Soniu ja jestem tak niereformowalna, że i tak dokupuję nowe odmiany mimo braku miejsca
Aniu Ann kropkowany u mnie to "żelazna" roślina

Może ją koledzy twojego sierściuszka "podlali"
Aniu anabuko z goździkami popłynęłam na całego... Powojnikowe chciejstwa mam cały czas, stale kombinuję tylko, gdzie by tu jeszcze...
Wiolu kocham różnorodność wśród kwiatów, uwielbiam przechadzać się wśród rabat wypatrując "co mi dziś zakwitło"

Norę Barlow mam chyba trzeci rok dopiero, więc niestety nie wiem po jakim czasie się starzeją...
Ewuniu ewarost kwiaty porozrzucane po różnych rabatach, ale specjalnie dla ciebie odeszłam od swoich ulubionych portrecików i poniżej zamieściłam ciut szerszą perspektywę
Ewuniu ewarm krwawnik jeden taki wyrywny, a rudbekii jeszcze nie mam, może masz na myśli gailardię? Niektóre powojniki zazwyczaj trzymają się same, ale pomagam im trochę się "nakierunkować"

, czyli w miarę wzrostu staram się je trochę przeplatać przez pergole.
Iwonko iwek kwiaty twojego bodziszka przypominają Magnificum, ale liście ma zupełnie inne. Niestety nie mam pojęcia co to za odmiana, a szkoda, bo bardzo ciekawa

Raczej żadna pergola sama nie ustoi

Są takie specjalne kotwy do pergoli, ja mam takie

. Mają trzy podstawowe zalety: szybko się je montuje, można wbić gdziekolwiek (łatwo je też przenieść) i izolują drewno od ziemi, a tym samym wydłużają jego żywotność.
Martusiu oj tak, piękny czas, nie dość, że w ogrodzie bogactwo kwitnień, to jeszcze na warzywniku zaczął się czas podjadania, bo truskawki już są, gdyby jeszcze tylko komary chciały zniknąć, można by mówić o raju
Aneczko sama nie wiem kiedy te wszystkie nazwy w głowie się zagnieździły

Jeszcze trzy lata temu twierdziłam, że "ja sobie nigdy tego nie zapamiętam"

Ostrogowiec kwitnie mi pierwszy rok, więc niestety nie wiem jak będzie się sprawował, ale któraś z dziewczyn pisała, że kwitnie rekordowo długo.
Moniczko fajnie, że nie tylko ja
Ewuniu ewka nawet nie chcę słyszeć o eksterminacji cudnych irysków

Kocham wszystkie razem i każdego z osobna

Już dawno nie liczyłam zielonych podopiecznych, muszę kiedyś to zrobić
