Tulipanowiec-choroby.szkodniki
- beatazg
- 1000p
- Posty: 1072
- Od: 11 paź 2012, o 17:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Bieszczady- Solina
- Kontakt:
Re: Tulipanowiec usycha
Mój 3 lata temu jak było -32 o strony południowo zachodniej też podmarzł , ale był starszy i kora na pniu grubsza . U mnie zrobiło się to może 80 cm długie , na 10 szerokości .U Ciebie pewnie też podmarzło ,ale kora cieńsza i pewnie dlatego w ten sposób . Ja tak miałam z magnolią , miała wiele pędów i w lecie liście były jakieś mało rozwinięte a kora się nie trzymała , tylko jeden pęd był jako tako , musiałam wszystko wyciąć a ten jeden pęd ratować maścią bo też się okazało ,że zrobiło się pęknięcie . Będziesz musiał jednak wyciąć tego swojego tulipanowca bo nic z niego nie będzie , u mnie po pierwszym złamaniu korony od szyjki korzeniowej zaczęło wyrastać dużo odrostów więc jest szansa ,że u Ciebie też tak będzie , chyba że jest to forma szczepiona , ale na pewno go nie wykopuj tylko poczekaj .
Beata
Beata
Re: Tulipanowiec usycha
On biedny po prostu usechłSLIMI pisze:Tulipanowiec jak kupowałem miał chyba ok 2 lata, u mnie rósł z 6 lat. Zabezpieczany tylko pierwszej zimy. Tą ciężką 3 lata temu przeżył bez problemu. Ogólnie roślina bez problemowa dlatego zdziwiłem się tym co się stało. Może te robaki przeżyły lekkie zimy i narobiły zamieszania wewnątrz. Robaki to takie białe gąsieniczki (larwy)2-3mm długości. Siedziały w dziurkach pod miejscem gdzie rosną gałęzie (na zdjeciu gałęzie już ścięte). Widziałem że u kolegi tulipanowiec odbił od korzenia po całkowitym złamaniu...

Tulipanowiec jak magnolia musi się przygotować do zimy, a gdy zima nie ma śniegu trzeba go podlać. Jeśli korzenie są głęboko, a po tylu latach powinny być może odbić, ale okazu z niego już nie będzie.
Pozdrawiam Paweł
-
- 200p
- Posty: 240
- Od: 21 kwie 2010, o 11:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Tulipanowiec usycha
Wydaje mi się że wyschnięcie jest najbardziej prawdopodobne bo lato rzeczywiście było suche a obok mam studnie z których brałem wodę do podlewania innych roślin (liści miał bardzo dużo więc pewnie za dużo wody przez nie stracił). Pewnie za bardzo obniżyłem poziom wody w gruncie a korzeń nie był aż tak rozwinięty jak myślałem i mógł się przesuszyć. Mimo wszystko poczekam z miesiąc co się będzie działo a gdyby działo się niewiele to zetnę nisko i zaczekam na odrosty (pewnie coś puści bo raczej nie był szczepiony)...
Re: Tulipanowiec usycha
A jesienią nie było żadnych oznak że coś się dzieje nie tak? Dziwna sprawa zęby tak nagle usechł .. może ktoś mu pomógł?
A co to za osobliwa "kompozycja" w tle? Wybacz nie mogłem się powstrzymać
A co to za osobliwa "kompozycja" w tle? Wybacz nie mogłem się powstrzymać

-
- 200p
- Posty: 240
- Od: 21 kwie 2010, o 11:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Tulipanowiec usycha
Pod koniec lata liście zaczęły przysychać ale ostatnie (z czubka - bo schnięcie szło od dołu) opadły gdzieś na koniec września więc pomyślałem że może ciut za wcześnie zrzuca ale w normie. Ten cudowny twór z tyłu to mieszanina Clematisa, Hortensji,Bzu i Tamaryszka - w zimie wygląda średnio ale w lecie w miarę OK. Kiedyś to coś podrasuje ale w tym roku zajmuję się inną częścią ogrodu - w tym roku dogadzam moim nowym bambusom i miskantom.
Tulipanowiec
Witam serdecznie,
Mam kłopot z Tulipanowcem. Od maja na liściach i na wszystkim co jest po drzewem pojawia sie lepka substancja podobna do żywicy. Zasycha i tworzy skorupę. Drzewo ma już kilka lat (6 może 7), nie miało jeszcze kwiatów. Substancja pojawiła się do połowy drzewa i tylko na liściach. Górna część jest wolna od substancji. Bardzo proszę o pomoc bo nie wiem czy są to jakieś mszyce albo inne ustrojstwo czy może coś co jest w naturze tego drzewa.
Pozdrawiam
Mam kłopot z Tulipanowcem. Od maja na liściach i na wszystkim co jest po drzewem pojawia sie lepka substancja podobna do żywicy. Zasycha i tworzy skorupę. Drzewo ma już kilka lat (6 może 7), nie miało jeszcze kwiatów. Substancja pojawiła się do połowy drzewa i tylko na liściach. Górna część jest wolna od substancji. Bardzo proszę o pomoc bo nie wiem czy są to jakieś mszyce albo inne ustrojstwo czy może coś co jest w naturze tego drzewa.
Pozdrawiam
-
- 200p
- Posty: 203
- Od: 27 gru 2009, o 12:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: drawno zach-pom
- Kontakt:
Re: Tulipanowiec
Dzisiaj pryskałem to mszyce
- nierika
- 10p - Początkujący
- Posty: 13
- Od: 1 mar 2016, o 19:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Bolimowski Park Krajobrazowy
Re: Tulipanowiec - problem
Witam, od 2 miesięcy mam tulipanowca ze szkółki. Wszystko było w porządku do czasu. Od jakichś 2 tygodni drzewko zaczęło mi chorować. Część liści się delikatnie zwija (te ostatnie upały?), część jest nieco pomarszczona (jakby grzyb?), a na niektórych są ciemne nieregularne plamy wielkości 1-3 milimetrów. Niby rośnie sobie i wypuszcza nowe liście, ale od kilku dni nawet te młode liście wyglądają na osłabione. Pryskałam kilka dni temu i dziś ogólnie przeciw chorobom grzybowym, ale nie widzę poprawy. Jakiegoś robactwa/pajęczyn nie obserwuję. Czy ktoś może przypuszcza co konkretnie może być grane i co można zrobić? Drzewko jest w słonecznym miejscu, regularnie podlewane choć raczej nie zalane. Gleba piaszczysta, podsypana uniwersalną-kupną w trakcie wsadzania. Bryła korzeniowa wyglądała dobrze i nie uszkodziłam jej. 
ps dopiero początkuję z ogrodem.

ps dopiero początkuję z ogrodem.

-
- 0p - Nowonarodzony
- Posty: 2
- Od: 21 lip 2017, o 11:02
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Tulipanowiec amerykański - choroba?
Dzień dobry,
bardzo proszę doświadczonych z Państwa o pomoc. Zakupiłem w ubiegłym roku Tulipanowca amerykańskiego. Pięknie okryty przezimował. Od początku roku świetnie się rozwijał. Duży przyrost, piękne zdrtowe liście. Dwa tygodnie temu zaobserwowałem niestety zbrązowienie liści. Załączam 4 zdjęcia z prośbą o pomoc. Czy to choroba, jak przeciwdziałać.
Z góry dziękuję za pomoc.
Piotr




bardzo proszę doświadczonych z Państwa o pomoc. Zakupiłem w ubiegłym roku Tulipanowca amerykańskiego. Pięknie okryty przezimował. Od początku roku świetnie się rozwijał. Duży przyrost, piękne zdrtowe liście. Dwa tygodnie temu zaobserwowałem niestety zbrązowienie liści. Załączam 4 zdjęcia z prośbą o pomoc. Czy to choroba, jak przeciwdziałać.
Z góry dziękuję za pomoc.
Piotr




Re: Tulipanowiec amerykański - choroba?
Jaki grunt, piaszczysty, gliniasty? Włóknina, czy coś tam jest pod tą korą?
-
- 0p - Nowonarodzony
- Posty: 2
- Od: 21 lip 2017, o 11:02
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Re: Tulipanowiec amerykański - choroba?
Witam serdecznie,
Grunt piaszczysty. Pod drzewko przy sądzeniu dałem troszkę naturalnego obirnika. Pod kora jest susznik. Ma podobne walory jak agrowloknina, tylko jest znacznie mocniejszy. Nadmienię, ze problem przebarwienia i wysychania liści nastąpił ok dwa tygodnie temu. Drzewko tez często podlewane.
Grunt piaszczysty. Pod drzewko przy sądzeniu dałem troszkę naturalnego obirnika. Pod kora jest susznik. Ma podobne walory jak agrowloknina, tylko jest znacznie mocniejszy. Nadmienię, ze problem przebarwienia i wysychania liści nastąpił ok dwa tygodnie temu. Drzewko tez często podlewane.
Tulipanowiec - agonia?
Tulipanowiec z przygodami.
Ziemia przepuszczalna, ale raczej zbita. Daleko jej od gliniastej.
Posadzony w maju 3 lata temu - przypadkowy zakup w szkółce, nie znam odmiany.
Wypuszczał wtedy świeże pędy, były pierwsze drobne listki.
2-3dni po zasadzeniu przyszedł przymrozek i poskręcało wszystkie świeże pędy, pousychały, odpadły.
Pomyślałem, że już po wszystkim, że nie przeżyje. Już miałem wykopywać, ale zauważyłem, że po prawie miesiącu odbija na nowo.
Lato było upalne, podlewałem 2x w tygodniu konewkę 10litr, korona się "zaliściła".
Nie było spektakularnego wzrostu, ale drzewko wyglądało atrakcyjnie.
Kolejne lato i drzewko ruszyło z kopyta, sporo podrosło. Nic nie podlewałem, ani nie nawoziłem.
Korona od początku nie jest żywo zielona - chyba taka odmiana bo liście są raczej żółto-zielone.
W tym roku ładne pędy, nie było przymrozków.
Od 2-3tygodniu drzewko zaczyna tracić na wyglądzie, liście brązowieją i usychają.
Wybarwienie liści też jakieś słabsze, prawie żółte...
Ktoś skutecznie uratował takie drzewko?
Mam taki preparat, przelecieć prewencyjnie? https://www.substral.pl/srodki-ochrony- ... prol-thuja






Ziemia przepuszczalna, ale raczej zbita. Daleko jej od gliniastej.
Posadzony w maju 3 lata temu - przypadkowy zakup w szkółce, nie znam odmiany.
Wypuszczał wtedy świeże pędy, były pierwsze drobne listki.
2-3dni po zasadzeniu przyszedł przymrozek i poskręcało wszystkie świeże pędy, pousychały, odpadły.
Pomyślałem, że już po wszystkim, że nie przeżyje. Już miałem wykopywać, ale zauważyłem, że po prawie miesiącu odbija na nowo.
Lato było upalne, podlewałem 2x w tygodniu konewkę 10litr, korona się "zaliściła".
Nie było spektakularnego wzrostu, ale drzewko wyglądało atrakcyjnie.
Kolejne lato i drzewko ruszyło z kopyta, sporo podrosło. Nic nie podlewałem, ani nie nawoziłem.
Korona od początku nie jest żywo zielona - chyba taka odmiana bo liście są raczej żółto-zielone.
W tym roku ładne pędy, nie było przymrozków.
Od 2-3tygodniu drzewko zaczyna tracić na wyglądzie, liście brązowieją i usychają.
Wybarwienie liści też jakieś słabsze, prawie żółte...
Ktoś skutecznie uratował takie drzewko?
Mam taki preparat, przelecieć prewencyjnie? https://www.substral.pl/srodki-ochrony- ... prol-thuja





