Moje zielone zakręcenie
- julcia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2263
- Od: 19 maja 2011, o 08:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Leszno w Wielkopolsce
Re: Moje zielone zakręcenie
Wreszcie spadł śniegi moje roślinki dostały kołderki
Niestety temperatura w plusie więc długo nie poleży
Spaceru jednak nie będzie coś nie mogę dojść do siebie po chorobie dalej kaszlę więc siedzę w domku.
Dobrze ,ze kwitną domowe roślinki umilając dzień
Niestety temperatura w plusie więc długo nie poleży
Spaceru jednak nie będzie coś nie mogę dojść do siebie po chorobie dalej kaszlę więc siedzę w domku.
Dobrze ,ze kwitną domowe roślinki umilając dzień
Pozdrawiam Julia
Moje zielone zakręcenie
Moje zielone zakręcenie
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 42256
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Moje zielone zakręcenie
Julciu lepiej nie wychodź, bo taka pogoda nie sprzyja dochodzeniu do zdrowia. Zdecydowanie lepiej ją podziwiać przez okno. Hipeastrum już chwaliłam i wyrażałam podziw, ale i storczykami umiesz się opiekować Zdrowia i miłego wypoczynku życzę
- cyganka77
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2062
- Od: 21 sie 2012, o 14:52
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Moje zielone zakręcenie
Julciu przepiękne masz te domowe. Przynajmniej w domu wiosna.
- kasik 69
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3691
- Od: 10 maja 2010, o 15:04
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Moje zielone zakręcenie
Julcia,ale amarylisy i ta ściana z fotkami maluszków super
A te kamienne uprawy to reanimowane storczyki,czy tak u ciebie rosną
A te kamienne uprawy to reanimowane storczyki,czy tak u ciebie rosną
- julcia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2263
- Od: 19 maja 2011, o 08:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Leszno w Wielkopolsce
Re: Moje zielone zakręcenie
Marysiucały dzień przesiedziałam w fotelu a za oknem słoneczko więc naprawdę chciało się spaceru bo dawno nie było tak pogodnie, ale rozsądek wziął górę.
Asiu to dziś moja jedyna radość po grypie i antybiotyku nie mogę przestać kaszleć więc i pospacerować nie mogłam.
Kasiu doniczki są lekkie i dociążone kamieniami tak rosną ale wszystkie mają pod spodem podłoże z drobnej kory i keramzytu w którym jednak wilgoć dłużej się utrzymuje.A maluchy już większe.
Asiu to dziś moja jedyna radość po grypie i antybiotyku nie mogę przestać kaszleć więc i pospacerować nie mogłam.
Kasiu doniczki są lekkie i dociążone kamieniami tak rosną ale wszystkie mają pod spodem podłoże z drobnej kory i keramzytu w którym jednak wilgoć dłużej się utrzymuje.A maluchy już większe.
Pozdrawiam Julia
Moje zielone zakręcenie
Moje zielone zakręcenie
- dorcia7
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 12456
- Od: 13 lip 2011, o 13:58
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: wielkopolska
Re: Moje zielone zakręcenie
U mnie widok za oknem podobny,no ale nic dziwnego skoro tak mało nas dzieli kilometrów,ja raczej niedzielę przeleżałam na kanapie ,słońce zachęcało do spacerów ale wiatr bardzo nieprzyjemny więc nosa nie chciało się wystawić z domu-pozdrawiam
- julcia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2263
- Od: 19 maja 2011, o 08:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Leszno w Wielkopolsce
Re: Moje zielone zakręcenie
Witaj Dorotko u nas wiatru nie było ale i tak nie wyszłam muszę się wykurować przed wiosną, która już za progiem. Słyszałam ,że u nas ma przyjść pod koniec lutego więc za chwilkę
Pozdrawiam Julia
Moje zielone zakręcenie
Moje zielone zakręcenie
- anastazja B
- 1000p
- Posty: 1414
- Od: 3 mar 2013, o 09:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Moje zielone zakręcenie
Juleczko bardzo ciekawie zagospodarowałaś swój kawałek ziemi. Mnóstwo w nim pięknych kwiatów ale też smakowitych owoców ,ziół i trochę warzyw. Dobrze mieć takie miejsce gdzie można uciec od codziennego zagonienia.
-
- Przyjaciel Forum - Ś.P.
- Posty: 16696
- Od: 31 lip 2014, o 21:16
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Moje zielone zakręcenie
Julio, narzekasz na kotka, a masz takie piękne kwiatki domowe
Aby uniknąć podgryzania przez kicię zielonego domowego, sieję dla niej trawkę w skrzyneczce lub pszenicę w pudełeczku po np. margarynie To zielone odwraca jej uwagę od innych zielonych Naprawdę działa.
Aby uniknąć podgryzania przez kicię zielonego domowego, sieję dla niej trawkę w skrzyneczce lub pszenicę w pudełeczku po np. margarynie To zielone odwraca jej uwagę od innych zielonych Naprawdę działa.
Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 15 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 15 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.
Re: Moje zielone zakręcenie
Niestety, ja ze wschodu- z Lublina. Moje truskawki też mają ten problem, zrobiłam jesienią trochę sadzonek i poszły w inne miejsce, po zakażonych truskawkach posadziłam czosnek, mam nadzieję że to pomoże. Trawnika trochę szkoda... No chyba, że przeniesiesz go na miejsce po truskawkach Z pomidorkami Cię rozumiem, gdzie to wszystko trzymać, parapety z gumy być nie chcą, też mam odwieczny problem, zwłaszcza że jestem chora na hoyozę i okna mam obwieszone doniczkami do niemożliwości Hiperastra masz cudne, przyniosłam swoje z piwnicy i przesadziłam (jak mogłam zapomnieć?). No i falki pięknie Ci kwitną. Miałam też sporo storczyków ale porozdawałam, żeby zrobić miejsce na hoye oczywiście. Zostały tylko dwa. U nas tez zrobiło się biało, ale w przeciwieństwie do Ciebie mam nadzieję że to szaleństwo szybko zniknie. Nie lubię zimy, oj nie. Pozdrawiam ciepło i zdrówka Ci życzę- Magda
Gdy ci coś wpada do oka pamiętaj ze to odrobina kosmosu /Tuwim/
- julcia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2263
- Od: 19 maja 2011, o 08:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Leszno w Wielkopolsce
Re: Moje zielone zakręcenie
Lucynko kot ma swoje zielone do pogryzania ale i tak interesuje się moim
Madziuteż rozdaję swoje doniczkowce w ostatnią sobotę wydałam fikusa beniaminka, drzewko szczęścia i jukę na nowe mieszkanie siostrzeńcowi mam nadzieję ,ze zaopiekują się należycie. A z truskawek raczej zrezygnuję bo pod drzewami i tak nie urosną a miejsce dla wnuków na harce musi być bo przecież mają szansę brykać na trawie a nie na bruku w mieście a wszyscy mieszkamy w szufladach Natomiast swoje amarylisy będziesz podziwiać na Wielkanoc Zimy też nie lubię, ale jesienią rozłożyłam obornik na działce i zależało mi na wilgoci
Beatko mieszkamy w blokowisku więc potrzebny nam jest kawałek wytchnienia od betonu, a że kocham to co robię
więc i efekty jakieś są, ale jeszcze wiele chcę zmienić i poprawić
Madziuteż rozdaję swoje doniczkowce w ostatnią sobotę wydałam fikusa beniaminka, drzewko szczęścia i jukę na nowe mieszkanie siostrzeńcowi mam nadzieję ,ze zaopiekują się należycie. A z truskawek raczej zrezygnuję bo pod drzewami i tak nie urosną a miejsce dla wnuków na harce musi być bo przecież mają szansę brykać na trawie a nie na bruku w mieście a wszyscy mieszkamy w szufladach Natomiast swoje amarylisy będziesz podziwiać na Wielkanoc Zimy też nie lubię, ale jesienią rozłożyłam obornik na działce i zależało mi na wilgoci
Beatko mieszkamy w blokowisku więc potrzebny nam jest kawałek wytchnienia od betonu, a że kocham to co robię
więc i efekty jakieś są, ale jeszcze wiele chcę zmienić i poprawić
Pozdrawiam Julia
Moje zielone zakręcenie
Moje zielone zakręcenie
Re: Moje zielone zakręcenie
Liczę na piękne fotki wielkanocnych amarylisów- moje hihi chyba dadzą radę na Boże Ciało... Ale nic to. Może spróbuj z poziomkami- urosną i pod drzewkami, dzieciaki mogą mieć sporo radości. Ale tu byłyby lepsze stare, rozłogowe odmiany- są po prostu silniejsze i cień im niestraszny. No i mają dużo bardziej aromatyczne owoce, czasem nawet większe od tych nowoczesnych. Pycha! Sposób Lucynki- pozdrawiam Cię, Lucynko- u mnie się sprawdza 100 na 100- sieję kotom w dużej doniczce owies (aktualnie jęczmień) i nie ma problemów. Czasem przesuną jakąś doniczkę, raz się zdarzyło, że zrzuciły roślinkę ale nie o nią tu chodziło, raczej o dominację na parapecie. Może twój sierściuch to rasowy ogrodnik i wszystko musi sprawdzić organoleptycznie? A może brakuje mu czegoś- może zielone to za mało i trzeba od czasu do czasu dać mu jakiś środek odkłaczający? Koty czyściochy myjąc futerko połykają mnóstwo włosów i... zielone pomaga się ich pozbyć, czyli rzyga to to jak kot. W sezonie działkowym najlepiej działa perz przeszczepiony do doniczki i przyniesiony do domu. Jest ostry, drażniący i działa niezawodnie, czyli kot wydaje po spożyciu dziwne dźwięki, wypluwa kłaczki i co tam jeszcze ma w sobie, my biegamy ze szmatą za kotem. Efekt- kot jak nowonarodzony, natychmiast patroluje miski i wyżera co się da, wyraźnie młodszy, lżejszy, bardziej energetyczny i szczęśliwszy z każdą sekundą- my odwrotnie- zbieramy, zapieramy, wycieramy, używamy słów nieparlamentarnych na koniec, bo nasze zwierzątko mając do wyboru zrobienie katastrofy na łatwych do zmywania kafelkach albo powierzchniach trudno zmywalnych z pewnością wybierze najbardziej perski z posiadanych chodników i dywanów. To nie złośliwość tylko wrodzona kotom skłonność do luksusu. Podobno po to Pan Bóg stworzył kota, żeby człowiek mógł bezkarnie dotknąć tygrysa. Ja tu o kotach a o roślinkach być miało bo to nie forum o kotach przecież... Ale coś w tym jest. Pozdrawiam Twojego sierściucha- Magda
Gdy ci coś wpada do oka pamiętaj ze to odrobina kosmosu /Tuwim/
- julcia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2263
- Od: 19 maja 2011, o 08:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Leszno w Wielkopolsce
Re: Moje zielone zakręcenie
Pozdrawiam Julia
Moje zielone zakręcenie
Moje zielone zakręcenie