprzedających różne magiczne środki, które nie posiadają laboratoryjnego potwierdzenia skuteczności.
Dopiszę jeszcze, że czerwona lampka powinna też się zapalać przy zakupie środków konwencjonalnych. A dlaczego, to już na tym forum nie raz było wyjaśniane.
- BozenkaA
- 1000p
- Posty: 1138
- Od: 26 cze 2011, o 21:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Czym nawozić pomidory>
Anulab, ekologia jest takim słowem - kluczem, pod który wielu chętnie się podpina. Ważniejsze chyba jest zrozumienie istoty problemu. Na razie nie doszłam jeszcze do etapu porównywania cen, wiem jedynie że muszę mieć około 110 zł złotych na EM-ki do rozmnożenia.
Z ekonomicznego punktu widzenia, pewnie da się wyjaśnić różnice w cenach środków. Te stare "chemiczne" czy jak nazywasz konwencjonalne są produkowane na ogromną skalę. I chyba mają dość długi okres przechowywania. Jeśli się mylę, to mnie popraw. Był kiedyś w Galileo program o rolnictwie w Niemczech i Francji. Gdy niemiecki rolnik otworzył szafę z posiadanymi przez siebie środkami ochrony roślin, to wprost zdębiałam. Ten człowiek mógłby wytruć pewnie duże miasto, tyle trucizny składował. Jako przeciwwagę pokazano szklarnie ogrodnika francuskiego, który postawił na naturalne środki ochrony. Na mszyce zamiast oprysku, stosował larwy biedronek.
Te tzw. ekologiczne środki dopiero zdobywają rynek, mają chyba krótszy okres przydatności i wymagają dość intensywnej reklamy. Poza tym, jeśli coś jest czynne biologicznie pewnie musi być poddane baczniejszej kontroli a utrzymanie laboratoriów sporo kosztuje.
Dlatego tak bardzo spodobał mi się pomysł dodawania EM-ów do gnojówek roślinnych. I jeszcze jeden: ponoć węgiel drzewny ma ogromne właściwości absorpcyjne i może stanowić swoisty "domek" dla pożytecznych mikroorganizmów. Więc sobie wymyśliłam, dodać małe jego kawałki do jednej z tak robionych gnojówek a potem zakopać je na głębokości od 15 do 30 cm. Jeśli w moim amatorskim rozumowaniu tkwi błąd, poprawcie proszę.
Z ekonomicznego punktu widzenia, pewnie da się wyjaśnić różnice w cenach środków. Te stare "chemiczne" czy jak nazywasz konwencjonalne są produkowane na ogromną skalę. I chyba mają dość długi okres przechowywania. Jeśli się mylę, to mnie popraw. Był kiedyś w Galileo program o rolnictwie w Niemczech i Francji. Gdy niemiecki rolnik otworzył szafę z posiadanymi przez siebie środkami ochrony roślin, to wprost zdębiałam. Ten człowiek mógłby wytruć pewnie duże miasto, tyle trucizny składował. Jako przeciwwagę pokazano szklarnie ogrodnika francuskiego, który postawił na naturalne środki ochrony. Na mszyce zamiast oprysku, stosował larwy biedronek.
Te tzw. ekologiczne środki dopiero zdobywają rynek, mają chyba krótszy okres przydatności i wymagają dość intensywnej reklamy. Poza tym, jeśli coś jest czynne biologicznie pewnie musi być poddane baczniejszej kontroli a utrzymanie laboratoriów sporo kosztuje.
Dlatego tak bardzo spodobał mi się pomysł dodawania EM-ów do gnojówek roślinnych. I jeszcze jeden: ponoć węgiel drzewny ma ogromne właściwości absorpcyjne i może stanowić swoisty "domek" dla pożytecznych mikroorganizmów. Więc sobie wymyśliłam, dodać małe jego kawałki do jednej z tak robionych gnojówek a potem zakopać je na głębokości od 15 do 30 cm. Jeśli w moim amatorskim rozumowaniu tkwi błąd, poprawcie proszę.
- krismiszcz
- 500p
- Posty: 578
- Od: 20 cze 2011, o 20:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław/Lublin
Re: Czym nawozić pomidory>
Niestety ale z tej dziedziny naukowcem nie jestem i nie przeprowadziłem badań w profesjonalnych warunkach, lecz wyjaśnię Ci jedno pisząc że nie działa mam na myśli że nie zauważyłem tych właściwości co się opisuje na forum - czyli podsumowując efektów jest brak.BozenkaA pisze: Rozumiem, że potwierdziłeś to badaniami naukowymi. Zrobiłeś dokładne badania stanu przed i po zastosowaniu. Bo inaczej to tylko Twoje słowo, przeciwko słowu zwolenników.
Kończąc swoje wypowiedzi dodam tak, jeśli ktoś ma swój rozum i zdolność do racjonalnego analizowania faktów proszę aby w celu eksperymentu odstawił gnojówkę i zastosował obornik, kompost lub nawet ściółkować trawą lub słomą i wtedy zobaczył że to naprawdę przynosi efekty.
Wątków na temat podlewania i pryskania na forum jest sporo i sporo osób którym nie pomagało stosowanie tego syfu z pokrzyw do czego byli zmuszeni do zastosowania konwencjonalnych metod.
- BozenkaA
- 1000p
- Posty: 1138
- Od: 26 cze 2011, o 21:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Czym nawozić pomidory>
Rozumiem, nie zauważyłeś efektów. Myślę, że taka informacja jest cenna, by czytający nie wpadali w przesadną euforię, że znaleźli cudowne rozwiązanie wszystkich problemów. Ale ktoś inny zauważył, spróbuj uszanować i jego opinię.krismiszcz pisze:...pisząc że nie działa mam na myśli że nie zauważyłem tych właściwości co się opisuje na forum - czyli podsumowując efektów jest brak.
Krismiszcz, czy zauważyłeś, jak bardzo obrażasz Innych? Chociażby prześmiewczym podpisem "Sprzedam gnojówkę z pokrzyw, posiada FULL NPK, wystrasza mszyce i działa na hemoroidy!"krismiszcz pisze:Kończąc swoje wypowiedzi dodam tak, jeśli ktoś ma swój rozum i zdolność do racjonalnego analizowania faktów proszę aby w celu eksperymentu odstawił gnojówkę i zastosował obornik, kompost lub nawet ściółkować trawą lub słomą i wtedy zobaczył że to naprawdę przynosi efekty.
Potrafię zrozumieć niechęć do gnojówki, na której się zawiodłeś. Ale zauważ różnice w dostępie do proponowanych przez Ciebie środków.
Obornik - jeśli się ma swój, OK. Ale jeśli trzeba kupić?
Kompost - można zrobić samemu, ale wcześniej ktoś podał, że z ilości pokrzyw jaka była potrzebna do podlewania 100 pomidorów, miałby może kompostu na 1 krzak. Chyba spora różnica?
Trawa - na dużych działkach z trawnikami, jest jej mnóstwo. Ale na małej działeczce, która ma wyżywić rodzinę, często liczy się każdy kawałek i nie ma dużych trawników.
Słoma - trzeba ją kupić.
Sam zobacz o ile droższe proponujesz rozwiązanie. Oczywiście dobrze, że to robisz, bo jest wiele osób, które mogą z niego skorzystać. Gdyby nie trochę obraźliwa forma, wcale bym się nie przyczepiała. Ale spróbuj zaakceptować, że Inni mają prawo do własnej prawdy. Dla części z nich są to właśnie wszelkiego rodzaju gnojówki, które Ty nazywasz syfem. A jak nazwać opryski te konwencjonalne? Zapach gnojówki nie jest najprzyjemniejszy, ale jest naturalny. Rodzina się krzywi i zmyka gdy pryskam lub podlewam, mnie nie przeszkadza. Natomiast od razu muszę uciekać do domu, gdy z opryskiwaczem wjeżdża sąsiad, mający sad położony jakieś kilkadziesiąt metrów od podwórka moich teściów.
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 9939
- Od: 22 lut 2011, o 18:41
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: województwo mazowieckie
Re: Czym nawozić pomidory>
Dodam tylko,że śor nie stosuję też między innymi ze względu na moją sunię,która chodzi za mną i wszystko wącha i uwielbia zapach wszelkich mikstur roślinnych i kiedy nie widzę popija z wiaderka.Nie wyobrażam sobie,że mogła bym opryskać perz,który ona tak chętnie podskubuje.
- bioy
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2502
- Od: 7 maja 2012, o 12:04
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie 356 m.n.p.m.
Re: Gnojówka z pokrzyw
W tym roku postanowiłem sprawdzić jak to właściwie z tą gnojówką z pokrzyw jest i podlewałem nią część kalafiorów, kapust, czosnku.
Teraz widzę wyraźnie że rośliny podlewane nią są znacznie większe od nie podlewanych
Teraz widzę wyraźnie że rośliny podlewane nią są znacznie większe od nie podlewanych
Pozdrawiam, Jacek
- nemezja
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2230
- Od: 18 kwie 2007, o 10:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Okolice Krakowa
Re: Gnojówka z pokrzyw
-
- 20p - Rozkręcam się...
- Posty: 29
- Od: 2 kwie 2013, o 10:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: dolnośląskie
Re: Gnojówka z pokrzyw
a czy drugą część warzyw podlewałeś w tym samym czasie tą samą ilością płynu? Bo może chodzi o samą wilgoć a nie pokrzywę. Ja u siebie nie widziałęm żadnych różnic
- bioy
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2502
- Od: 7 maja 2012, o 12:04
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie 356 m.n.p.m.
Re: Gnojówka z pokrzyw
Tak, podlewałem tak samo z tym że bez gnojowicy.
Dziś właśnie zebrałem kilka kalafiorów o średnicy 30 cm - były one podlewane gnojowicą, oraz kilka 20 cm nie podlewanych gnojowicą.
Być może różnica jest tak duża z powodu, że uprawiam warzywa na wieloletnim nieużytku, gdzie ziemia jest naprawdę uboga i nawet te niewielki ilości azotu robią sporą różnicę.
Dziś właśnie zebrałem kilka kalafiorów o średnicy 30 cm - były one podlewane gnojowicą, oraz kilka 20 cm nie podlewanych gnojowicą.
Być może różnica jest tak duża z powodu, że uprawiam warzywa na wieloletnim nieużytku, gdzie ziemia jest naprawdę uboga i nawet te niewielki ilości azotu robią sporą różnicę.
Pozdrawiam, Jacek
- Callicarpa
- 0p - Nowonarodzony
- Posty: 1
- Od: 16 lut 2013, o 20:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Poznań okolice
Re: Gnojówka z pokrzyw
Zostało mi jeno wiaderko gnojówki z pokrzyw. Teraz już nie czas na nawożenie nawozami z dużą ilością azotu, więc mam pytanie, czy mogę tę gnojówkę przechować do następnego sezonu? Czy nie straci swoich właściwości?
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1349
- Od: 17 lut 2013, o 13:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Płd. Wielkopolska
Re: Gnojówka z pokrzyw
Szkoda przechowywać, wylej na przykład na przygotowane do przekopania miejsce lub kompost, możesz też nawieść żarłoczne rośliny balkonowe. I tak pewnie azot mają teraz w nosie.