Witam,
Od miesiąca jestem posiadaczką Phalaenopsisa zakupionego w Ikei. Storczyk ładnie kwitnie, wydaje mi się że wypuszcza nowego liścia, ale jakieś dwa tygodnie temu zaczęły się z nim dziać dziwne rzeczy. Otóż, na początku na jednym liściu od czasu zakupu na zewnętrznej stronie było wgłębienie, jakby obtarcie, które z czasem zaczęło się pogłębiać, widoczne było też żółte , suche obramowanie naokoło ranki. Z czasem takie suche ranki zaczęły się też pojawiać na innych liściach. Zaniepokoiłam się i doglądałam często storczyka, aż pewnego dnia zobaczyłam na pierwszej rance małego, białego robaczka, szybko go zdjęłam i odseperowałam roślinę od innych. Przeczytałam, że można przemywać liście rozcieńczonym płynem do naczyń, zrobilam to kilka razy, kładłam też czosnek(podobno pomaga) na podłoże storczyka, jednak większej ilości robaków nie było widać, po podlaniu też nic nie wyszło. kiedy już myślałam ze kryzys mam za sobą( ranek przestało przybywać, nie powiększały się) na jednym liściu od spodniej strony, po środku zobaczyłam kilkanaście czarnych plamek przypominających nakłucia igłą, do tego dzisiaj zauważyłam że liść, od którego wszystko się zaczęło jest zwiotczały, a od spodu pomarszczony i już nie wiem co robić, podejrzewam że problem może być w korzeniach chociaż wyglądają na zdrowe, są zielone. To mój pierwszy storczyk i nie chciałabym go stracić. Jutro zamierzam zajrzeć do doniczki i zobaczyć czy nie kryje się tam coś złego. Kupiłam już Topsin, nową doniczkę i nowe podłoże. Dodam ze storczyk stoi na półce około 3 metry od okna, jest podlewany średnio co 11 dni, wtedy kiedy korzenie robią się srebrne. Podlewam przez namoczenie przez jakieś 20 minut( pierwszy raz moczył sie około 1h, nie wiedziałam ile powinien sie moczyć, myślicie ze go przelałam?), na razie był podlewany 3 razy, pierwsze dwa z nawozem do storczyków w dawce mniejszej niż na opakowaniu, trzeci raz już nie, do tego wydaje mi się że te złe rzeczy zaczynają mu dokuczać po podlewaniu, ale może mi sie tylko wydaje. Pąki kwiatów rozwijały się normalnie, nie są uszkodzone, nawet te które rozwinęły się po wyskoczeniu zmian.Jak myślicie, co mu dolega? Proszę o pomoc
P.S Mam pytanie co do podlewania. Czy gdy namaczacie storczyka czekacie aż wszystkie korzenie zrobią się zielone? Bo w moim zielone robią się tylko te na spodzie, te które są bliżej trzonka już nie.
Przepraszam za jakość zdjęć, ale chyba wszystko widać to co mnie jeszcze niepokoi to te białe kropki na zewnętrznej stronie liścia, było ich na początku mniej niż teraz.
