Ratowanie storczyków,reanimacja cz1.
Re: Ratowanie storczyków
Aktualnie wyglądają tak :
Tego z różowymi kwiatami też musiałam przesadzić, bo zaczęło się dziać to co z pozostałymi:
A ten, którego wrzucałam w poście wyżej ma trochę lepsze liście, ale widzę jakiś biały nalot na korzonkach z góry.
Zastanawiałam się czy mogę liście przetrzeć chusteczkami do pielęgnacji storczyków z agrecolu?
Kupiłam też w ogrodniczym chipsy kokosowe dobre na drenaż i podłoże "ekstra grube" do storczyków ze skałą wulkaniczną produkcji orchid sklepik - czy to jest dobre podłoże? Kiedy przesadzać? Jak liście będą całkiem sprężyste a korzeni dużo? Zauważyłam że u dwóch storczyków już są takie całkiem dorodne zielone długie korzenie.
Czy wodę w podstawkach powinnam wymieniać czy tylko dolewać?
Zakupiłam nowe storczyki i mam wątpliwości co do podłoża i korzeni - jeżeli widać mech i widać, że miały mocno wilgotno, to je przesadzać w czasie kwitnienia czy poczekać, aż przestaną kwitnąć, czy w ogóle nie przesadzać? Jeżeli przesadzać to od razu profilaktycznie spsikać roztworem wody utlenionej i dać do nowego podłoża - "chipsy kokosowe" na drenaż i podłoża "ekstra grube" do storczyków ze skałą wulkaniczną produkcji orchid sklepik?
Tego z różowymi kwiatami też musiałam przesadzić, bo zaczęło się dziać to co z pozostałymi:
A ten, którego wrzucałam w poście wyżej ma trochę lepsze liście, ale widzę jakiś biały nalot na korzonkach z góry.
Zastanawiałam się czy mogę liście przetrzeć chusteczkami do pielęgnacji storczyków z agrecolu?
Kupiłam też w ogrodniczym chipsy kokosowe dobre na drenaż i podłoże "ekstra grube" do storczyków ze skałą wulkaniczną produkcji orchid sklepik - czy to jest dobre podłoże? Kiedy przesadzać? Jak liście będą całkiem sprężyste a korzeni dużo? Zauważyłam że u dwóch storczyków już są takie całkiem dorodne zielone długie korzenie.
Czy wodę w podstawkach powinnam wymieniać czy tylko dolewać?
Zakupiłam nowe storczyki i mam wątpliwości co do podłoża i korzeni - jeżeli widać mech i widać, że miały mocno wilgotno, to je przesadzać w czasie kwitnienia czy poczekać, aż przestaną kwitnąć, czy w ogóle nie przesadzać? Jeżeli przesadzać to od razu profilaktycznie spsikać roztworem wody utlenionej i dać do nowego podłoża - "chipsy kokosowe" na drenaż i podłoża "ekstra grube" do storczyków ze skałą wulkaniczną produkcji orchid sklepik?
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2795
- Od: 23 sie 2010, o 11:08
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Re: Ratowanie storczyków
Nie powiem Ci, czy już przesadzać, czy nie, bo nie widzę, ile korzeni jest. Jeżeli storczyk ma już jakieś w miarę długie korzenie, możesz przesadzić do "normalnego podłoża" - ja najczęściej stosuję podłoże firmy Substral zmieszane ze średniej wielkości keramzytem. Nie jest to przepis jedyny i słuszny - każdy hodujący ma swoją receptę, więc tutaj masz pewną dowolność w doborze podłoża.
Ten biały nalocik, to mogą być zaczątki grzybka, ale bez paniki - wylej wodę z podstawki i poczekaj kilka dni, aż podłoże przeschnie, możesz też spryskać czymś na grzyby. Jeżeli ten storczyk ma już trochę więcej korzeni, możesz go już przesadzić. Jak go zaczniesz przesuszać, to grzyb ustąpi. I daj dużo świeżego powietrza.
Wodę w podstawkach dobrze wymieniać.
Jeśli już będziesz przesadzała, to z racji tego, że Twoje storczyki pewnie nie mają oszałamiającej liczby korzeni, dobierz odpowiednią doniczkę, możliwie małą, żeby korzenie miały ciasno - będzie łatwiej zapobiec przelaniu. Jeśli trzeba mniejszej, niż standardowe doniczki, wytnij sobie np. z plastikowej butelki.
Liście dopiero wracają do normy, daj im spokój z chusteczkami I nadal nie nawoź.
Myślę, że kupionego storczyka na razie możesz zostawić, tak jak jest - po prostu go trochę podsusz i nie podlewaj, aż wszystko wyschnie.
Ten biały nalocik, to mogą być zaczątki grzybka, ale bez paniki - wylej wodę z podstawki i poczekaj kilka dni, aż podłoże przeschnie, możesz też spryskać czymś na grzyby. Jeżeli ten storczyk ma już trochę więcej korzeni, możesz go już przesadzić. Jak go zaczniesz przesuszać, to grzyb ustąpi. I daj dużo świeżego powietrza.
Wodę w podstawkach dobrze wymieniać.
Jeśli już będziesz przesadzała, to z racji tego, że Twoje storczyki pewnie nie mają oszałamiającej liczby korzeni, dobierz odpowiednią doniczkę, możliwie małą, żeby korzenie miały ciasno - będzie łatwiej zapobiec przelaniu. Jeśli trzeba mniejszej, niż standardowe doniczki, wytnij sobie np. z plastikowej butelki.
Liście dopiero wracają do normy, daj im spokój z chusteczkami I nadal nie nawoź.
Myślę, że kupionego storczyka na razie możesz zostawić, tak jak jest - po prostu go trochę podsusz i nie podlewaj, aż wszystko wyschnie.
Monika
U Wiśni (roślinkowy mix)
Zbieranina Wiśni (kaktusy)
U Wiśni (roślinkowy mix)
Zbieranina Wiśni (kaktusy)
Re: Ratowanie storczyków
Witam!
Od razu przyznam się, że jestem kompletną amatorką uprawiania kwiatów doniczkowych, jednak przeprowadzka do "własnego kąta" wywołała we mnie silną potrzebę ich hodowania, przede wszystkim storczyków
Otóż, kupiłam pierwszego w życiu storczyka i od razu problemy... Czytałam dużo na temat pielęgnacji, podlewałam raz w tygodniu, stoi w średnio nasłonecznionym miejscu.. Ostatnio zauważyłam, że pojawił się pąk, z którego dwa dni później wyrósł kwiat, ale moja radość trwała zbyt krótko, bo niedawno przyjrzałam się korzeniom i nie podobają mi się, mimo, że tak jak wspomniałam jestem kompletną amatorką i nie wiem co i jak powinno nawet wyglądać, ale wstyd wśród tylu ekspertów! Ale dlatego proszę o poradę...
Podlewam go w prysznicu, "przelewam", ale też nie jakoś obficie, zostawiam, żeby woda spłynęła i wkładałam w osłonkę, jednak niedawno zżółkły dwa liście od podłoża których już na zdjęciach nie ma, więc wyjęłam storczyka z osłonki, żeby oddychał.. no i to by było na tyle. Będę wdzięczna za wasze fachowe opinie, jestem głodna wiedzy
-- 18 wrz 2016, o 17:47 --
Od razu przyznam się, że jestem kompletną amatorką uprawiania kwiatów doniczkowych, jednak przeprowadzka do "własnego kąta" wywołała we mnie silną potrzebę ich hodowania, przede wszystkim storczyków
Otóż, kupiłam pierwszego w życiu storczyka i od razu problemy... Czytałam dużo na temat pielęgnacji, podlewałam raz w tygodniu, stoi w średnio nasłonecznionym miejscu.. Ostatnio zauważyłam, że pojawił się pąk, z którego dwa dni później wyrósł kwiat, ale moja radość trwała zbyt krótko, bo niedawno przyjrzałam się korzeniom i nie podobają mi się, mimo, że tak jak wspomniałam jestem kompletną amatorką i nie wiem co i jak powinno nawet wyglądać, ale wstyd wśród tylu ekspertów! Ale dlatego proszę o poradę...
Podlewam go w prysznicu, "przelewam", ale też nie jakoś obficie, zostawiam, żeby woda spłynęła i wkładałam w osłonkę, jednak niedawno zżółkły dwa liście od podłoża których już na zdjęciach nie ma, więc wyjęłam storczyka z osłonki, żeby oddychał.. no i to by było na tyle. Będę wdzięczna za wasze fachowe opinie, jestem głodna wiedzy
-- 18 wrz 2016, o 17:47 --
Re: Ratowanie storczyków
Dopóki kwitnie nic przy nim nie rób. Widzę, że ma piękne, zdrowe liście, a korzenie powietrze zielone - bo pewno świeżo podlany..a może to glony - trudno ocenić ze zdjęcia. Jak przekwitnie możesz go przesadzić do nowego podłoża, usuwając martwe korzenie. Storczyk kwitnie bardzo długo, moje potrafią utrzymywać kwiaty nawet 8 miesięcy. Masz więc czas, aby poczytać o ich uprawie. Pod prysznic jednak bym go nie wkładała, bo woda może dostać się do stożka wzrostu i storczyk zgnije. Najlepiej wstawić doniczkę do naczynia z wodą na godzinkę. Jak roślinka się napije, korzenie w doniczce zrobią się zielone. Powodzenia.
Pozdrawiam:)
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1238
- Od: 29 lis 2007, o 13:52
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: opolskie
Re: Ratowanie storczyków
Witaj Szyszkia.
Z tego co widzę, przynajmniej korzenie na wierzchu są zasolone. Woda, którą podlewasz swoje rośliny, zawiera ich zbyt wiele, jeżeli jest to kranówa (a myślę, że tak jest), to powinnaś ją zmienić. Woda przegotowana i odstana, lepsza opcja destylowana, a najlepsza - deszczówka.
Z tego co widzę, przynajmniej korzenie na wierzchu są zasolone. Woda, którą podlewasz swoje rośliny, zawiera ich zbyt wiele, jeżeli jest to kranówa (a myślę, że tak jest), to powinnaś ją zmienić. Woda przegotowana i odstana, lepsza opcja destylowana, a najlepsza - deszczówka.
Re: Ratowanie storczyków
Czyli nie podejmować żadnych innych kroków niż zmiana wody? Wsadziłam storczyk znów w osłonkę, bo zauważyłam zielony osad, a to chyba od słońca? Załączam zdjęcie, tu trochę lepiej widać.
Re: Ratowanie storczyków
Zgadzam się co do zmiany wody. Proponowałabym Ci przeniesienie rośliny do hydroponiki- dla Ciebie łatwiejsza pielęgnacja, dla phalaenopsisa-zmiana na lepsze- one to lubią. Wszystkie moje storczyki rosną w hydroponice
Na temat hydroponiki czytaj tutaj: http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... ro#p654801
Na temat hydroponiki czytaj tutaj: http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... ro#p654801
Re: Ratowanie storczyków
Masz rację, to glony od światła, dlatego lepiej trzymać storczyki w osłonkach. Osłonki storczykowe mają taki kominek na dnie, gdzie można wlać wodę i storczyk ma większą wilgotność. Trzeba tylko uważać, aby dno doniczki nie dotykało wody. Teraz dni są krótsze i znacznie się ochłodziło, więc uważaj z podlewaniem. Ja w upalne lato podlewam swoje co 5, 6 dni, a zimą podlewam co 2 tygodnie. Powodzeniaszyszkia pisze: zauważyłam zielony osad a to chyba od słońca?
Pozdrawiam:)
Re: Ratowanie storczyków
Wracam tutaj z moimi storczykami
pierwszy -> https://goo.gl/photos/tbNzf4xZp9pa1p5s7 wygląda nieźle, wypuścił nową roślinkę natomiast dwa liście jeszze są takie oklapnięte, kilka w miedzyczasie jeszcze zrzucił, martwić się czy to normalne?
drugi -> https://goo.gl/photos/ygSgXQxv9gg9EYdC7
liście trochę oklapnięte, wypuszcza dużo korzeni, wypuścił dwie roślinki, jeszcze mają małe korzenie, na trzonie ma jakieś kropki, ale chyba nic poważnego?
trzeci -> https://goo.gl/photos/eht98JbNNR7XnC9q9
jeden liść w słabej kondycji, korzeni są, natomiast na liściach są jakieś lepkie krople - stała obok dendrobium które po jakimś czasie zrobiło się całe lepiące, pajęczyn jako takich nie miało, jakeiś białe stworzonka dziwne, przetarłam je roztworem spirytusu z wodą, chyba przesdziłam bo połowe liści zgubiło, ale reszta jeszcze żyje, dendrobium odseparowane, z tymi kropelkami coś robić?
czwarty -> https://goo.gl/photos/bx4cr39dQBwhpqfm7 ma kilka lepkich kropeek na jednym z liści
Będę znowu bardzo wdzięczna za wszelkie uwagi i porady do tej pory były bardzo pomocne!
pierwszy -> https://goo.gl/photos/tbNzf4xZp9pa1p5s7 wygląda nieźle, wypuścił nową roślinkę natomiast dwa liście jeszze są takie oklapnięte, kilka w miedzyczasie jeszcze zrzucił, martwić się czy to normalne?
drugi -> https://goo.gl/photos/ygSgXQxv9gg9EYdC7
liście trochę oklapnięte, wypuszcza dużo korzeni, wypuścił dwie roślinki, jeszcze mają małe korzenie, na trzonie ma jakieś kropki, ale chyba nic poważnego?
trzeci -> https://goo.gl/photos/eht98JbNNR7XnC9q9
jeden liść w słabej kondycji, korzeni są, natomiast na liściach są jakieś lepkie krople - stała obok dendrobium które po jakimś czasie zrobiło się całe lepiące, pajęczyn jako takich nie miało, jakeiś białe stworzonka dziwne, przetarłam je roztworem spirytusu z wodą, chyba przesdziłam bo połowe liści zgubiło, ale reszta jeszcze żyje, dendrobium odseparowane, z tymi kropelkami coś robić?
czwarty -> https://goo.gl/photos/bx4cr39dQBwhpqfm7 ma kilka lepkich kropeek na jednym z liści
Będę znowu bardzo wdzięczna za wszelkie uwagi i porady do tej pory były bardzo pomocne!
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2795
- Od: 23 sie 2010, o 11:08
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Re: Ratowanie storczyków
Moim zdaniem ze storczykiem 1 i 2 jest wszystko w porządku, kontynuuj ich uprawę tak jak dotychczas. Te kropki na trzonie wyglądają mi na drobne uszkodzenia mechaniczne.
Krople na storczyku 3 i 4 to może być albo szkodnik, albo gutacja. Gutacja jest niegroźna, natomiast jeżeli mówisz że są małe białe stworzonka, to może być wełnowiec. Ja bym te kropelki starła, storczykowi przetarła wszystkie liście, na wełnowce przydałby się oprysk - ja stosowałam Fastac (polecam wątek o wełnowcach w dziale kaktusowym).
Krople na storczyku 3 i 4 to może być albo szkodnik, albo gutacja. Gutacja jest niegroźna, natomiast jeżeli mówisz że są małe białe stworzonka, to może być wełnowiec. Ja bym te kropelki starła, storczykowi przetarła wszystkie liście, na wełnowce przydałby się oprysk - ja stosowałam Fastac (polecam wątek o wełnowcach w dziale kaktusowym).
Monika
U Wiśni (roślinkowy mix)
Zbieranina Wiśni (kaktusy)
U Wiśni (roślinkowy mix)
Zbieranina Wiśni (kaktusy)
Re: Ratowanie storczyków
Wełnowce (prawdopodobnie) były ale na dendrobium które przestawiłam, na tych niczego nie zaobserwowałam, ale będę patrzyła dokładniej i w razie czego opsikam
Dziękuję
Dziękuję
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2795
- Od: 23 sie 2010, o 11:08
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Re: Ratowanie storczyków
Jeżeli dendrobium stało obok tego storczyka, to możliwe, że szkodniki przeszły na drugą roślinę. Nie zaszkodzi profilaktyczny oprysk wszystkich roślin, szczególnie tych, które stały w pobliżu dendrobium.
Monika
U Wiśni (roślinkowy mix)
Zbieranina Wiśni (kaktusy)
U Wiśni (roślinkowy mix)
Zbieranina Wiśni (kaktusy)
- ivonar
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1129
- Od: 25 lut 2016, o 01:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski
Re: Ratowanie storczyków
Witam ponownie. Na początku roku (luty-kwiecień) pisałam o chorym storczyku. I tenże biedak teraz zabiera się za puszczanie pędu. Jak będą zrobione zdjęcia, to wstawię. Zastosowałam się do Waszych rad i są efekty. W kwietniu miał tylko korzenie powietrzne, a teraz będzie kwitł. No i "skutek uboczny". Z jednego zabiedzonego storczyka "zrobiło mi się" domu pięć zdrowych Tyle, że tych nowych nie musiałam ratować Pozdrawiam.
Per aspera ad astra
Zakręcona na zielono - zapraszam
Zakręcona na zielono - zapraszam