Zawilec japoński,jesienny (Anemone hupehensis var. japonica )
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1037
- Od: 18 lis 2009, o 20:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpackie
Re: Zawilec japoński.
Jestem zdziwiona tym,że w sierpniu myślicie o wsadzaniu roślin do donicy aby przezimowały.Przecież właśnie teraz dzieli się byliny i mają jeszcze czas zakorzenić sie do zimy.Sama wczoraj wsadzałam nawet kwitnące,uszczknięte od matecznych,jeżówki i zakupione kwitnące lobelie.Wiadomo,że delikatne kwiatki zawilca będą omdlałe,ale korzeń da radę.Najwytrwalszy jest zawilec japoński,który rzeczywiście rozrasta się jak chwast i nie straszny mu podział.
Halina
- Agneska
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1624
- Od: 1 lis 2015, o 09:20
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Zawilec japoński.
Halina, jesień nie jest dobrym okresem na podział wszystkich bylin. Byliny kwitnące późnym latem i jesienią lepiej jest dzielić na wiosnę. Mówimy tu o optymalnym czasie dzielenia. Zawilce japońskie i mieszańcowe najlepiej dzielić w kwietniu/maju. Wczesną wiosną można pobrać sadzonki korzeniowe. I niestety szczególnie w chłodniejszych rejonach Polski zawilce te mogą przemarzać, a młode rośliny trzeba zdecydowanie okrywać suchymi liśćmi itp.
Pozdrawiam
Agneska
Agneska
Re: Zawilec japoński.
Ukopane o tej porze sadzonki (odrosty) zawilca japońskiego nie można nazwać dzieleniem, a raczej podciągnąć trzeba bardziej pod sadzonkowanie.Nie można ich też porównać do jeżówki, czy innych szybciej się ukorzeniających i odpornych na mrozy bylin.Zawilec ukorzenia się trudniej i dłużej, dlatego powinien być sadzony do doniczki i chroniony przed mrozem.Owszem, może się udać sadzenie od razu do gruntu, jeśli zima będzie łaskawa.
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1037
- Od: 18 lis 2009, o 20:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpackie
Re: Zawilec japoński.
Mieszkam w rejonie chłodnym z racji bliskości gór.Jednak do tej pory nowe rośliny sadzone jesienią mi nie przemarzały.Od dwóch lat sadzę żurawki w skrzynkach na zewnętrznych parapetach na lato,a we wrześniu wysadzam do gruntu.
Zaraz z rana ukopię swojego zawilca i wsadzę w inne miejsce. O postępie sadzonkowania,czy tez dzielenia napiszę za miesiąc.Możliwe,że zawilec potrzebuje innego terminu,ale sprawdzę tego zwykłego,japońskiego.
Zaraz z rana ukopię swojego zawilca i wsadzę w inne miejsce. O postępie sadzonkowania,czy tez dzielenia napiszę za miesiąc.Możliwe,że zawilec potrzebuje innego terminu,ale sprawdzę tego zwykłego,japońskiego.
Halina
- Jolek
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2835
- Od: 12 maja 2013, o 21:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Zawilec japoński.
selli7 zgadzam się z Tobą. Zawilec japoński jest po części kapryśny ale jeśli trafi w odpowiedni dla niego grunt wtedy pięknie się rozrasta. Trzeba mu zapewnić trochę powierzchni bo to nie jest kwiat rosnący w jednym miejscu przez wiele lat. Stare kępy zamierają wypuszczając w tym czasie nowe przyrosty. Z moich obserwacji wiem , że najbardziej dostają na przednówku wiosną gdy za dnia słońce a w nocy mróz. Jeśli to co na powierzchni wtedy wymarznie ( a na pewno nieraz zabezpieczone wymarznie) to odbija z głębszych korzeni, więc ja nie widzę sensu aby go na siłę traktować jako roślinę ,,stałą". Ja znów odradzam obsypywanie liśćmi jako zabezpieczenie, bo mokre przyczyniają się do podgniwania wystających z ziemi roślin, lepszy jest stroisz.
Re: Zawilec japoński.
Tak, masz rację, ja bym jeśli chodzi o zawilec nie używała pojęcia dzielenie, bo on nie ma jakiejś konkretnej karpy stale w jednym miejscu.Czasem wiosną patrzę w miejsce zaschniętego patyczka czy coś wyrasta i z reguły nie wyrasta tylko nieco dalej, są odrosty.Nie należy się jednak zbytnio martwić tym, że po odkryciu przymrozek uszkadza wyrastający kiełek, z reguły to tylko pierwszy liść, następne liście i pęd wyrasta potem bez uszkodzeń.
Bardziej szkodliwe jest zbyt długo trzymane okrycie, również liście nie są dobre, tylko stroisz, najlepsze są całe, szerokie gałęzie świerka ułożone jedna na drugiej ok.20 cm warstwą.W czasie ociepleń łatwo i szybko zdjąć częściowo.Ja nawet usuwam w czasie zimy liście zawilca, które były jeszcze w czasie okrywania częściowo zielone, bo gniją pod okryciem.Część nadziemna zawilca nie do końca zamiera przed zimą, warzy je dopiero mróz. Przynajmniej na mojej wilgotnej glebie wegetacja trwa dość długo.
Bardziej szkodliwe jest zbyt długo trzymane okrycie, również liście nie są dobre, tylko stroisz, najlepsze są całe, szerokie gałęzie świerka ułożone jedna na drugiej ok.20 cm warstwą.W czasie ociepleń łatwo i szybko zdjąć częściowo.Ja nawet usuwam w czasie zimy liście zawilca, które były jeszcze w czasie okrywania częściowo zielone, bo gniją pod okryciem.Część nadziemna zawilca nie do końca zamiera przed zimą, warzy je dopiero mróz. Przynajmniej na mojej wilgotnej glebie wegetacja trwa dość długo.
- Agneska
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1624
- Od: 1 lis 2015, o 09:20
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Zawilec japoński.
Zgadzam się z Wami, że stroisz jest o wiele lepszy - jeśli się go ma Ja niestety nie mam... Okrywam więc młode rośliny liśćmi lub (częściej) włókniną. Starszych roślin nie okrywam.
Pozdrawiam
Agneska
Agneska
- Locutus
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 12452
- Od: 17 kwie 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Re: Zawilec japoński.
Śmieszna historia z tym moim zawilcem. Kupiłem sadzonkę chyba ze dwa lata temu i od tego czasu byłem przekonany, że zdechł, zagłuszony przez sąsiednie dalie oraz bodziszki. A tu taka niespodzianka.
Pozdrawiam!
LOKI
Pozdrawiam!
LOKI
- kama_80
- 1000p
- Posty: 1363
- Od: 30 wrz 2013, o 09:33
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kórnik k/Poznania
Re: Zawilec japoński.
Super masz. Z otrzymanych sadzonek właśnie ginie ostatnia. Ma mokro a pomimo tego liście się zwijają i robią jak papier. Dam sobie spokój do wiosny.
Pozdrawiam Jola
- Locutus
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 12452
- Od: 17 kwie 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Re: Zawilec japoński.
Bardzo lubię takie niespodzianki, gdy już spisałem roślinę na straty, a ta nagle zaczyna kwitnąć...
Pozdrawiam!
LOKI
Pozdrawiam!
LOKI
- christinkrysia
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8379
- Od: 26 maja 2006, o 18:37
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Ostróda
Re: Zawilec japoński.
Jureczku chyba jesteś "w czepku urodzony "
Moja wieloletnia kępa wielokrotnie dzielona miała się świetnie dopóki ostatnia zima nie załatwiła jej.
Przez sentyment i przyzwyczajenie zerkam na część rabaty gdzie rosły i ... brak mi tych kwiatów w delikatnym różowym kolorze
Moja wieloletnia kępa wielokrotnie dzielona miała się świetnie dopóki ostatnia zima nie załatwiła jej.
Przez sentyment i przyzwyczajenie zerkam na część rabaty gdzie rosły i ... brak mi tych kwiatów w delikatnym różowym kolorze
- Locutus
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 12452
- Od: 17 kwie 2010, o 16:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Romilly-sur-Seine
- Kontakt:
Re: Zawilec japoński.
No ja bym nie powiedział, żem w czepku urodzony... Jednak o wiele częściej zdarzają mi się przypadki w drugą stronę ? czyli bardzo się na coś nastawiłem, chuchałem, dmuchałem, ładnie rosło, a potem pyk ? i znikło.
Pozdrawiam!
LOKI
Pozdrawiam!
LOKI
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1037
- Od: 18 lis 2009, o 20:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpackie
Re: Zawilec japoński.
Ponad miesiąc temu pisałam o wykopaniu i posadzeniu w inne miejsce kłącza zawilca japońskiego.Moja sadzonka ma się dobrze,u podstawy pędu wypuściła nowy przyrost-czyli sierpień nie jest takim złym miesiącem na jego dzielenie.
Halina