Dwukrotnie sadziłam bakłażany. W pierwszym roku trzy krzaczki na próbę, jeden zginął, dwa pięknie wyrosły, kwitły, kwitły i wspólnie zawiązały jeden nieduży owoc. Ostatni rok posadzone 10 krzaczków, wyrosły bardzo ładne, większe od średnich pomidorów i znowu to samo. Pod koniec września jeden owoc zerwany z 10 krzaczków. Zastanawiam się, czy dać im trzecią szansę
