Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. II
- Behelit
- 10p - Początkujący
- Posty: 13
- Od: 4 gru 2016, o 10:19
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. II
Dziękuje za odpowiedzi. Okulizuje paskami pociętej folii, jeżeli trafi się na dobry materiał to nieźle się rozciąga i nie przykleja się do drewna więc nie ma problemów przy zdejmowaniu. Z moich obserwacji wcześniejszych oczek które ledwo co się połączyły wynika, że kluczowe w ich przetrwaniu było połączenie w dolnej części oczka (metoda chip-budding). W niektórych przypadkach połączenie kallusem wynosiło może 1/4 oczka, reszta nawet pąk była "w powietrzu", a teraz rana ładnie się zabliźniła, że nie widać tych trudnych początków. Nie wiem czy jest to kwestia tego jaką roślinę szczepimy ale kallus jest kapryśną tkanką czasami obrasta całe połączenie wręcz tworzy zgrubienie w tym miejscu natomiast czasami nic nie widać. Wiem, że można wstępnie sprawdzić przyjęcie oczka po odpadnięciu pozostałości liścia, ale nie tylko takimi wzorcowymi pędami zdarza się okulizować czasami trzeba spróbować śpiącym lub kwiatowym. Może wynika to jak pisałem wcześniej z mojego średniej jakości cięcia ale zdarzają mi się takie "lewitujące oczka", dlatego zastanawia mnie czy związanie ich paskami choć nie poprawi ich połączenia, to przynajmniej zabezpieczy (przytrzyma) je przed warunkami atmosferycznymi do czasu gdy tkanki znów zaczną być aktywne. Jeżeli chodzi o termin to zwykle okulizuje pomiędzy lipcem, a sierpniem i spory odsetek kończy się sukcesem. Nie jest to może poziom 90% ale zajmuje się tym jako amator i z każdego każdego przyjęcia ciesze się jak dziecko. Ponieważ niektórzy z tu obecnych lubią eksperymentować z pewnością znają jakieś sposoby by choć o 1% zwiększyć szansę na przyjęcie jeśli to nie tajemnica to może się podzielą?
- NOWY 83
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1220
- Od: 11 lis 2014, o 20:23
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: kuj.-pom.
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. II
Nie owijasz całego oczka z zapasem ? Pąk wszczepiasz z ogonkiem liściowym? Może powiem tak " bez ogonka i całe oczko owijaj z zapasem" zacznij owijać od góry w tedy dociśniesz do " progu " gdybyś pokazał wycięcie "jak to robisz " na jakimś patyku , to coś byśmy pomyśleli o przyczynach .
- Behelit
- 10p - Początkujący
- Posty: 13
- Od: 4 gru 2016, o 10:19
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. II
Obecnie jestem u teściów wiec nie mogę wstawić zdjeć, postaram się coś zamieścić jak wrócę. Oczko wiąże z zapasem lecz nigdy nie zakrywam pąku oraz zaczynam wiązać od dołu. Ogonek lisciowy jeśli pąk go posiada to zostawiam jego resztki w wiadomym celu. Staram się wiązać folią tak by zakryć jak najwięcej oczka, a nawet wcisnąć pasek pomiędzy pąk, a korę oczka.
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. II
Mam pytanie czy można już ściągać folię paski po wiosennym szczepieniu, szczepienie metodą na kożuchówkę za korę na pniu.
- NOWY 83
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1220
- Od: 11 lis 2014, o 20:23
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: kuj.-pom.
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. II
Nawet powinieneś , ja zdejmowałem 3 tyg . temu.
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. II
A czym jedna metoda się różni bo nie widzę różnicy?
- Behelit
- 10p - Początkujący
- Posty: 13
- Od: 4 gru 2016, o 10:19
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. II
Nauczenie się szczepienia jednym cięciem, bez żadnego odmierzania, żeby powstałe miejsca ładnie do siebie pasowały wymaga doświadczenia. W przyszłości poeksperymentuje może z ostrzem ze stali węglowej, podobno łatwiej się ją ostrzy, a krawędź jest bardziej agresywna niż z stali nierdzewnej. Mi niestety czasami zdarza się lekko poszarpana krawędź oczka i choć sporo mogę zrzucić na małe doświadczenie w cięciu, to ostrość narzędzia ma wiele do powiedzenia w myśl przestrogi, że rany zadane tępym nożem gorzej się goją niż ostrym (łatwiej samemu też się takim nożem zranić).
Drugie oczko zakryte zostało w całości więc ucięty pasek foli wystarczył na więcej okrążeń wokół gałązki niż gdy pąk z ogonkiem liściowym jest nie zakryty. Nadmiar foli został więc zawiązany luźniej. Niestety robienie zdjęć samemu, gdy się szczepi pod lasem gdzie jest pełno komarów nie jest zadaniem łatwym.
Postanowiłem, że w tym roku nie zostawię oczek zawiniętych na zimę. Po rozwinięciu taśmy pod koniec lata, postaram się zabezpieczyć blizny maścią do szczepień. Zostało mi trochę tej maści bo stwierdziłem, że podczas okulizacji za bardzo nie ma czego smarować poza folią. Wydaje mi się, że powinna zapobiec odrywaniu się słabo związanych oczek, a jednocześnie nie będzie tworzyć miejsc zalegania wody/lodu w okresie zimowym.
Drugie oczko zakryte zostało w całości więc ucięty pasek foli wystarczył na więcej okrążeń wokół gałązki niż gdy pąk z ogonkiem liściowym jest nie zakryty. Nadmiar foli został więc zawiązany luźniej. Niestety robienie zdjęć samemu, gdy się szczepi pod lasem gdzie jest pełno komarów nie jest zadaniem łatwym.
Postanowiłem, że w tym roku nie zostawię oczek zawiniętych na zimę. Po rozwinięciu taśmy pod koniec lata, postaram się zabezpieczyć blizny maścią do szczepień. Zostało mi trochę tej maści bo stwierdziłem, że podczas okulizacji za bardzo nie ma czego smarować poza folią. Wydaje mi się, że powinna zapobiec odrywaniu się słabo związanych oczek, a jednocześnie nie będzie tworzyć miejsc zalegania wody/lodu w okresie zimowym.
- jarson64
- 500p
- Posty: 553
- Od: 27 cze 2011, o 17:19
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: wielkopolska
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. II
Nie polecam smarowania maścią ogrodniczą. Może to przynieść odwrotny skutek. Odwijam oczka i nie zabezpieczam niczym.
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3349
- Od: 10 kwie 2016, o 20:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Ropica k. Gorlic
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. II
Dzień dobry,
Szczepił ktoś z tak ,,oszałamiającej" jakości materiału z pozytywnym skutkiem? Drzewo mateczne jest bez kory w 90% pnia, żywe gałązki prawie już bez liści, które zostały zrzucone, jedyne co mnie skłoniło, żeby brać patyk z tej jabłoni to to, że jest to prawdopodobnie Suislepper Garom sprawdź proszę prywatne wiadomości.
Szczepił ktoś z tak ,,oszałamiającej" jakości materiału z pozytywnym skutkiem? Drzewo mateczne jest bez kory w 90% pnia, żywe gałązki prawie już bez liści, które zostały zrzucone, jedyne co mnie skłoniło, żeby brać patyk z tej jabłoni to to, że jest to prawdopodobnie Suislepper Garom sprawdź proszę prywatne wiadomości.
- NOWY 83
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1220
- Od: 11 lis 2014, o 20:23
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: kuj.-pom.
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. II
Kamil , okulizuj zawsze jest szansa na chociaż jedno drzewko ,
jarson64 Behelit nóż, ostry nóż to podstawa .
jarson64 Behelit nóż, ostry nóż to podstawa .
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3349
- Od: 10 kwie 2016, o 20:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Ropica k. Gorlic
Re: Szczepienie drzew i krzewów owocowych - cz. II
Wszczepiłem w koronę na wilkach: Oliwki kronselskiej i czegoś co jest podobne do Aachener Hausapfel. W tym roku będzie można łatwiej oznaczyć bo jabłek na tej drugiej jest z 8 i nie będą zdrobniałe
Swoją drogą po nacięciu wilka miejsce cięcia zrobiło się wilgotne, nie myślałem, że jabłoń może mieć tyle soków Może dzięki temu łatwiej te dwa krótkopędy się zrosną?
Swoją drogą po nacięciu wilka miejsce cięcia zrobiło się wilgotne, nie myślałem, że jabłoń może mieć tyle soków Może dzięki temu łatwiej te dwa krótkopędy się zrosną?