Były wysadzone 22 kwietnia.Wykopane na majówke na 3-4 dni.Owoce z pierwszych gron są już duże na tych kilku krzakach a następne grona usychają.I to tylko na 5-10 sztukach.Mam w sumie około 60 sztuk.Podlewam w zależności od pogody i temperatury na zewnątrz.Nie są przelewane ze względu na coroczną moją przygodę z szarą pleśnią ale suszy też całkowitej nie mam ponieważ obok nich rośnie jeszcze końcówka wczesnowiosennej sałaty. Ziemia przekopana z końskim obornikiem na jesieni w ilości 6 taczek.Co roku podlewam też rozwodnionym obornikiem ale to dopiero gdy wyrwę całą sałatę więc w tym roku jeszcze nie dostały takiego dopingu.Czyli susza,wysoka temp czy choroba może być tego przyczyną?
Czyli w ciągu miesiaca to ile razy podlałeś? i chyba źle interpretujesz szarą pleśń, ona atakuje z powodu wilgoci w powietrzu a nie dlatego ,że wilgotno jest w podłożu,
Około 4 razy obficie podlałem pod folią w ostatnim miesiącu.Korzenie nie mają sucho,wnioskuje po tym że wyrywam sałatę i jej korzenie mają wilgoć.Żeby nie było wilgoci w powietrzu mam otwarte oba szczyty folii a i tak niestety mam szarą pleśń.Co poprawić żeby kwiaty nie usychały/więdły?
Te kwiaty to najpierw chyba zwiędły a potem dopadła je choroba, tak wyglądają pomidory, które rosną w skrajnie niekorzystnych warunkach, z brakiem podstawowych składników, czemu nie likwidujesz bocznych pędów, one dodatkowo osłabiają roślinę.
edit
Te szczyty folii to nie dokońca rozumiem, ale , zwłaszcza teraz jak idą upały, boczne części muszą być otwarte, na przestrzał , całe, zmniejszysz temperaturę, spadnie wilgoć w powietrzu,
w pełni wzrostu pomidor potrzebuje, średnio kilka litrów wody, codziennie, czyli w gorące dni co dwa trzy, dni podlewaj, skasuj boczne pędy.
U mnie też sąsiednie powiaty z komunikatem aktywnym, kłodzki jeszcze nie podświetlony, ale to pewnie kwestia dnia, dwóch. Będę pryskać OW z HB, wcześniej pryskałam Timorex Gold, mam nadzieję, że pomoże, bo w sobotę wyjeżdżam na 2 tygodnie-nie spodziewałam się ZZ w czerwcu. Moje grunciaki mają wprawdzie daszek i jeden bok foliowy, mokre nie są, nigdy zarazy nie miałam, ale to mój pierwszy rok z grunciakami, w zeszłym roku "gruntowe" wylądowały w minifolii budowanej na prędko przed przymrozkami końcem maja i tam już zostały. Pryskane były bioseptem i pokrzywą i nic im nie było. No cóż, zobaczymy. Pozdrawiam
Witam serdecznie. Jestem nowy na forum i pierwszy raz uprawiam pomidory. Nie wiem co się dzieje z moimi krzaczkami posadzonymi w gruncie? Dolne liście ciemnozielone i na dodatek dziwnie poskręcane, a wierzchołki jasnozielone. Pomidorki sadzone na oborniku króliczym przekopanym na jesień zeszłego roku, zasilane substralem Magiczna Siła, dwa razy pryskane siarczanem magnezu ze względu na widoczne braki magnezu. Bardzo proszę o pomoc,co mam robić.
Witam.
U mnie jest podobnie - żółte plamy na liściach nowych. Plamy są z wierzchu natomiast pod spodem widac tylko lekkie zolte odbarwienia. Stare liście nie wykazują tego problemu. Także nie wszystkie odmiany - przede wszystkim wczesne Herzferer, Betalux i Promyk. Czy jest to jakaś choroba czy niedobór/nadmiar? Te wczesne odmiany mają już pomidory, na niektórych już prawie jak piłka tenisowa.
Lunarii
Zobacz czy na spodniej stronie liści nie ma czasem nalotu takiego brunatnego http://www.inwarz.skierniewice.pl/klucz ... by/5.a.jpg
jak jest to brunatna plamistość. Nie zamykaj tunelu na noc oberwij najgorsze liście i oprysk np TOPSIN M 500sc