Panowie, no właśnie nosiłem się z zamiarem pytania o Calypso, a tu Bartosz wywołał temat.
W tym sezonie szukałem czegoś co będzie alternatywą dla smrodliwego (ale bardzo skutecznego BI58).
Tym sposobem dotarłem do Alypso AL firmy Bayer (podejrzewam że Calypso Perfect to jest to samo tylko pod inną nazwą handlową).
Preparat przeznaczony jest do oprysków - nawet sprzedawany jest w butelce z atomizerem.
Jest jeszcze dostępna postać skoncentrowana do rozcieńczania z wodą - Calypso 480 EC.
Zgodnie z opisem producenta ww. preparaty mają działanie owadobójcze, kontaktowe i żołądkowe. W roślinach działają systemicznie.
Ich dodatkowe atuty to selektywne działanie (nie szkodzą pszczołom) i są praktycznie bezwonne (nie wiem czy Calypso 480EC również nie ma zapachu, bo jeszcze go nie stosowałem).
Nie mam pojęcia czy Calypso w rozpylaczu zwalczy wełnowca na korzeniach. Czy można przypuszczać, że systemiczne działanie Calypso to zapewni?
Zastanawiam się nad możliwością zastosowania Calypso 480EC, tylko tu pojawia się problem z właściwym stężeniem, tak by nie zaszkodzić roślinom. Być może stężenie jak to podane przez producenta do oprysku będzie poprawne?
Od jakiegoś czasu staram się znaleźć w internecie odopowiedzi na te pytania. Pisałem też do działu obsługi firmy Bayer, ale nie otrzymałem dotąd odpowiedzi.
Może ktoś z Was chciałby się przyłączyć do tego mojego śledztwa?
pozdrowienia,