Sauromatum - witam w moim wątku.

Wisienkę polecam, jak na razie, przez te cztery lata uprawy, nie sprawiła mi większych problemów. Masz rację, że tempo w przyrodzie w tym roku jest obłędne. Ja nie nadążam w każdym razie (zwłaszcza za chwastami

).
Izo - tak, mam go w ogrodzie. Sadzony był 20 lat temu, a kwitnie dopiero od 5. Ale warto czekać, jest piękny. Rododendrony dokarmiam nawozem zakwaszającym dla roślin kwaśnolubnych wg instrukcji na opakowaniu. Ale chyba najbardziej pomogła wymiana podłoża, którą zrobiłam 3 lata temu. I obfite podlewanie przed i w trakcie kwitnienia, a także staram się pamiętać, aby podlewać je nawet w zimie, jeśli nie ma śniegu, a temperatura jest dodatnia. Ogród nie jest duży, w sumie ma jakieś 6,5-7 arów. Zakładali go moi Rodzice 20 lat temu, więc swoje lata ma.

Niełatwo też mi coś w nim zmienić, bo choć bym chciała, to szkoda mi pozbywać się takich starych roślin, o które dbam od dawna.
Orliki zaczynają powoli kończyć swój pokaz, ale białe jeszcze wyglądają całkiem ładnie.
Jaśminowiec.
Zaczyna się za to czas róż.

Na prowadzeniu wciąż 'Madame Boll'. Przy tylu kwiatach zapach jest boski!
Do tego lawenda.
I wiciokrzew 'Graham Thomas'. Jeszcze słabo pachnie, ale czekam na więcej kwiatów.
