Ano dokładnie, mam 26 arów, z tego powiedzmy 20 procent zagospodarowane, 50% koszonej łąki udającej trawnik i 30% strefy mroku

Ale za to jak w tych pokrzywach warzywa i owoce rosną!
Iwonko, na lato kwiatów to raczej na pewno się nie uda

W ogóle mam zgryz z wyjazdami wakacyjnymi, bo mama mi miesza z terminem przyjazdu tutaj, finanse nieco kuleją, ale najważniejsze jest to, ze mogę wyjechać na nie dłużej niż 3 dni, bo kuwety nie wytrzymają, a na dalsze wyjazdy to dzieci będą protestować przeciw ciągłemu siedzeniu w aucie....ale siedzę z grafikiem i kombinuję, zakładam że do końca sierpnia uda się ze wszystkimi zaplanowanymi wyjazdami
a popatrzcie, jak mi ładnie przypadkowo wyszło:
Jastrzębiec celowo rośnie w perzu...rośnie i go sobie powolutku pożera, a jednocześnie świetnie się skomponował z pęcherznicą i tojeścią
