Dawidia chińska
-
- 30p - Uzależniam się...
- Posty: 41
- Od: 2 maja 2012, o 21:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Śląsk / Katowice
Re: Dawidia chińska
Witam. Moją Dawidie kupiłem w tym roku i ma około 50 cm, lecz przez ostatnie przymrozki (-3 ) zmarzły liście. Jak myślicie czy przetrwa zimę i czy na wiosnę będzie miała liski jakieś ?
- vinetou80
- 200p
- Posty: 395
- Od: 7 lut 2013, o 16:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Tenczynek 20km od Krakowa USDA 6b
Re: Dawidia chińska
Tak,one tak mają słaby refleks,że jak się robi zimno to nie zaczynają zrzucać liści i je zmraża...jak opadną to sobie ją dobrze agrowłókniną grubo owiń...może być letnia jak masz z pola po okrywaniu warzyw to wtedy złóż na 2-3 razy i owiń dobrze.Często się zdarza,że pomimo dobrej ochrony czubki lubią przemarzać.Ściółkować nie trzeba,ale trzeba pilnować i nie odsłaniać włókniny do ostatnich przymrozków wiosennych i koniecznie posadzić w miejscu osłoniętym.Dobrze jest w sezonie letnim zacieniać bo słońce przypala liście młodym roślinom przez jakieś pierwsze 2 lata.Jeśli nie kupiłeś odmiany Sonoma to sobie wieki poczekasz na kwitnienie...
LEGENDS NEVER DIE
Re: Dawidia chińska
Od lat podziwiam dawidię rosnącą przy wejściu do Parku Monceau w Paryżu. Staram się nie przegapić jej kwitnienia (druga połowa kwietnia). Kwiaty początkowo zielonkawe przechodzą w białe. A latem pod jej listowiem jest zawsze chłodno i odświeżająco jakby pod liśćmi czarnej porzeczki. Najpiękniejsze drzewo północnej półkuli. Opisał ją po raz pierwszy ojciec David z misji jezuitów w Chinach (i po nim nosi swą nazwę) a potem urządzono wyprawę z Kew Garden celem sprowadzenia sadzonek. Znaleziono ją w środkowych Chinach na jakimś stromym zboczu i kierownik wyprawy mało nie runął w przepaść, lecz przywiózł do Europy ok. 20 sadzonek. Drzewo robiło furorę na przełomie XIX i XX wieku.
- vinetou80
- 200p
- Posty: 395
- Od: 7 lut 2013, o 16:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Tenczynek 20km od Krakowa USDA 6b
Re: Dawidia chińska
Kolejny sezon życia zaczyna moja dawidia i znowu musiałem przyciąć dla pokroju,ale po paru latach zaczyna wreszcie wyglądać jak drzewo...
LEGENDS NEVER DIE
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1359
- Od: 21 lis 2012, o 18:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Gliwice
Re: Dawidia chińska
Czy to prawda że zakwita dopiero po 10 latach ?
Słyszałem, że są odmiany dawidii szybciej kwitnące.
Słyszałem, że są odmiany dawidii szybciej kwitnące.
- vinetou80
- 200p
- Posty: 395
- Od: 7 lut 2013, o 16:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Tenczynek 20km od Krakowa USDA 6b
Re: Dawidia chińska
Tak przy zwykłej można czekać i ponad 20lat,oczywiście żaden sprzedawca Ci tego nie powie i nie napisze na aukcji na alledrogo ...dlatego trzeba sobie kupić odmianę Sonoma,gdzie już małe drzewka kwitną.Ja mam niestety zwykłą już któryś rok i dopiero ma deko grubszy pień i pilnuję do ostatnich przymrozków,bo jak przemarznie to potem długo się zbiera i ma marne przyrosty.Sonoma jest podobno parę stopni bardziej odporna na mróz bo zwykła do ok -25C i co roku przez parę ładnych lat trzeba okrywać.
LEGENDS NEVER DIE
Re: Dawidia chińska
Witam
Kwitną małe, nie dlatego, że jest to specjalna odmiana, wynika to ze sposobu rozmnażania. Można zaszczepić na podkładce pęd z pączkami kwiatowymi pobrany ze starego drzewa, taka roślina zakwitnie w miesiąc po tym zabiegu. Ma to swoje zalety (szybkie kwitnienie) ale i wady: roślina od początku jest stara, rośnie słabo, nie osiąga właściwych gatunkowi rozmiarów i formy, żyje krótko.
Poza tym dawidie w czasie kwitnienia najpiękniej wyglądają oglądane z dołu.
Powszechny błąd przy uprawie dawidii to nadmierne nawożenie i podlewanie do samej jesieni - dawidie rosną wtedy silnie ale nie wykształcają silnych pączków szczytowych lub nawet nie drewnieją i marzną.
Dawidie powinny poczuć suszę i przestać rosnąć w sierpniu, wtedy do jesieni zdążą wykształcić pączki z których w następnym sezonie wyrosną silne pędy.
Owijanie włókniną przynosi tylko szkody (drobne uszkodzenia pączków i kory to droga zakażenia przez grzyby i bakterie), zdrowe dawidie bez problemu znoszą mr0zy -30 C.
Pozdrawiam
Jurek
Kwitną małe, nie dlatego, że jest to specjalna odmiana, wynika to ze sposobu rozmnażania. Można zaszczepić na podkładce pęd z pączkami kwiatowymi pobrany ze starego drzewa, taka roślina zakwitnie w miesiąc po tym zabiegu. Ma to swoje zalety (szybkie kwitnienie) ale i wady: roślina od początku jest stara, rośnie słabo, nie osiąga właściwych gatunkowi rozmiarów i formy, żyje krótko.
Poza tym dawidie w czasie kwitnienia najpiękniej wyglądają oglądane z dołu.
Powszechny błąd przy uprawie dawidii to nadmierne nawożenie i podlewanie do samej jesieni - dawidie rosną wtedy silnie ale nie wykształcają silnych pączków szczytowych lub nawet nie drewnieją i marzną.
Dawidie powinny poczuć suszę i przestać rosnąć w sierpniu, wtedy do jesieni zdążą wykształcić pączki z których w następnym sezonie wyrosną silne pędy.
Owijanie włókniną przynosi tylko szkody (drobne uszkodzenia pączków i kory to droga zakażenia przez grzyby i bakterie), zdrowe dawidie bez problemu znoszą mr0zy -30 C.
Pozdrawiam
Jurek
-
- 30p - Uzależniam się...
- Posty: 41
- Od: 2 maja 2012, o 21:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Śląsk / Katowice
Re: Dawidia chińska
Dziś w nocy było u mnie około -1 stopnia i niestety Dawidie szlag trafił...mam nadzieje że się odbuduje... Chociaż jeszcze zimna Zośka przed nami ...Jak myślicie?
- vinetou80
- 200p
- Posty: 395
- Od: 7 lut 2013, o 16:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Tenczynek 20km od Krakowa USDA 6b
Re: Dawidia chińska
U mnie tak samo wszystko mróz zmasakrował,znowu zanim zabierze się do rośnięcia to będzie połowa lata
LEGENDS NEVER DIE
- gienass
- 100p
- Posty: 113
- Od: 12 cze 2010, o 20:32
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Pomorze Zachodnie(okolice Dębna/Szczecin) strefa 7a
Re: Dawidia chińska
Moja w tym roku zaczęła w końcu trochę rosnąć i zagęściła się trochę. Na szczęście majowe przymrozki zatrzymały się na 0 stopni i nic nie padło. BTW Mojej nigdy nie okrywałem ale u mnie klimat dość łagodny jest.
Pozdrawiam
Eugeniusz
Eugeniusz
Re: Dawidia chińska
A ja w centralnej Polsce posadziłam dawidię na wystawie południowej i w sumie nie bardzo jej to służyło, przeniosłam ją bardziej na zachód i jest super..oczywiście nie wiem kiedy zakwitnie bo tego nie wie nikt,ale wiem że trzeba bardzo pilnować głównego przewodnika i wycinać odrosty bo inaczej zdominują one przewodnik i roślina przestanie rosnąć. Nie przemarza mi co mnie cieszy...zobaczę jak będzie w tym roku...czekam już na ciepłe dni i wybieram się po drugą dawidię ale tym razem sadzonkę 4-metrową z solidnym pniem....wyśle Wam fotki jak tylko ją przywiozę i posadzę jakoś na początku kwietnia. Pozdrawiam.
Re: Dawidia chińska
Miałem kilka sztuk z nasion. Co roku po zimie do poziomu śniegu podmarzały. Obok rosły cyprysowiec czy budleja, które nie miały żadnych uszkodzeń.
Wkurzyłem się, oddałem je znajomemu. Nie wiem jak u niego sobie radzą. Muszę go tu na forum poszukać i zapytać.
Wkurzyłem się, oddałem je znajomemu. Nie wiem jak u niego sobie radzą. Muszę go tu na forum poszukać i zapytać.
- vinetou80
- 200p
- Posty: 395
- Od: 7 lut 2013, o 16:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Tenczynek 20km od Krakowa USDA 6b
Re: Dawidia chińska
Generalnie szkoda miejsca,jak masz coś innego też fajnego to sobie wsadź zamiast Davidii.Przemarza od późnych przymrozków co roku,trzeba pilnować cały czas.
Mam już któryś rok(siódmy?) i ma może 160cm.Miejsce musi mieć osłonięte,gleba żyzna i dużo podlewania w sezonie+nawożenie.jeśli ktoś już się decyduje to tylko mogę polecić odmianę "Sonoma" bo odrazu ma kwiatki,przy normalnęj będzie się czekało z 20lat na chusty jak nie więcej.
Mam już któryś rok(siódmy?) i ma może 160cm.Miejsce musi mieć osłonięte,gleba żyzna i dużo podlewania w sezonie+nawożenie.jeśli ktoś już się decyduje to tylko mogę polecić odmianę "Sonoma" bo odrazu ma kwiatki,przy normalnęj będzie się czekało z 20lat na chusty jak nie więcej.
LEGENDS NEVER DIE