
U sibeliusa
- Mala_MI
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3192
- Od: 16 paź 2008, o 14:23
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podbeskidzie
- Kontakt:
Re: U sibeliusa
Patrząc na Twojego reanimka postanowiłam jeszcze powalczyć o jednego mojego.


Pozdrawiam, Justyna
Storczyki , Róże , Ogród i kto wie co jeszcze...
Nie dla bezsensownego rozmnażania zwierząt!
Storczyki , Róże , Ogród i kto wie co jeszcze...
Nie dla bezsensownego rozmnażania zwierząt!
Re: U sibeliusa
Dzień dobry.
Kurzem tu zarosło, a a Asia Art namawiała.
Laelia purpurata var. werkhauseri. Biednie w tym roku, prawie dwa tygodnie poślizgu, ale za to trzy pędy.



Kurzem tu zarosło, a a Asia Art namawiała.
Laelia purpurata var. werkhauseri. Biednie w tym roku, prawie dwa tygodnie poślizgu, ale za to trzy pędy.



Pozdrawiam
Paweł
Paweł
- Igala
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2812
- Od: 11 gru 2012, o 19:25
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: U sibeliusa
Cudne zdjęcie na tle murku
Jak ty przyklejasz ten powojnik dom muru? 



Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość cz.2
Kontrolowana dzikość cz.2
-
- 200p
- Posty: 237
- Od: 5 lut 2018, o 16:57
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: U sibeliusa
Witaj
Piękna ta Twoja Laelia
zdradź proszę w jakich warunkach ją uprawiasz, jakie ma podłoże, czym nawozisz itp. A gwizdające storczyki...
chyba bywają u większości
Pozdrawiam serdecznie i dużo
dla Twoich pięknych roślin 




Pozdrawiam serdecznie i dużo


Pozdrawiam Czarna 

Re: U sibeliusa
Pawle, przepięknie zakwitła Ci Laelia! Gratulacje!
Moja- skromniutko, chociaż regularnie co rok- jeden pęd. Właśnie wychodzi z doniczki, muszę ją przesadzić, żeby nie wisiała w powietrzu
Moja- skromniutko, chociaż regularnie co rok- jeden pęd. Właśnie wychodzi z doniczki, muszę ją przesadzić, żeby nie wisiała w powietrzu

- zabkamarta
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2062
- Od: 1 maja 2017, o 18:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław okolice
Re: U sibeliusa
Szacun za tak obfite kwitnienie 

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1483
- Od: 25 mar 2009, o 16:55
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: 30 km od Kołobrzegu
Re: U sibeliusa
Witaj Pawle
, mam nadzieje ,że zagościsz u nas na dłużej
.
Przeczytałam wątek od początku dużo pięknych roślin masz w swoim posiadaniu może pochwalisz się jakimiś starczymi kwitnieniami , jakby co to przez 7 lat niebytności tu na forum coś Ci zapewne kwitło
.
A wiesz ,że moje tez potrafią gwizdać , szczerze powiedziawszy to moje nawet potrafią kwiczeć, bo prawie co rano kiedy wchodzę ,,na pokoje" jakiś leży i kwiczy. Sprawca z reguły już gdzieś schowany ze strachu.
Przepiękne kwitnienie Laelia purpurata którego bardzo Ci zazdroszczę ja mam od chyba 4 lat (dorosłą) i za żadne skarby nie chce zakwitnąć.
Nie wiem czym to jest spowodowane ale moja ma liście cieńsze i dłuższe stoi na oknie najbardziej słonecznym.Teraz jest na wakacjach do jesieni.
Ps Igalo to jest bluszcz (sam się przyczepia)


Przeczytałam wątek od początku dużo pięknych roślin masz w swoim posiadaniu może pochwalisz się jakimiś starczymi kwitnieniami , jakby co to przez 7 lat niebytności tu na forum coś Ci zapewne kwitło

A wiesz ,że moje tez potrafią gwizdać , szczerze powiedziawszy to moje nawet potrafią kwiczeć, bo prawie co rano kiedy wchodzę ,,na pokoje" jakiś leży i kwiczy. Sprawca z reguły już gdzieś schowany ze strachu.
Przepiękne kwitnienie Laelia purpurata którego bardzo Ci zazdroszczę ja mam od chyba 4 lat (dorosłą) i za żadne skarby nie chce zakwitnąć.
Nie wiem czym to jest spowodowane ale moja ma liście cieńsze i dłuższe stoi na oknie najbardziej słonecznym.Teraz jest na wakacjach do jesieni.
Ps Igalo to jest bluszcz (sam się przyczepia)
Pozdrawiam Mirka
Moje wątki
Moje wątki
Re: U sibeliusa
Mam wielką nadzieję Pawle, że Twój powrót do nas nie skończy się na tej niesamowitej katlei
Czemu piszesz "biednie w tym roku" ? Kilkanaście kwiatów i biednie ??
Wróciłam z sentymentem na pierwsze strony wątku i zauważyłam , że poprzedni raz , gdy bardzo cieszyłam się
z Twojego dołączenia do naszego grona - był w 2011 r.
Chętnie znów poczytam o Twoich uprawowych zmaganiach i spostrzeżeniach (które nieraz wprawiały mnie w dobry humor
)
Fajnie, że znów jesteś
i może by tak pokazać coś z zaległych kwitnień ?
Nikt się nie obrazi, jeśli przypomnisz kwitnienia nawet z ub.roku

Czemu piszesz "biednie w tym roku" ? Kilkanaście kwiatów i biednie ??
Wróciłam z sentymentem na pierwsze strony wątku i zauważyłam , że poprzedni raz , gdy bardzo cieszyłam się
z Twojego dołączenia do naszego grona - był w 2011 r.
Chętnie znów poczytam o Twoich uprawowych zmaganiach i spostrzeżeniach (które nieraz wprawiały mnie w dobry humor

Fajnie, że znów jesteś


Nikt się nie obrazi, jeśli przypomnisz kwitnienia nawet z ub.roku

Pozdrawiam, Joanna
Uratowane storczyki Art cz.I, Ulubione storczyki Art cz.II
Ulubione storczyki Art cz.III
Uratowane storczyki Art cz.I, Ulubione storczyki Art cz.II
Ulubione storczyki Art cz.III
Re: U sibeliusa
Dziękuję za miłe słowa.
Igalo, MirkoS, to jest tapeta...
beato_1252: południowe okno, namaczanie kiedy przeschnie, przesadzanie (cofanie) kiedy wyjdzie, nawożenie tym, co pod ręką do storczyków wiosną, latem i jesienią. Kora gruba, wiadro po śledziach, duże dziury. I tyle. Kwitnie co roku.
Asiu! Bidnie, bo tylko szesnaście kwiatów. Zwykle to ona na dwóch ma osiemnaście, wyjątkiem był zeszły rok, bo tylko jeden pęd, ale dziewięć. A teraz marne szesnaście na trzech. Po tylu latach już mnie nie kocha... ;)
W tym roku nie będzie szomburgkii i wandy, bo pędy zeżarły wciorniastki. Odkryłem je dopiero, jak na karłowatych kwiatach na wandzie chodziły. Przypuszczam, że to one odpowiadają za podżeranie katlejom młodych przyrostów. A tyle lat spokój. Na razie punktowo chemia, a ogólnie co dwa tygodnie wrotycz będzie. I się zobaczy.
Na specjalne życzenie Asi zbiorówka(mniej więcej) z dwóch lat.









Igalo, MirkoS, to jest tapeta...
beato_1252: południowe okno, namaczanie kiedy przeschnie, przesadzanie (cofanie) kiedy wyjdzie, nawożenie tym, co pod ręką do storczyków wiosną, latem i jesienią. Kora gruba, wiadro po śledziach, duże dziury. I tyle. Kwitnie co roku.
Asiu! Bidnie, bo tylko szesnaście kwiatów. Zwykle to ona na dwóch ma osiemnaście, wyjątkiem był zeszły rok, bo tylko jeden pęd, ale dziewięć. A teraz marne szesnaście na trzech. Po tylu latach już mnie nie kocha... ;)
W tym roku nie będzie szomburgkii i wandy, bo pędy zeżarły wciorniastki. Odkryłem je dopiero, jak na karłowatych kwiatach na wandzie chodziły. Przypuszczam, że to one odpowiadają za podżeranie katlejom młodych przyrostów. A tyle lat spokój. Na razie punktowo chemia, a ogólnie co dwa tygodnie wrotycz będzie. I się zobaczy.
Na specjalne życzenie Asi zbiorówka(mniej więcej) z dwóch lat.









Pozdrawiam
Paweł
Paweł
-
- 200p
- Posty: 237
- Od: 5 lut 2018, o 16:57
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warmia
Re: U sibeliusa
Witaj Pawle
Dziękuję za odpowiedź
wiadro po śledziach poznałam od razu
a teraz wybacz bo muszę ochłonąć po takiej dawce wspaniałego kwiecia






Pozdrawiam Czarna 

- zabkamarta
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2062
- Od: 1 maja 2017, o 18:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław okolice
Re: U sibeliusa
Ależ u Ciebie różnorodność kwiecia 
Jakbyś mógł podać mi nazwę rośliny z ostatniego zdjęcia - lewy dolny róg. Jest obłędnie piękna

Jakbyś mógł podać mi nazwę rośliny z ostatniego zdjęcia - lewy dolny róg. Jest obłędnie piękna

Re: U sibeliusa
Aaaallleee imponujący przegląd
Z tych wszystkich pokazanych (bo pewnie jeszcze wielu nie pokazałeś), dla mnie nieosiągalne jest kwitnienie
Stanhopei (jakiejkolwiek) i na pewno Schomburgkii (choć Ty we mnie wierzysz
).
Nie ukrywam, że mam słabość do Twojej pokazanej Dtps "coś tam.. " i Laeliocattleyi, którą nazywasz
Dusicielem
Szkoda, że nie ponumerowałeś fotek, bo trudno przy tej ilości odnieść się do któregoś storczyka i popytać o niego.
Jeśli to nie problem dla Ciebie, to zrobię tu mały 'koncert życzeń'
Poproszę o zdjęcia:
- dla Marty - Bc Maikai - najobfitsze jej kwitnienie (chyba z 2017 r.)
Mnie przy niej szczęka opada
- wielkość Dusiciela
- Neofinetię falcata w szklanej kuli z mchem
- i inne ogromniaste twoje okazy


Z tych wszystkich pokazanych (bo pewnie jeszcze wielu nie pokazałeś), dla mnie nieosiągalne jest kwitnienie
Stanhopei (jakiejkolwiek) i na pewno Schomburgkii (choć Ty we mnie wierzysz

Nie ukrywam, że mam słabość do Twojej pokazanej Dtps "coś tam.. " i Laeliocattleyi, którą nazywasz
Dusicielem

Szkoda, że nie ponumerowałeś fotek, bo trudno przy tej ilości odnieść się do któregoś storczyka i popytać o niego.
Jeśli to nie problem dla Ciebie, to zrobię tu mały 'koncert życzeń'

Poproszę o zdjęcia:
- dla Marty - Bc Maikai - najobfitsze jej kwitnienie (chyba z 2017 r.)
Mnie przy niej szczęka opada

- wielkość Dusiciela
- Neofinetię falcata w szklanej kuli z mchem
- i inne ogromniaste twoje okazy
Pozdrawiam, Joanna
Uratowane storczyki Art cz.I, Ulubione storczyki Art cz.II
Ulubione storczyki Art cz.III
Uratowane storczyki Art cz.I, Ulubione storczyki Art cz.II
Ulubione storczyki Art cz.III
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1238
- Od: 29 lis 2007, o 13:52
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: opolskie
Re: U sibeliusa
Witaj Pawle
. Ogromnie się cieszę, że ponownie tutaj zawitałeś
. Twoje kwitnienia są zjawiskowe i szkoda, że nie mogliśmy ich tutaj wcześniej oglądać. Niezmiennie zachwyca mnie Twoja Laelia purpurata. To wspaniała orchidea, taka wręcz dystyngowana, pięknie się prezentuje. Jest jeszcze jakaś jej inna odmiana, która ma warżkę szaro-niebieską, ale zapomniałam jej nazwy, też ogromnie mi się podoba.
Zatem nie chowaj po kątkach tych swoich roślin, tylko tu nam pokazuj, bo doczekać się nie możemy
.
Aaa.. zapomniałabym, masz jeszcze Pawle Stanhopeę, która to ?


Zatem nie chowaj po kątkach tych swoich roślin, tylko tu nam pokazuj, bo doczekać się nie możemy

Aaa.. zapomniałabym, masz jeszcze Pawle Stanhopeę, która to ?
Re: U sibeliusa
Wszystkie piękne
Czy mógłbyś zdradzić, jak doprowadzić Schomurgkię do kwitnienia?

Re: U sibeliusa
Hej. Zacznę od końca.
Reniu, szombierka potrzebuje dużo wszystkiego: miejsca, ciepła, światła i wilgoci. Wisi sobie przed południowym oknem, w mocno podziurawionej doniczce, która jest wsadzona do przezroczystego pudełka po lizakach i nadziurkowana od góry, żeby było za co zawiesić, a na dnie tego jest keramzyt. Namaczam ją raz w tygodniu jak ciepło, przez całą noc, bo tylko wtedy korzenie powietrzne też mogą się napić. Jak chłodno zimą, to co dwa tygodnie krótko. Co tydzień czy jest podlewana czy nie, wieszam ją w kabinie prysznicowej i przy każdej tego dnia wizycie w łazience spryskuję korzenie, oczywiście miękką wodą.
Lucynko, to jest stanhopea wardii var aurea. Mam ją od 2011 r, kupiona wtedy w Łańcucie. Miała być tigriną i zaliczyła przez te lata wszystkie okna w domu, każdy gatunek przędziorka, wciorniastka i dopiero zeszłego lata raczyła zakwitnąć, i to, żeby było śmieszniej, po uprzednim podzieleniu. Tigrinę (oby) też mam, ale ma dopiero dwie psb. I jest jeszcze dreznowa niespodzianka (temu Niemcowi chciałem nawymyślać, ale go już nie spotkałem), która śmierdzi, że się porzygać można - s. napoensis. Nie chwalę się zbytnio, bo to nie moje kwitnienie było, bo dwa miesiące po zakupie i aż się boję, jak znowu do niego dojdzie. Żadna mucha na niej nie odważyła się usiąść - sprawdzałem przez lornetkę. Ale kwiaty ma piękne i duże:

Asiu, Dusiciel, czyli Lc. Netrasiri Waxy 'Jairug' jest kalibru purpuraty, tyle że nie w śledziach, a w żelkach rośnie
. Kwitnie zaraz po rozwinięciu liści, gdzieś w sierpniu, więc jeszcze trochę cierpliwości. Neofinetię mi tarczniki prawie pożarły, stożki wzrostu pousychały, korzenie rosną i jedyna nadzieja w nowych keiki. A najwięsze bydlę w kolekcji już puszcza młode przyrosty, więc nowe zdjęcia w końcu września.
Marto, dla Cię specjalnie Bc. Maikai. Zimowa katlejka, kwitnąca co roku na każdym prawie przyroście. Tu przed podziałem ostatnie kwitnienie. Doniczkę rozsadziła.

Na razie tyle. Purpurata już przekwitła, w drodze pączek paphiopedilum concolor (jeśli to to).
Reniu, szombierka potrzebuje dużo wszystkiego: miejsca, ciepła, światła i wilgoci. Wisi sobie przed południowym oknem, w mocno podziurawionej doniczce, która jest wsadzona do przezroczystego pudełka po lizakach i nadziurkowana od góry, żeby było za co zawiesić, a na dnie tego jest keramzyt. Namaczam ją raz w tygodniu jak ciepło, przez całą noc, bo tylko wtedy korzenie powietrzne też mogą się napić. Jak chłodno zimą, to co dwa tygodnie krótko. Co tydzień czy jest podlewana czy nie, wieszam ją w kabinie prysznicowej i przy każdej tego dnia wizycie w łazience spryskuję korzenie, oczywiście miękką wodą.
Lucynko, to jest stanhopea wardii var aurea. Mam ją od 2011 r, kupiona wtedy w Łańcucie. Miała być tigriną i zaliczyła przez te lata wszystkie okna w domu, każdy gatunek przędziorka, wciorniastka i dopiero zeszłego lata raczyła zakwitnąć, i to, żeby było śmieszniej, po uprzednim podzieleniu. Tigrinę (oby) też mam, ale ma dopiero dwie psb. I jest jeszcze dreznowa niespodzianka (temu Niemcowi chciałem nawymyślać, ale go już nie spotkałem), która śmierdzi, że się porzygać można - s. napoensis. Nie chwalę się zbytnio, bo to nie moje kwitnienie było, bo dwa miesiące po zakupie i aż się boję, jak znowu do niego dojdzie. Żadna mucha na niej nie odważyła się usiąść - sprawdzałem przez lornetkę. Ale kwiaty ma piękne i duże:

Asiu, Dusiciel, czyli Lc. Netrasiri Waxy 'Jairug' jest kalibru purpuraty, tyle że nie w śledziach, a w żelkach rośnie

Marto, dla Cię specjalnie Bc. Maikai. Zimowa katlejka, kwitnąca co roku na każdym prawie przyroście. Tu przed podziałem ostatnie kwitnienie. Doniczkę rozsadziła.

Na razie tyle. Purpurata już przekwitła, w drodze pączek paphiopedilum concolor (jeśli to to).
Pozdrawiam
Paweł
Paweł