Witam
Wydobywam się z frontu remontu i niemocy zebrania myśli, by coś napisać sensownego na forum.
Remont na półmetku, może niewielki jednak wymaga czasu i sił.
Ogród w tym czasie radośnie i z wielką ochotą porastają chwasty, co mnie dodatkowo dołuje. Na szczęście pocieszeniem są powojniki, które ostatnio wydają się mnie coraz bardziej kochać.
Stasiu 
Okazuje się , że prawdopodobnie będę miała teraz dwa Wyvyan'y. Przy okazji poznałam jego kwiat w wydaniu wczesnego kwitnienia. Powoli rozkwita , jeszcze w doniczce.
Aniu sweety 
kochająca fiolety. Jak dla Ciebie to tylko Nike , w głębokim fiolecie.
Ewcia ewamaj66 
współczuję
zalatania. Pewnie od czasu, kiedy to pisałaś już coś popadało i teraz cieszysz się
bujnością traw i nie tylko.
Alicjo 
podziwiałam Twoją piwonię i jej wspaniały kolor. Moja już straciła płatki a grad jej w tym skutecznie pomógł. Trochę to smutne, tyle czekania a kwitnienie tak krótko trwa. Ten kwiat to chyba dziecię powojnika Generał Sikorski, ale głowy nie dam.
Grażko 
grad już przebolałam, mam nowe kwiatki a te, które ucierpiały zobaczę znowu za jakiś czas, może za rok.
Coraz bujniej kwitnący Dr Ruppel dla Ciebie.
Witaj
Bogusiu 
Dziękuję za miłe słowa i zapraszam do odwiedziń w przyszłości.
Asiu 
wspólczuję zjedzonych przez nieznanego łakomczucha nasadzeń. Bodziszki są zarezerwowane i czekają na Ciebie.
Ewuś drewutnia 
przyznaję , że po cichu liczyłam na Stasię i jej wiedzę.
CDN.......