Słoneczne rabaty 2
Re: Słoneczne rabaty 2
Witam wszystkich.
Będąc dzisiaj w Centrum Ogrodniczym kupilam cebule lilii św.Józefa, za namową sprzedawcy. .. kojarzy mi sie ta odmiana z takimi starymi liliami, które rosły u babci w ogrodku.Zawsze byly takie mistyczne..najpiękniejsze ze wszystkich kwiatkow tam będących. Czy to wlasnie takie? Biale, pachnace...? A czy one sie krzewia? Czy trzeba o nie w jakiś szczególny sposób dbać?
Będąc dzisiaj w Centrum Ogrodniczym kupilam cebule lilii św.Józefa, za namową sprzedawcy. .. kojarzy mi sie ta odmiana z takimi starymi liliami, które rosły u babci w ogrodku.Zawsze byly takie mistyczne..najpiękniejsze ze wszystkich kwiatkow tam będących. Czy to wlasnie takie? Biale, pachnace...? A czy one sie krzewia? Czy trzeba o nie w jakiś szczególny sposób dbać?
- Madziagos
- -Moderator Forum-.
- Posty: 4351
- Od: 10 kwie 2012, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Sobącz/Kaszuby
Re: Słoneczne rabaty 2
Od kilku dni podglądam Twój ogród ze względu na fantastyczne lilie.
Jednak tym, co wywabiło mnie tym razem z ukrycia są malowanki na torciku.
Dla mnie wprost porażające - w głowie mi się nie mieści, żeby jakiekolwiek ciasto upiec, a co dopiero je tak cudnie przyozdobić.
Toż to żal jeść takie dzieło
Jednak tym, co wywabiło mnie tym razem z ukrycia są malowanki na torciku.
Dla mnie wprost porażające - w głowie mi się nie mieści, żeby jakiekolwiek ciasto upiec, a co dopiero je tak cudnie przyozdobić.
Toż to żal jeść takie dzieło
- nifredil
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4371
- Od: 26 mar 2012, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Słoneczne rabaty 2
Witajcie kochani
Od dzisiejszego dnia zapowiadano nam kolejną porcję upałów. Jak widać na zapowiedziach się skończyło, bo słońca tyle co na lekarstwo W piątek i sobotę ugrzęzłam w przygotowaniach do urodzin mojego 6-letniego łobuza, ale znalazłam jeszcze czas żeby zrobić z siebie ogrodniczą ignorantkę w szkółce ogrodowo.eu, która ma swoją siedzibę niedaleko Krosna. A zaczęło się tak. Końcem maja wspaniały Mąż wiedząc że jedynym właściwym prezentem na rocznicę ślubu będą "habazie" zabrał mnie na zakupy do wyżej wymienionej szkółki. Poza kilkoma bylinami do koszyka wpadła mi budleja bicolor. Oczywiście posadziłam w dobrze widocznym miejscu licząc na kapitalny efekt dwukolorowych kwiatów. Wyobraźcie sobie jakie było moje zdziwienie, gdy zamiast pomarańczowych pączków pojawiły się fioletowe. Myślę sobie: pewnie muszą się przebarwić jak zakwitnie całość... Czekałam.. całość przekwitła w kolorze lawendy Oczywiście spokoju mi to nie dawało Udało się więc załatwić z właścicielami reklamację.. nikt nawet nie chciał zamienionego krzaczorka, miałam tylko obciąć kwitnący kwiat i przyjechać po właściwy. Jak wiecie z miejscem u mnie krucho, wykopałam więc nieszczęsną budleję i umówiłam się, że nie chcę kolejnego krzewu tylko wymianę na właściwą odmianę. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że wspaniała i rozgarnięta Sabinka wymienia budleję bicolor na budleję bicolor A wszystko przez upały. Rośliny zachowują się nietypowo w ekstremalnych warunkach i zanim zdążą przebarwić kwiaty przekwitają Cóż, człowiek uczy się przez całe życie A miła pani wzięła ode mnie sfatygowany przez podróż i przesadzanie krzaczek i wymieniła na ładny i rześki Dokupiłam też kolejne floksy, rutewkę i coś czego nazwy nawet nie pamiętam, wstawię zdjęcie dla identyfikacji
Grażynko,
Stefanek, dziękuję za przemiłe słowa. jeżówki kupuję. Podobno z nasion nie można uzyskać innej odmiany poza tą podstawową różową. Mieszańce kolorystyczne wychodzą baardzo rzadko.. Torcik był dla znajomych i prawdę powiedziawszy nawet go nie jadłam, ale wiem z dobrych źródeł, że proszono o dokładki..
Sonia, a więc to nie margerytki tylko złocień Koper się przydał do ogórków i dobrze, bo tam gdzie w tym roku wysiewałam nic nie zeszło.. wydarłam z rabat, wielki i dorodny po nawozie z pokrzyw..
Clem, u mnie "panoszą" się dwa koty: kocur i kotka. Kocur to leniwiec pierwsza klasa za to kotka.. ta to jest urodzoną łowczynią. Nawet sroki przynosi pod dom Playtime to moje oczko w głowie pośród wszystkich lilii. Ciekawe czy dobrze przezimuje..
Alicjo, zwykle nie kupuję lilii w okolicznych sklepach, bo co tu dużo mówić.. zgodność poraża. Tym razem skusiłam się na kilka sztuk w nowo otwartym centrum ogrodniczym. Myślę sobie skoro mają takie ceny to pewnikiem wszystko idealnie zgodne. Niestety również znaleźli się na mojej czarnej liście Czyżbym dostała zaproszenie do twojego bajecznego ogrodu??
Dotorko, kochana, czekam na te białe cudeńka z niecierpliwością. Wyszła bardzo fajna kępka i już w tym roku będzie ładnie wyglądała. Dizękuję ci
Zuza, lwie paszczki zawsze mi zimują... czasem odbiją od korzeni czasem rozsiewają się jak szalone. Może twoje galtonie są jakieś późniejsze? Czy są różne odmiany??
Aga, jak ja ci zazdroszczę lilii Sw Antoniego. Próbuję je kupić od jakiegoś czasu i niestety na nieudolnych próbach się kończy. Już myślałam, że w tym roku się udało, a tu zakwitły Regale Album. Dobrze je kojarzysz z babcinych ogródków, piękne, majestatyczne i niewyobrażalnie pachnące.. może je idealizuję, ale właśnie tak je wspominam..
Madzia, fajnie, że wywabiłam cię słodkościami te torty to takie echo niespełnionego artysty Zawsze marzyła mi się szkoła plastyczna, ale z rozsądku pozostała jedynie marzeniem.. Dodatkowo odkryłam uroki pieczenia i tak łącząc wszystko do siebie sprawiam radość innym i sobie..
nowy floksik
coś.. ktokolwiek widział, ktokolwiek wie??
rutewka
Doris Tysterman
floks od Stasi
floks od Dorotki
Pierwsza kobea
Lilia O. Arlington
Lilia OT Honeymoon
Lilia O. Medusa
Lilia O. The Edge
Lilia O. Tigerwoods
bezimienne liliowce
kleome lubi duety
Naparstnica nareszcie przesadzona do większych doniczek.. pierwsze siewy zmarnowałam.. drugi rzut siłą woli przesadzony..
Od dzisiejszego dnia zapowiadano nam kolejną porcję upałów. Jak widać na zapowiedziach się skończyło, bo słońca tyle co na lekarstwo W piątek i sobotę ugrzęzłam w przygotowaniach do urodzin mojego 6-letniego łobuza, ale znalazłam jeszcze czas żeby zrobić z siebie ogrodniczą ignorantkę w szkółce ogrodowo.eu, która ma swoją siedzibę niedaleko Krosna. A zaczęło się tak. Końcem maja wspaniały Mąż wiedząc że jedynym właściwym prezentem na rocznicę ślubu będą "habazie" zabrał mnie na zakupy do wyżej wymienionej szkółki. Poza kilkoma bylinami do koszyka wpadła mi budleja bicolor. Oczywiście posadziłam w dobrze widocznym miejscu licząc na kapitalny efekt dwukolorowych kwiatów. Wyobraźcie sobie jakie było moje zdziwienie, gdy zamiast pomarańczowych pączków pojawiły się fioletowe. Myślę sobie: pewnie muszą się przebarwić jak zakwitnie całość... Czekałam.. całość przekwitła w kolorze lawendy Oczywiście spokoju mi to nie dawało Udało się więc załatwić z właścicielami reklamację.. nikt nawet nie chciał zamienionego krzaczorka, miałam tylko obciąć kwitnący kwiat i przyjechać po właściwy. Jak wiecie z miejscem u mnie krucho, wykopałam więc nieszczęsną budleję i umówiłam się, że nie chcę kolejnego krzewu tylko wymianę na właściwą odmianę. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że wspaniała i rozgarnięta Sabinka wymienia budleję bicolor na budleję bicolor A wszystko przez upały. Rośliny zachowują się nietypowo w ekstremalnych warunkach i zanim zdążą przebarwić kwiaty przekwitają Cóż, człowiek uczy się przez całe życie A miła pani wzięła ode mnie sfatygowany przez podróż i przesadzanie krzaczek i wymieniła na ładny i rześki Dokupiłam też kolejne floksy, rutewkę i coś czego nazwy nawet nie pamiętam, wstawię zdjęcie dla identyfikacji
Grażynko,
Stefanek, dziękuję za przemiłe słowa. jeżówki kupuję. Podobno z nasion nie można uzyskać innej odmiany poza tą podstawową różową. Mieszańce kolorystyczne wychodzą baardzo rzadko.. Torcik był dla znajomych i prawdę powiedziawszy nawet go nie jadłam, ale wiem z dobrych źródeł, że proszono o dokładki..
Sonia, a więc to nie margerytki tylko złocień Koper się przydał do ogórków i dobrze, bo tam gdzie w tym roku wysiewałam nic nie zeszło.. wydarłam z rabat, wielki i dorodny po nawozie z pokrzyw..
Clem, u mnie "panoszą" się dwa koty: kocur i kotka. Kocur to leniwiec pierwsza klasa za to kotka.. ta to jest urodzoną łowczynią. Nawet sroki przynosi pod dom Playtime to moje oczko w głowie pośród wszystkich lilii. Ciekawe czy dobrze przezimuje..
Alicjo, zwykle nie kupuję lilii w okolicznych sklepach, bo co tu dużo mówić.. zgodność poraża. Tym razem skusiłam się na kilka sztuk w nowo otwartym centrum ogrodniczym. Myślę sobie skoro mają takie ceny to pewnikiem wszystko idealnie zgodne. Niestety również znaleźli się na mojej czarnej liście Czyżbym dostała zaproszenie do twojego bajecznego ogrodu??
Dotorko, kochana, czekam na te białe cudeńka z niecierpliwością. Wyszła bardzo fajna kępka i już w tym roku będzie ładnie wyglądała. Dizękuję ci
Zuza, lwie paszczki zawsze mi zimują... czasem odbiją od korzeni czasem rozsiewają się jak szalone. Może twoje galtonie są jakieś późniejsze? Czy są różne odmiany??
Aga, jak ja ci zazdroszczę lilii Sw Antoniego. Próbuję je kupić od jakiegoś czasu i niestety na nieudolnych próbach się kończy. Już myślałam, że w tym roku się udało, a tu zakwitły Regale Album. Dobrze je kojarzysz z babcinych ogródków, piękne, majestatyczne i niewyobrażalnie pachnące.. może je idealizuję, ale właśnie tak je wspominam..
Madzia, fajnie, że wywabiłam cię słodkościami te torty to takie echo niespełnionego artysty Zawsze marzyła mi się szkoła plastyczna, ale z rozsądku pozostała jedynie marzeniem.. Dodatkowo odkryłam uroki pieczenia i tak łącząc wszystko do siebie sprawiam radość innym i sobie..
nowy floksik
coś.. ktokolwiek widział, ktokolwiek wie??
rutewka
Doris Tysterman
floks od Stasi
floks od Dorotki
Pierwsza kobea
Lilia O. Arlington
Lilia OT Honeymoon
Lilia O. Medusa
Lilia O. The Edge
Lilia O. Tigerwoods
bezimienne liliowce
kleome lubi duety
Naparstnica nareszcie przesadzona do większych doniczek.. pierwsze siewy zmarnowałam.. drugi rzut siłą woli przesadzony..
- Madziagos
- -Moderator Forum-.
- Posty: 4351
- Od: 10 kwie 2012, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Sobącz/Kaszuby
Re: Słoneczne rabaty 2
Ta roślinka, co do której zastanawiasz się, czym jest to szkarłatka.
Wyrośnie Ci z tego kępa o rozmiarach co najmniej 2m na 2m, więc lepiej od razu posadzić w miejscu, gdzie chce się coś zasłonić.
Dziś zrobiłam zdjęcie swojej, później wstawię je u siebie w wątku.
Wyrośnie Ci z tego kępa o rozmiarach co najmniej 2m na 2m, więc lepiej od razu posadzić w miejscu, gdzie chce się coś zasłonić.
Dziś zrobiłam zdjęcie swojej, później wstawię je u siebie w wątku.
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5047
- Od: 8 kwie 2012, o 14:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Re: Słoneczne rabaty 2
Nifredilku!
Szkarłatkę kupiłaś , to to, co nie wiesz, co.
Lilie św. Antoniego czy też Józefa mogę Ci dorzucić do Novalisa.
A w zamian może kawałek tego bladziutko różowego liliowca?
Co Ty na to?
Patrz, zapomniałam w tym sezonie o kobei..., a może i dobrze, bo by się ugotowała w upale jak tyle innych .
Jagi
Szkarłatkę kupiłaś , to to, co nie wiesz, co.
Lilie św. Antoniego czy też Józefa mogę Ci dorzucić do Novalisa.
A w zamian może kawałek tego bladziutko różowego liliowca?
Co Ty na to?
Patrz, zapomniałam w tym sezonie o kobei..., a może i dobrze, bo by się ugotowała w upale jak tyle innych .
Jagi
Re: Słoneczne rabaty 2
Ojej,no to ładnie
Widzę każdy ogrodnik do wielkich czynów zdolny
Ja się uparłem,że mi żurawka kolor całkowicie zmieniła i się zastanwaiałem-aż mnie olśniło,że rośnie obok
Widzę każdy ogrodnik do wielkich czynów zdolny
Ja się uparłem,że mi żurawka kolor całkowicie zmieniła i się zastanwaiałem-aż mnie olśniło,że rośnie obok
- nifredil
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4371
- Od: 26 mar 2012, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Słoneczne rabaty 2
Magda, tą nieszczęsną szkarłatkę wypatrzył mój eM, podobno ma dorastać do 1,5 metra Posadziłam obok sporego krzewu aronii i stwierdziłam, że będzie fajnym niskim dodatkiem Czekam na to zdjęcie u ciebie
Jagi, nie wiem jak te lilie nazywać.. Antoniego czy Józefa? Spotkałam się z taką i taką nazwą Co do wymiany to jestem jak najbardziej na tak Bardzo się cieszę, że wybrałaś akurat tego jasnego liliowca, bo te moje liliowce to z jesiennych lub tegorocznych nasadzeń i są dosyć małe, a akurat tego bladego ( z racji jakiejś pomyłki) mam dwie kępki Uwaga staję w obronie Kobei: nie straszne jej żadne upały, mało tego, powojniki potrafiły "klapnąć" na kratkach, a kobea nadal sztywno pięła się w górę Jedyny minus to kolor. W tym roku posiałam białą i fioletową i niestety mam 4 białe i 1 fioletkę, która strajkuje z kwitnieniem. Jasne kwiaty nie mają już takiego efektu i giną w zielonym buszu
Tulap, gdybyś ty widział minę tej kobiety jak jej pokazałam rzekomo niezgodnego krzaczorka.. a mina mojego eMa jak nam pani powiedziała, że to jednak bicolor. Radości nie było końca przez całą drogę do domu
Jagi, nie wiem jak te lilie nazywać.. Antoniego czy Józefa? Spotkałam się z taką i taką nazwą Co do wymiany to jestem jak najbardziej na tak Bardzo się cieszę, że wybrałaś akurat tego jasnego liliowca, bo te moje liliowce to z jesiennych lub tegorocznych nasadzeń i są dosyć małe, a akurat tego bladego ( z racji jakiejś pomyłki) mam dwie kępki Uwaga staję w obronie Kobei: nie straszne jej żadne upały, mało tego, powojniki potrafiły "klapnąć" na kratkach, a kobea nadal sztywno pięła się w górę Jedyny minus to kolor. W tym roku posiałam białą i fioletową i niestety mam 4 białe i 1 fioletkę, która strajkuje z kwitnieniem. Jasne kwiaty nie mają już takiego efektu i giną w zielonym buszu
Tulap, gdybyś ty widział minę tej kobiety jak jej pokazałam rzekomo niezgodnego krzaczorka.. a mina mojego eMa jak nam pani powiedziała, że to jednak bicolor. Radości nie było końca przez całą drogę do domu
- cyma2704
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 11832
- Od: 5 mar 2013, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Słoneczne rabaty 2
Sabinko z budleją ciekawa przygoda. Lilii jeszcze tyle kwitnie. Kleome z werbeną świetny duet. Kobea piękna, raz popróbowałam, ale się zniechęciłam do niej. Zacięcia plastycznego zazdroszczę. Ja jak rysowałam małym dzieciom zwierzęta, to pytały dlaczego tylko świnkę umiesz. U nas mówi się złocień, u ciebie margerytka, to ta sama roślina.
- a_nie
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1620
- Od: 31 mar 2011, o 12:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: pomorskie
Re: Słoneczne rabaty 2
Budleja bicolor - już sobie wygooglowałam. Intrygujące połączenie kolorów. Czy w bardziej komfortowych warunkach z pomarańczy przechodzi ona w fiolet i potem jest już fioletowa?
Jak najbardziej mój ogródek "stoi dla WAS otworem", gdy tylko będziecie nad morzem.
Jak najbardziej mój ogródek "stoi dla WAS otworem", gdy tylko będziecie nad morzem.
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4986
- Od: 8 lip 2014, o 15:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Blisko południa Polski
Re: Słoneczne rabaty 2
A co z tą szkarłatką nie tak? Bo ja też ją sobie sprawiłam... Pozbywać się póki czas?
Pozdrawiam Małgosia poprzednie wątki - Nasze 1500 m2; Wyznania kwiatoholiczki ;)
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe
- nifredil
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4371
- Od: 26 mar 2012, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Słoneczne rabaty 2
Kochani, upały!
Wczoraj jeszcze się zastanawiałam o co takie wielkie zamieszanie, przecież jest zachmurzone, przyjemnie, słupek rtęci w granicy 26 stopni, a tu wszyscy narzekają na temperatury. Dzisiaj zrozumiałam, doszło i do nas z niewielkim opóźnieniem. Zaduch, upał i wiatr, który zamiast chłodzić przynosi powietrze jak znad.. wędzarni.. nie taki pachnący co bardzo ciepły Na weekend zapowiadają kulminację prawie 40 stopni Możliwe?
Z ogrodniczego pola bitwy przynoszę marne wieści: padł na uwiąd powojnik Vyvyen Pennell Opadło większość lilii, a zakwitłe róże Ingrid Bergman i Mr Lincoln już wyglądają jak skwarki. Cieszyłam się na drugie kwitnienie J. W. Goethe, ale wygląda na to, że przypadnie (znowu) w te najgorsze upały i nic nie zobaczę.. a tak liczyłam na jej amarantowy kolor
Sonia, mój tato zawsze rysował nam Indianina z fajką, to był jego rysunek popisowy Kobeą się nie zniechęcaj, w tym roku też nie ma u mnie szału, ale w ubiegłym sezonie miała spokojnie z 5 metrów Wszyscy się nią zachwycali. Jedyny minus to sianie w styczniu
Alicjo, w bardziej komfortowych warunkach z fioletowego przechodzi w pomarańczowy. Stąd moje nerwy jak zakwitła na fioletowo i przekwitła na fioletowo Patrząc na to co dzieje się za oknem nie mam co liczyć na taki efekt
Clem, szkarłatka jak najbardziej jest piękna.. tyle, że potrzebuje sporo miejsca i raczej do małych ogródeczków, jak mój, się nie nadaje Przeniosę ją cichutko przed dom, na ziemię niczyją (czyt. straszącą przechodniów pustym pseudotrawnikiem) Swoją drogą pora się zabrać za ziemie niczyją i oświecić teściową, że można ładniej Ile tam zmieściłabym roślin
Zdjęcia wstawię później.. obowiązki nadwornej kucharki wzywają
Wczoraj jeszcze się zastanawiałam o co takie wielkie zamieszanie, przecież jest zachmurzone, przyjemnie, słupek rtęci w granicy 26 stopni, a tu wszyscy narzekają na temperatury. Dzisiaj zrozumiałam, doszło i do nas z niewielkim opóźnieniem. Zaduch, upał i wiatr, który zamiast chłodzić przynosi powietrze jak znad.. wędzarni.. nie taki pachnący co bardzo ciepły Na weekend zapowiadają kulminację prawie 40 stopni Możliwe?
Z ogrodniczego pola bitwy przynoszę marne wieści: padł na uwiąd powojnik Vyvyen Pennell Opadło większość lilii, a zakwitłe róże Ingrid Bergman i Mr Lincoln już wyglądają jak skwarki. Cieszyłam się na drugie kwitnienie J. W. Goethe, ale wygląda na to, że przypadnie (znowu) w te najgorsze upały i nic nie zobaczę.. a tak liczyłam na jej amarantowy kolor
Sonia, mój tato zawsze rysował nam Indianina z fajką, to był jego rysunek popisowy Kobeą się nie zniechęcaj, w tym roku też nie ma u mnie szału, ale w ubiegłym sezonie miała spokojnie z 5 metrów Wszyscy się nią zachwycali. Jedyny minus to sianie w styczniu
Alicjo, w bardziej komfortowych warunkach z fioletowego przechodzi w pomarańczowy. Stąd moje nerwy jak zakwitła na fioletowo i przekwitła na fioletowo Patrząc na to co dzieje się za oknem nie mam co liczyć na taki efekt
Clem, szkarłatka jak najbardziej jest piękna.. tyle, że potrzebuje sporo miejsca i raczej do małych ogródeczków, jak mój, się nie nadaje Przeniosę ją cichutko przed dom, na ziemię niczyją (czyt. straszącą przechodniów pustym pseudotrawnikiem) Swoją drogą pora się zabrać za ziemie niczyją i oświecić teściową, że można ładniej Ile tam zmieściłabym roślin
Zdjęcia wstawię później.. obowiązki nadwornej kucharki wzywają
- sweetdaisy
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3531
- Od: 15 sty 2015, o 19:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Słoneczne rabaty 2
No właśnie, że tak zimują to już słyszałam, ale mi przezimowały całe naziemne zielone łodyżki z liśćminifredil pisze:Zuza, lwie paszczki zawsze mi zimują... czasem odbiją od korzeni czasem rozsiewają się jak szalone.
A upały u mnie trzymają od wczoraj. Powyżej 30 stopni to norma. Siedzę w chłodnym salonie i przez okno patrzę na te wszystkie ogrodowe biedactwa smażące się na słońcu.
W ogrodzie nie idzie wyrobić Za to wieczorem licznik na wodę wyrywa mi rury ze ściany z rozpędu
- Wanda7
- -Moderator Forum-.
- Posty: 16175
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Słoneczne rabaty 2
Do mnie na razie jeszcze nie doszło aż tyle, ale też gorąco. W tych dniach wychwalam te moje dęby aż pod niebiosa.
Tak jak u ciebie moje róże też szykują się do drugiego kwitnienia, między innymi właśnie Ingrid Bergman, ale marnie to widzę. Nie wiem, co będzie jutro czy pojutrze. Podlać to można, ale z góry nie da się wszystkiego osłonić.
Tak jak u ciebie moje róże też szykują się do drugiego kwitnienia, między innymi właśnie Ingrid Bergman, ale marnie to widzę. Nie wiem, co będzie jutro czy pojutrze. Podlać to można, ale z góry nie da się wszystkiego osłonić.