Ja mam akanta miękkiego z nasiona. Wysiew w tamtym roku, na jesień na stałe miejsce. 7 nasiona, 7 sadzonek, 6 przetrwały, bo jedną wcięło po wizycie kreta - zrobił podkop, sadzonka została wypchnięta z gruntu i się nie ukorzeniła.
I tak sobie czytam Wasze wpisy i szukam informacji o kwitnięciu. I niektórzy piszą, że już w drugim roku od wysiewu mogą zakwitnąć. To co mam wyczekiwać pąków? Tak fajnie by było, gdyby pojawił się, co najmniej jakiś mały pączek
