Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.8 - 2015/2016
- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.8 - 2015/2016
Piękny kolor tej koralowoczerwonej piwonii!
Zapach kielichowca jest dyskusyjny; jedni mówią że korzenny, inni że jabłkowy (truskawkowy to chyba przesada). Dobrze to ujęła moja znajoma - zapach suszonych jabłek. Odtąd i ja tak go określam.
Zapach kielichowca jest dyskusyjny; jedni mówią że korzenny, inni że jabłkowy (truskawkowy to chyba przesada). Dobrze to ujęła moja znajoma - zapach suszonych jabłek. Odtąd i ja tak go określam.
- tu.ja
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8926
- Od: 21 lip 2008, o 09:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Elbląg
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.8 - 2015/2016
Kasiu z tym kielisznikiem to dziwna sprawa. U mnie wygląda to podobnie. Naczytałam się, że jest bardzo ekspansywny i po zakupie dałam mu kiepską "miejscówkę" by nie szalał zbytnio. I Co? Okazało, że nie przeżył tego. W kolejnym roku dostałam od znajomej kawałek i posadziłam w donicy. Też kiepsko sobie radził. Kwiatów raptem kilka i bardzo nietrwałe. Nie wiem...Może zagłodzony? Zimę spędził w działkowej piwnicy w swojej donicy. Teraz wygląda nieźle. Ciągle rośnie w tej samej donicy, nawet nie wymieniłam mu ziemi, ale planuję go częściej nawozić. Może coś z tego będzie. Niestety nie znam nazwy tej ciemnej piwonii. W realu jest ciut jaśniejsza niż na tym zdjęciu. By przekonać Cię do różanego maluszka jakim jest Little Artist jego dzisiejsze zdjęcia:


Dorotko ten powojnik to Jan Paweł II. To odmiana powtarzająca kwitnienie. Wydaje mi się, że teraz powinien mieć białe kwiaty a te różowe smugi dopiero przy drugim kwitnieniu późnym latem...
Ale może coś pokręciłam. Trzeba przyznać - jest uroczy, ale ma jedną wadę - rośnie do nieba i dopiero tam kwitnie
Jacku zapach suszonych jabłek to jest chyba strzał w 10-tkę. Nie myślałam o tym wcześniej. Jabłka to jabłka. Choć na pewno nie jest to zapach znany jako zielone jabłuszko. Właśnie raczej susz jabłkowy. Chociaż czasem krzew "jedzie winem" jak fermentujące owoce. Nie wiem od czego to zależy. Przez większość czasu krzew przyjemnie pachnie ( jak dla mnie, bo może są tacy co nie lubią jabłek
). Piwonia to najprawdopodobniej Coral Sunset. Piszę najprawdopodobniej, bo mam jeszcze Pink Hawaii - one są dość podobne do siebie, a niestety znaczniki już po pierwszej zimie ptaki wyciągnęły.
Po 8 latach doczekałam się w końcu beczki na deszczówkę
Przy takich upalnych latach zawsze to jakaś alternatywa dla suchego kranu. Po ostatnich burzach wszystko ruszyło z kopyta. Szczególnie chwasty
Od 3 dni mam codziennie darmowe podlewanie pod wieczór. Idealne rozwiązanie - w dzień słonecznie i ciepło, a wieczorem deszcz. Kolejne róże otwierają pąki. Piwonie też. A to przecież dopiero czerwiec się zaczął. Nawet pierwszą swoją truskawkę dziś zjadłam. A właściwie pół, bo podzieliłam się z eM. Smakowała wybornie i pachniała słońcem. Najbardziej jednak ucieszył mnie dziś widok jaszczurki na skalniaku. Była cudna choć bez ogona.

- Madame Plantier - krzew pokaźny, ale wiotki z mnóstwem pąków - pachnie
- ukorzeniony przeze mnie Alchymist - ciut mnie rozczarował, bo ma tylko 3 pąki a w zeszłym roku miał ich 11 choć to był jego pierwsze kwitnienie
- Belle Isis - urocza i pachnąca - w tym roku potroiła liczbę kwiatów w porównaniu do zeszłego roku
i mój Anglik, który stracił palmę pierwszeństwa w temacie kwitnienia 


Dorotko ten powojnik to Jan Paweł II. To odmiana powtarzająca kwitnienie. Wydaje mi się, że teraz powinien mieć białe kwiaty a te różowe smugi dopiero przy drugim kwitnieniu późnym latem...


Jacku zapach suszonych jabłek to jest chyba strzał w 10-tkę. Nie myślałam o tym wcześniej. Jabłka to jabłka. Choć na pewno nie jest to zapach znany jako zielone jabłuszko. Właśnie raczej susz jabłkowy. Chociaż czasem krzew "jedzie winem" jak fermentujące owoce. Nie wiem od czego to zależy. Przez większość czasu krzew przyjemnie pachnie ( jak dla mnie, bo może są tacy co nie lubią jabłek

Po 8 latach doczekałam się w końcu beczki na deszczówkę








- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36511
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.8 - 2015/2016
Belle Izis także u mnie kwitnie pierwszy raz wprawdzie i ma niewiele kwiatów, ale jak to jest z historycznymi ......trzeba poczekać.
Nie najlepiej poradziła sobie z deszczami, ale to wraz z biegiem lat się zmieni.
Za Doktorka J. Cię nie potępię, czasem też zrywam róże do wazonu, aby cieszyć się nimi także w domu, zwłaszcza w deszczowe dni.
Malutki artysta spisuje się na medal, pewno jesteś z niego dumna.
Plantierka da popis za parę lat, moja urosła na giganta i ma mnóstwo pąków.
Dobrze że rosnąc w cieniu jeszcze nie kwitnie, bo deszcze by ją szybko wykończyły a pada od tygodnia.
Nie najlepiej poradziła sobie z deszczami, ale to wraz z biegiem lat się zmieni.
Za Doktorka J. Cię nie potępię, czasem też zrywam róże do wazonu, aby cieszyć się nimi także w domu, zwłaszcza w deszczowe dni.
Malutki artysta spisuje się na medal, pewno jesteś z niego dumna.
Plantierka da popis za parę lat, moja urosła na giganta i ma mnóstwo pąków.
Dobrze że rosnąc w cieniu jeszcze nie kwitnie, bo deszcze by ją szybko wykończyły a pada od tygodnia.

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3539
- Od: 14 lis 2013, o 15:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: 60 km od W-wy
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.8 - 2015/2016
To chyba nie pomieszałaś to Jan Paweł II rośnie do nieba
.

- tu.ja
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8926
- Od: 21 lip 2008, o 09:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Elbląg
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.8 - 2015/2016
Przez ostatni tydzień działka nabrała kolorów. Było bardzo ciepło i niestety sucho. Wygląda na to, że szykuje się powtórka z poprzednich lat. Czas chyba zacząć sadzić kaktusy i inne sukulenty. Truskawki ładnie kwitły, ale z powodu suszy ( i chyba starości
) owoce są niewielkie i mało soczyste. Za to pomidory radzą sobie świetnie. Kwitnienie piwonii dobiega końca, ale większość róż już kwitnie. Największą niespodziankę zrobiła mi Madame Plantier. Pięknie zarosła i ozdobiła kwiatami 1,5 m siatki. Aż trudno uwierzyć, że raptem rok temu ją posadziłam. Do czerwoniastej pnącej NN ukorzenionej przeze mnie dosadziłam zeszłej wiosny 3 róże historyczne licząc na piękny różany żywopłot. Rosnące tam Mrs. John Lang i Souvenir du dr Jamain to jeszcze " chude patyczaki", ale kwitną i nabierają ciała czyli jest nadzieja na cudny efekt. Zakwitła posadzona niecałe 3 miesiące temu Duchesse de Montebello - zachwyciła mnie swoim urokiem i zapachem. Ma kilkanaście pąków
W sobotę przesadziliśmy ( nareszcie!) ostrokrzew. Z rabaty "basenowej" trafił na leśną gdzie niejako zajął miejsce po mniejszym świerku, który wycięliśmy. Całkiem dobrze się tam prezentuje, a kwaśnej-basenowej mocno przeszkadzał azaliom i rh. Mam nadzieję, że przeżyje te przenosiny.
Z radością odkryłam, że mieszka u mnie para jaszczurek - pewnie będą młode. Widuję je w okolicach skalniaka, więc pewnie go zamieszkują. To mi trochę komplikuje plany przebudowy skalniaka. Nie chciałabym ich się pozbyć, ale niestety skalniak wymaga "remontu".
- "Anglik" już cały w kwiatach
- tak widać moją działkę z parku
- a tak z alejki działkowej
- Duchesse de Montebello we własnej osobie
i kilka innych fotek:



- prymula Francesca wciąż kwitnie i świetnie wygląda - jest rekordzistką w długości kwitnienia
- eszolcję uwielbiam tak bardzo, że wymknęła mi się spod kontroli i zarasta kilka rabatek - od niej zaczęła się też moja forumowa znajomość z Elą-tija
Na koniec mój "wymarzeniec" i dzieło mego eM:



W sobotę przesadziliśmy ( nareszcie!) ostrokrzew. Z rabaty "basenowej" trafił na leśną gdzie niejako zajął miejsce po mniejszym świerku, który wycięliśmy. Całkiem dobrze się tam prezentuje, a kwaśnej-basenowej mocno przeszkadzał azaliom i rh. Mam nadzieję, że przeżyje te przenosiny.
Z radością odkryłam, że mieszka u mnie para jaszczurek - pewnie będą młode. Widuję je w okolicach skalniaka, więc pewnie go zamieszkują. To mi trochę komplikuje plany przebudowy skalniaka. Nie chciałabym ich się pozbyć, ale niestety skalniak wymaga "remontu".




i kilka innych fotek:






Na koniec mój "wymarzeniec" i dzieło mego eM:

- JacekP
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 11151
- Od: 5 mar 2007, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa-Zachód
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.8 - 2015/2016
Najbardziej to gratuluję zbiornika na deszczówkę
U mnie zbiorniki na deszczówkę zaspokajają w 80% zapotrzebowanie na wodę do podlewania i nie wyobrażam sobie funkcjonowania ogrodu bez tego.
Zdjęcia jaszczurki ujmujące
Właśnie wczoraj robiłem porządki w nasionach i znalazłem eszolcję od Ciebie
U mnie już przestała się nasiewać więc wysieję te stare nasiona - co mi szkodzi 

Zdjęcia jaszczurki ujmujące

Właśnie wczoraj robiłem porządki w nasionach i znalazłem eszolcję od Ciebie


- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36511
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.8 - 2015/2016
Uwielbiam Eszolcję, szkoda że nie mam na nią miejsca.
Zbiornik na deszczówkę to skarb i wielka pomoc w nawadnianiu roślin.
Szkoda jaszczurczego skalniaka, one są teraz w tak rzadko spotykane, ale jak mus to mus.
Chyba że darujesz im jeszcze rok aby był przychówek.
Zbiornik na deszczówkę to skarb i wielka pomoc w nawadnianiu roślin.
Szkoda jaszczurczego skalniaka, one są teraz w tak rzadko spotykane, ale jak mus to mus.
Chyba że darujesz im jeszcze rok aby był przychówek.

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- magry
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5376
- Od: 15 wrz 2009, o 19:20
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.8 - 2015/2016
Skoro remont skalniaka to rozumiem,że haberlea czeka w doniczce.Ja nie czekałbym z tą robotą na póżniej.Skalniaczki przekwitły lub zaraz
skończą i to dobry czas na zmianę miejsca.Ułożysz kamienie na nowe miejsca i jaszczurki będą miały już miejsce na przezimowanie.U mnie
małe już biegają i wysiadują na kompoście.Chyba tam jest teraz najcieplej.
skończą i to dobry czas na zmianę miejsca.Ułożysz kamienie na nowe miejsca i jaszczurki będą miały już miejsce na przezimowanie.U mnie
małe już biegają i wysiadują na kompoście.Chyba tam jest teraz najcieplej.
Pozdrawiam,Janek
Górki,pagórki i reszta.
Górki,pagórki i reszta.
- tu.ja
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8926
- Od: 21 lip 2008, o 09:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Elbląg
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.8 - 2015/2016
Jacku na taką dużą beczkę "chorowałam" od dawna, ale jakoś nie składało się. Mniejsze pojemniki mam w kilku miejsca na działce, ale to kropla w morzu potrzeb w czasie suszy. Teraz sytuacja będzie ciut lepsza. Zastanawiam się jak duże masz te zbiorniki na deszczówkę, bo 80% to rewelka. U mnie plusem jest to, że z kranu leci "żywa" woda a nie wodociągowa. Eszolcję wysiej koniecznie. Mimo upływu czasu jest duża szansa, że doczekasz się kwiatów. Gdy czytałam u Ciebie o zamknięciu wątku to byłam pewna, że zaczniesz kolejną część. Nie mogę jej jednak znaleźć...
Grażynko myślę, że eszolcja znalazłaby dla siebie miejsce jakbyś tylko dała jej szanse
Ona wszędzie się wciśnie. Zaczynam tego doświadczać. Jaszczurkom i skalniakowi już niejeden rok dałam spokój. Porządek tam już dawno powinnam zrobić. Czas leci i jest coraz gorzej i trudniej.
Janku u mnie remont skalniaka to nie taka łatwa sprawa. Nie wystarczy przełożyć kamienie. Powinnam wszystko wykopać, wyczyścić, pozbyć się roślin ekspansywnych, dołożyć podłoża i kamieni, a dopiero sadzić rośliny od nowa. Szczerze mówiąc chyba mnie to przedsięwzięcie przerasta. Brak mi czasu i chęci :oops Haberlea i rośliny od Ciebie jednak już trafiły na działkę. Na razie posadziłam je na mini skalniaku w dużej donicy. Łatwiej ją zabezpieczyć przed deszczem.
Podobnie jak w wielu rejonach dzisiaj mocno padało u mnie. Chyba w końcu solidnie podlało. Jutro jeśli pogoda pozwoli wybieram się na targi do Starego Pola. Co kupię - nie wiem, ale kilka roślin chodzi mi po głowie np. dzwonki wszelkiej maści i naparstnice.
A na dobranoc ze specjalną dedykacją dla Eli kilka moich różyczek:
- premiera - róża NN "ratuszowa" - ukorzeniona przeze mnie 2 lata temu
- cukierkowa Degenhard zaczyna kwitnąć
- kolejna premiera - Versicolor, którą dostałam od Krysi-Ignis w tym roku też zakwitnie

- dzisiejsza Pink Peace pełna wody
- pstrokata Caribia

- ukorzeniona przeze mnie "pięknota" NN
- cudowna tegoroczna Duchesse de Montebelo
Oczywiście kilka innych roślin też kwitnie, ale to już innym razem

Grażynko myślę, że eszolcja znalazłaby dla siebie miejsce jakbyś tylko dała jej szanse

Janku u mnie remont skalniaka to nie taka łatwa sprawa. Nie wystarczy przełożyć kamienie. Powinnam wszystko wykopać, wyczyścić, pozbyć się roślin ekspansywnych, dołożyć podłoża i kamieni, a dopiero sadzić rośliny od nowa. Szczerze mówiąc chyba mnie to przedsięwzięcie przerasta. Brak mi czasu i chęci :oops Haberlea i rośliny od Ciebie jednak już trafiły na działkę. Na razie posadziłam je na mini skalniaku w dużej donicy. Łatwiej ją zabezpieczyć przed deszczem.
Podobnie jak w wielu rejonach dzisiaj mocno padało u mnie. Chyba w końcu solidnie podlało. Jutro jeśli pogoda pozwoli wybieram się na targi do Starego Pola. Co kupię - nie wiem, ale kilka roślin chodzi mi po głowie np. dzwonki wszelkiej maści i naparstnice.
A na dobranoc ze specjalną dedykacją dla Eli kilka moich różyczek:










Oczywiście kilka innych roślin też kwitnie, ale to już innym razem

-
- 1000p
- Posty: 1933
- Od: 13 sie 2009, o 18:06
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.8 - 2015/2016
Nastał różany czas ...piękne . Moje po wczorajszej ulewie mocno zbite i u niektórych pierwsze kwitnienie się kończy 
beczka super ja tez mam ale niestety bez kranika ...nic to wyciągam wodę z góry ...tylko że nie ma co podlewać po wczorajszym deszczu . Teraz znowu walka z chwastami

beczka super ja tez mam ale niestety bez kranika ...nic to wyciągam wodę z góry ...tylko że nie ma co podlewać po wczorajszym deszczu . Teraz znowu walka z chwastami

- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36511
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.8 - 2015/2016
No nie wiem, u mnie teraz nawet chwasta trudno znależć.
Chociaż mekonops też wciska się w każdy kącik, nawet pomiędzy kamienie.
Sporo róż już Ci kwitnie, u mnie cała gama kolorów w pełni kwitnienia.
No i liliowce już zaczynają ale te pod szkłem rosnące na detoksie po chemii od producenta.

Chociaż mekonops też wciska się w każdy kącik, nawet pomiędzy kamienie.
Sporo róż już Ci kwitnie, u mnie cała gama kolorów w pełni kwitnienia.
No i liliowce już zaczynają ale te pod szkłem rosnące na detoksie po chemii od producenta.

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3539
- Od: 14 lis 2013, o 15:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: 60 km od W-wy
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.8 - 2015/2016
Premiera nn "ratuszowa" świetna, a dlaczego ratuszowa?. 

- magry
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5376
- Od: 15 wrz 2009, o 19:20
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.8 - 2015/2016
W Elblągu jest ratusz a przy ratuszu róże rosną.Stąd pewnie Iza gałązkę wzięła.Tyle wymyśliłem.Zgadłem ?
Pozdrawiam,Janek
Górki,pagórki i reszta.
Górki,pagórki i reszta.
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3539
- Od: 14 lis 2013, o 15:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: 60 km od W-wy
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.8 - 2015/2016
Takie miałam skojarzenie, ale nie chciałam głośno
.

- tu.ja
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8926
- Od: 21 lip 2008, o 09:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Elbląg
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.8 - 2015/2016
Ewo mam nadzieję, że nie będzie konieczności korzystania z beczki. Ale pewnie się przyda...Różana zrobiłam się całkiem niedawno
Wcześniej miałam trzy na krzyż i jakoś nie robiły na mnie wrażenia. U mnie też były ulewy i nawet burza, ale obyło się bez strat. Z chwastami poległam
Grażynko szczerze zazdraszczam braku chwastów. U mnie totalna porażka w tym temacie. Chyba nigdy nie wyjdę na prostą. Mekonops i u mnie zaczyna szaleć, ale do eszolcji mu daleko
Róże mam stosunkowo młode, a do tego sporo cienia - ale większość już kwitnie. Liliowce też się szykują. Kilka kwiatów już widziałam. Niepokoi mnie duża ilość zainfekowanych pąków w tym roku. Oczywiście obrywam je i niszczę, ale mam wrażenie, że z roku na rok jest ich coraz więcej
Dorotko dobrze kombinowałaś z tą "ratuszową"
W swojej prezentacji róż chyba o niej pisałam nawet. To róża okrywowa, ale wciąż nie zidentyfikowałam odmiany.
Janku brawo! Nadajesz się na detektywa. Przy naszym Ratuszu jest kilka pięknych rabat, choć róż niewiele. Ta róża rośnie przy parkingu.
Popadało solidnie. Chwasty rosną jak szalone. Na czereśni zaczynają urzędować szpaki. Przydałoby się kolejne koszenie. Wszędzie mrówki i mrowiska. Jak idę na działkę to nie wiem od czego zacząć i w co ręce włożyć. Jak zwykle nie nadążam i działka wymknęła mi się spod kontroli - żyje własnym życiem. Czy tak powinno być?! Nie wiem. Czasem mnie to irytuje, czasem bawi i chyba tak zostanie.
- przypołudniki - obowiązkowy jednoroczniak u mnie
- bratki co roku same się sieją w różnych kombinacjach kolorystycznych, ale z przewagą niebieskich
Pierwsze liliowce...



Powojniki też mam:
- Venosa Violacea
- Warszawska Nike i Mme Julia Correvon
- Błękitny Anioł
- Arabella


Grażynko szczerze zazdraszczam braku chwastów. U mnie totalna porażka w tym temacie. Chyba nigdy nie wyjdę na prostą. Mekonops i u mnie zaczyna szaleć, ale do eszolcji mu daleko


Dorotko dobrze kombinowałaś z tą "ratuszową"

Janku brawo! Nadajesz się na detektywa. Przy naszym Ratuszu jest kilka pięknych rabat, choć róż niewiele. Ta róża rośnie przy parkingu.
Popadało solidnie. Chwasty rosną jak szalone. Na czereśni zaczynają urzędować szpaki. Przydałoby się kolejne koszenie. Wszędzie mrówki i mrowiska. Jak idę na działkę to nie wiem od czego zacząć i w co ręce włożyć. Jak zwykle nie nadążam i działka wymknęła mi się spod kontroli - żyje własnym życiem. Czy tak powinno być?! Nie wiem. Czasem mnie to irytuje, czasem bawi i chyba tak zostanie.


Pierwsze liliowce...



Powojniki też mam:



