Beatko, dziękuję. Kosaćce to nie róże więc czasem wystarczy poprosić o kawałeczek (nawet obcą osobę, u której widzę, że jest duża kępa) i w ten sposób kolekcja się rozrasta. Myślę że i u Ciebie mimowolnie ilość odmian będzie się powiększać
Lidziu, zbierałem, zbierałem i tak się to uzbierało. Masz w tym swój udział
A skoro spodobał Ci się 'Dusky Dancer' - to kolejny z najciemniejszych. Widzisz te pąki u dołu? Są czarne!
Alicjo, nie ma brzydkich kosaćców. Kwestia podejścia i dobrego pokazania, wyeksponowania ich.
Halinko, jesteś nieoceniona

Dostałem tego kosaćca z taką nazwą i dokładnie nie sprawdziłem szczegółów, bo ogólnie znałem 'Acomę' i wydał mi się zgodny. Ale masz rację - to może być 'Classic Look'

Mamy go z różnych źródeł, bo mój od znajomej z sąsiedniej wsi
Dla Ciebie jeszcze jeden nienazwany o bardzo ładnym zestawieniu kolorów:
Loki, nie smuć się; przecież cały czas pokazuję nowe rośliny, a że z tej samej rodziny? No taki już mój bzik. Ale przynajmniej urozmaicę innym gatunkiem kosaćców

Przy nim trzeba pokazać jego największy atut - purpurowe młode liście na wiosnę:
Jadziu, pisałaś, że nie masz już miejsca, a jednak?

Ale jak widzisz - nazwa jest niezgodna. Jeszcze nie jeden by Ci się spodobał z podobną plikatą. A następny też z plikatą ale pomarańczową:
Sylwio, systematyczność i porządek przy takiej kolekcji jest niezbędna. Nie byłbym w stanie rozmawiać z innymi hobbystami i wymieniać się tymi pięknymi kwiatami

Dla Ciebie przedostatni kosaciec, choć nie z Twoich ulubionych kolorów ale za to ze szlachetnym rodowodem (Saas, 1943):
Jolu, jest tysiące odmian irysów więc nie tylko czasem ale często trudno znaleźć poprawną nazwę.
A dlaczego wspominasz 'Dusky Challanger'? Mam go ale nie zakwitł w tym roku więc nie pokazywałem. Pokazałem 'Dusky Dancer'.
I to tyle pokazu kosaćców AD 2016. Za rok będą kolejne
Moderatorów proszę o zamknięcie wątku.