Madziu jestem pod ogromnym wrażeniem Wzgórza Motyli.Ale przedsięwzięcie.Napracowałaś się pewnie bardzo ale przyjemnie będzie popatrzeć za dwa-trzy sezony na efekty.Podziwiam Cię za upór i konsekwentne dążenie do celu.
Cześć Magda, zniknęłaś, ale mam nadzieję,że się pojawisz... Armia doniczek na Wzgórzu Motyli tak rozbudziła mój apetyt , że niecierpliwie czekam na letnie zdjęcia.