Nolinko witaj. Do kaktusów kupuję ziemię dla nich przeznaczoną w sklepach ogrodniczych. Nigdy ich nie zimuję bo i po co. One mają umilać mi życie, a nie leżakować gdzieś w zakamarkach lodówki...
Ewelino, moje kociaki raczej nie siedzą na oknach, jedynie w kuchni i łazience mam przesunięte doniczki specjalnie dla kociej młodzieży bo tam lubią sobie popatrzeć na ptaszki:-). Kaktusów raczej nie ruszają łobuzy i wcale im się nie dziwię. Drewniane parapety są zastawione doniczkami i koty mają zakaz wstępu na nie

. Czasami jednak próbują po nich się przespacerować stawiając delikatnie łapki

. Lubię ładne doniczki, one uzupełniają pomieszczenie, dodają mu uroku. Nic nie poradzę na to, że nie znoszę plastiku, który dla mnie jest zimny (reszty nie mogę napisać

). Ale to tylko w moim domu, w innych mogą być i nic mi do tego.