Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019 i 2020
- magry
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5376
- Od: 15 wrz 2009, o 19:20
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
O terminie sadzenia tulipanów wiem tyle,że zbyt wczesne sadzenie naraża je na choroby.Żródła nie podam ale to siedzi mi w głowie.Nowości cebulowe są z allegro i
Lilypolu.Cebulicy hiszpańskiej nie miałem.W tym roku z budżetu nie spadła.Będzie niebieska,biała i różowa.Śnieżyca jednak wiosenna ale gliny naniosłem i może
coś z niej zostanie.Kamasję mam ale ona ma już naście lat i pora na coś nowego.Z programu Maja w ogrodzie wiem,że musi mieć glebę
przepuszczalną a u mnie taka jest.Ta nowa ma mieć liście w paski.Czosnki mam z allegro od Kamila.Błękitny.korolkowii i jeszcze jeden ale nazwa jest na
działce.To wszystko to takie rośliny towarzyszące bo wiosna cebulowa to u mnie głównie tulipany,Bez nich to wiosna kulawa.W ogóle to roślin nowych mam bardzo
dużo tylko oby to wszystko przetrwało.
Lilypolu.Cebulicy hiszpańskiej nie miałem.W tym roku z budżetu nie spadła.Będzie niebieska,biała i różowa.Śnieżyca jednak wiosenna ale gliny naniosłem i może
coś z niej zostanie.Kamasję mam ale ona ma już naście lat i pora na coś nowego.Z programu Maja w ogrodzie wiem,że musi mieć glebę
przepuszczalną a u mnie taka jest.Ta nowa ma mieć liście w paski.Czosnki mam z allegro od Kamila.Błękitny.korolkowii i jeszcze jeden ale nazwa jest na
działce.To wszystko to takie rośliny towarzyszące bo wiosna cebulowa to u mnie głównie tulipany,Bez nich to wiosna kulawa.W ogóle to roślin nowych mam bardzo
dużo tylko oby to wszystko przetrwało.
Pozdrawiam,Janek
Górki,pagórki i reszta.
Górki,pagórki i reszta.
- Ignis05
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8313
- Od: 16 gru 2009, o 14:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Niedaleko Gdańska
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
Iza
Bardzo mnie ucieszyła Twoja wygrana. Serdecznie Ci gratuluję
Nie wiedziałam, że z sadzeniem tulipanów nie należy się spieszyć.
Miałam to robić dzisiaj ale wiatr był tak nieprzyjemny, że ogarnął mnie ogrodowy leń.
Może przynajmniej tulipanom wyjdzie to na zdrowie.
A co do wspólnej pracy w ogrodzie, to obie z Kasią mogłybyście wpaść do mnie.
Zawsze wiosną wydaje mi się , że mam luz na rabatach a jak tylko zrobi się cieplej i popada to nagle znowu mam z trudem kontrolowany busz. Właściwie chyba już niekontrolowany.


Bardzo mnie ucieszyła Twoja wygrana. Serdecznie Ci gratuluję



Nie wiedziałam, że z sadzeniem tulipanów nie należy się spieszyć.
Miałam to robić dzisiaj ale wiatr był tak nieprzyjemny, że ogarnął mnie ogrodowy leń.
Może przynajmniej tulipanom wyjdzie to na zdrowie.

A co do wspólnej pracy w ogrodzie, to obie z Kasią mogłybyście wpaść do mnie.

Zawsze wiosną wydaje mi się , że mam luz na rabatach a jak tylko zrobi się cieplej i popada to nagle znowu mam z trudem kontrolowany busz. Właściwie chyba już niekontrolowany.


- Bufo-bufo
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4788
- Od: 26 lip 2009, o 20:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Pomorze Gdańskie
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
Iza wzruszyłam się gdy czytałam jak zaopiekowałaś się kotką, czy ma ona imię? Dla Ciebie i Twojego M który chce zbudować jej domek należy się
Sterylizacja i kastracja kotów jest chyba ważna, jest to działanie przeciw naturze, ale moje dwie kotki również miały ten zabieg i nie wyobrażam sobie mieć co roku kocięta...w sumie to smutne i dość wygodne...eh
Łowny kotek na działce to super sprawa. Moja starsza kotka złowiła w ostatnim czasie nornicę i krecika.


Łowny kotek na działce to super sprawa. Moja starsza kotka złowiła w ostatnim czasie nornicę i krecika.
- jarha
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2717
- Od: 17 lip 2014, o 23:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: skraj Jury Krakowsko-Częstchowskiej
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
Izuś, jeszcze raz gratuluję wygranej w konkursie, w pełni na nią zasłużyłaś
Tak dawno się nie odzywałam ale na bieżąco obserwuję i podziwiam Twoje poczynania ogrodowe.
Pięknie kwitną Ci marcinki i zawilce a liliowiec sprawił prawdziwą niespodziankę
W wątku chryzantemowym też widziałam znajome mi Twoje śliczne chryzantemy
Muszę przyznać, że i u mnie chyba dobrze się czują bo wszystkie mocno sie rozrosły i większość kwitnie


Tak dawno się nie odzywałam ale na bieżąco obserwuję i podziwiam Twoje poczynania ogrodowe.
Pięknie kwitną Ci marcinki i zawilce a liliowiec sprawił prawdziwą niespodziankę

W wątku chryzantemowym też widziałam znajome mi Twoje śliczne chryzantemy




- tu.ja
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8926
- Od: 21 lip 2008, o 09:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Elbląg
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
Danusiu dziękuję
Jesteś miła. Zastanawiam się jak dajesz radę i wytrzymujesz 7 kotów na działce
Kasiu choć mam dużo tulipanów to raczej nie jestem fachowcem w tej kwestii. Łamię chyba wszystkie zasady oprócz jednej - późnego sadzenia
Nie wykopuję swoich tulipanów, nie przesadzam. Większość odmian kwitnie co wiosnę przez wiele lat. Inne bywają jednorazowe. Nigdy nie wiadomo na co się trafi. A skoro nie ma gwarancji, to co roku sadzę kolejne
i tak zapełniam piętrowo rabaty, że strach wbijać łopatkę, bo zawsze na coś się trafi. W tym roku troszkę odpuściłam tulipanom ( no chyba, że będą wyprzedaże ) i postawiłam na czosnki. Zamówiłam wysyłkowo kilka różnych gatunków, których jeszcze nie mam.
Janku też zamówiłam czosnek błękitny
Polowałam na niego od dawna. Oprócz niego jeszcze Gracefull, Carolinianum, White Cloud i Globemaster. Szkoda, że nigdy nie wspomniałeś o braku cebulicy hiszpańskiej. Mam wszystkie 3 kolory i mogłam Ci podesłać. Urocza roślina. Ciekawa jestem gdzie posadziłeś. Według mnie świetnie wyglądałaby na tym Twoim "dzikim" kawałku z wiosennymi maluchami. Kamasji z paskowanymi liśćmi jeszcze nie widziałam...Ponoć jest też z pełnymi kwiatami. Kiedyś miałam 3 różne, a przy zmianach na rabatach została jedna...
Masz dużo nowych roślin?! A nie mówiłeś czasem, że nie masz miejsca na nowości...że musisz ogarnąć to co masz...
Życzę by wszystko się przyjęło i przezimowało!
Krysiu wielkie dzięki! Może kiedyś wybierzemy się z Kasią do Ciebie... Nigdy nie wiadomo. Nie wiem czy razem czy osobno, ale może kiedyś...np. w maju po targach w Renku. Przygotuj tylko narzędzia i plan
Z tym luzem na rabatach mam to samo. Wiosną luz, latem busz ( rzadko kontrolowany ) i jesienią znów luki, które aż się proszą by je obsadzić cebulkami. Tak więc wbijam łopatkę i niespodzianka - tam już siedzą jakieś cebulki
Pogoda zrobiła się listopadowa a roboty mnóstwo.
Olu widzę, że masz miękkie serducho dla zwierząt
Dla mnie one też są ważne. Niestety kotka w zasadzie nie ma imienia. Wołam do niej Kicia lub Kitulka. I chyba tak zostanie. Według mnie sterylizacja bezdomnych lub jak kto woli wolnożyjących kotów jest bardzo ważna i potrzebna. Latem jest zawsze mnóstwo kociąt szukających domu. Niestety nie wszystkie mają szczęście by trafić na swego człowieka. Mam nadzieję, że problemy z nornicami na działce to już historia. Moja koteczka nawet na szczury poluje z sukcesem ( a tak na marginesie nie mam pojęcia skąd te szczury
)
Halszko dziękuję
Trudno się odzywać jak gospodyni "mało rozmowna"
- raz w miesiącu coś skrobnie i znika... Chryzantemy od Ciebie zaczynają kwitnąć jedna po drugiej. Jeszcze raz dziękuję za nie. Większość kwitnień jeszcze przede mną. Cieszę się, że jesteś zadowolona z moich. To fakt, że liliowiec mnie zaskoczył. O tej porze roku kwitło kilka innych, ale ten nigdy. To upalne i suche lato trochę namieszało roślinom "w głowach i życiorysach"
Od kilku dni przymierzałam się by odezwać się we własnym wątku, ale to był trudny czas. Teraz też nie jest łatwiej, bo pożegnałam swojego psa. Po wspólnych 15 latach. To był mój najlepszy działkowy towarzysz. Był idealnym psem ogrodniczki - nie kopał, nie rył, nie niszczył. Lubił kwiaty i motylki. Nie wiem jak to teraz będzie... Na razie ból jest przeogromny...


Kasiu choć mam dużo tulipanów to raczej nie jestem fachowcem w tej kwestii. Łamię chyba wszystkie zasady oprócz jednej - późnego sadzenia


Janku też zamówiłam czosnek błękitny



Krysiu wielkie dzięki! Może kiedyś wybierzemy się z Kasią do Ciebie... Nigdy nie wiadomo. Nie wiem czy razem czy osobno, ale może kiedyś...np. w maju po targach w Renku. Przygotuj tylko narzędzia i plan

Z tym luzem na rabatach mam to samo. Wiosną luz, latem busz ( rzadko kontrolowany ) i jesienią znów luki, które aż się proszą by je obsadzić cebulkami. Tak więc wbijam łopatkę i niespodzianka - tam już siedzą jakieś cebulki

Olu widzę, że masz miękkie serducho dla zwierząt


Halszko dziękuję



Od kilku dni przymierzałam się by odezwać się we własnym wątku, ale to był trudny czas. Teraz też nie jest łatwiej, bo pożegnałam swojego psa. Po wspólnych 15 latach. To był mój najlepszy działkowy towarzysz. Był idealnym psem ogrodniczki - nie kopał, nie rył, nie niszczył. Lubił kwiaty i motylki. Nie wiem jak to teraz będzie... Na razie ból jest przeogromny...
- magry
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5376
- Od: 15 wrz 2009, o 19:20
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
Z pieskiem współczuję bo sam to przechodziłem i wiem jak to jest.Traktuje się je jak członka rodziny ale cóż,to kiedyś musi nastąpić.Mój nie jest taki grzeczny.
Kopie,nie zważa na moje rarytasy a najchętniej pogoniłby gdzie go oczy i węch pogonią.Z ogrodniczych spraw.Dzika rabata wygląda teraz trochę inaczej.W części
cienistej jest bez zmian.W słonecznej są zmiany.Ona wyglądała fajnie wiosną ale gdy wszystko przekwitło zostawało gołe pole gdzie chwasty rosły.Teraz jest krzaczek,
kilka sasanek,obwódka z marcinków i coś tam jeszcze.Zobaczymy wiosną jak to wygląda.Jak będzie żle to znowu będzie przeprowadzka.Coś trzeba w końcu robić.
Cebulica posadzona jest w głębokim koszyku gdzie indziej ale będzie można ją przesadzić w przyszłym roku.Nowych roślin mam 125 ale to wszystko rośliny małe
więc zmieściły się. Starych roślin trzeba było trochę wykopać ale jakoś poszło.Teraz mam jeszcze do posadzenia azalie japońskie i z tym będzie trochę kłopotu.
Kopie,nie zważa na moje rarytasy a najchętniej pogoniłby gdzie go oczy i węch pogonią.Z ogrodniczych spraw.Dzika rabata wygląda teraz trochę inaczej.W części
cienistej jest bez zmian.W słonecznej są zmiany.Ona wyglądała fajnie wiosną ale gdy wszystko przekwitło zostawało gołe pole gdzie chwasty rosły.Teraz jest krzaczek,
kilka sasanek,obwódka z marcinków i coś tam jeszcze.Zobaczymy wiosną jak to wygląda.Jak będzie żle to znowu będzie przeprowadzka.Coś trzeba w końcu robić.
Cebulica posadzona jest w głębokim koszyku gdzie indziej ale będzie można ją przesadzić w przyszłym roku.Nowych roślin mam 125 ale to wszystko rośliny małe
więc zmieściły się. Starych roślin trzeba było trochę wykopać ale jakoś poszło.Teraz mam jeszcze do posadzenia azalie japońskie i z tym będzie trochę kłopotu.
Pozdrawiam,Janek
Górki,pagórki i reszta.
Górki,pagórki i reszta.
- anabuko1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 17287
- Od: 16 sty 2013, o 17:19
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie/ Chełm
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
cudny ten liliowiec.
U mnie też 2 szykują się do kwitnienia
Piękne zawilce i marcinki.
U mnie też 2 szykują się do kwitnienia

Piękne zawilce i marcinki.

- Blueberry
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 6660
- Od: 7 kwie 2013, o 22:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Kontakt:
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
Po długiej przerwie trafiłam i do Ciebie
Współczuję straty pieska
obojętnie jak długo z nami są, strata podopiecznych zawsze boli...
Pięknie się prezentowała działka na ostatnich zdjęciach
gratuluję mnóstwa dobrze wykonanej pracy, wiem jak trudne bywa przycinanie starych drzew, zwłaszcza wysokich 


Pięknie się prezentowała działka na ostatnich zdjęciach


?Nadzieja to jest kwiat, który zakwita i rośnie gdy inni go podlewają.? Charles Martin
Truskawkowa działka cz.3 Zielona ferajna cz.4
Pozdrawiam, Natalia
Truskawkowa działka cz.3 Zielona ferajna cz.4
Pozdrawiam, Natalia
- tu.ja
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8926
- Od: 21 lip 2008, o 09:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Elbląg
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
Szukam osoby, która ma konto na fotosiku. Może ktoś z Was? Bardzo mi zależy. Proszę o info na pw.
- Madziagos
- -Moderator Forum-.
- Posty: 4352
- Od: 10 kwie 2012, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Sobącz/Kaszuby
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
Izo,
odejście psa czy kota przynosi wielką traumę, współczuję.
W ostatni piątek pożegnałam jedną ze swoich kotek, niestety, musiałam podjąć decyzję o uśpieniu.
Bardzo to przykre, ale cóż taka kolej rzeczy.
odejście psa czy kota przynosi wielką traumę, współczuję.
W ostatni piątek pożegnałam jedną ze swoich kotek, niestety, musiałam podjąć decyzję o uśpieniu.
Bardzo to przykre, ale cóż taka kolej rzeczy.
- tu.ja
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8926
- Od: 21 lip 2008, o 09:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Elbląg
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
Dziękuję wszystkim za współczucie i ciepłe słowa pocieszenia! Wiedziałam, że na forumową brać mogę zawsze liczyć. Serdeczne dzięki za duży odzew w sprawie fotosika. Problem rozwiązany.
Janku dzięki! Może i Twój psiak dorośnie do działkowania. Całe mnóstwo roślin kupiłeś
Będzie się działo wiosną. Mam podobny kłopot z kawałkiem rabaty pod bzem. sama już nie wiem czym to obsadzić. Wiosną jest tam ładnie, kolorowo. Można by rzec na bogato. Latem też coś kwitnie, ale potem bieda z nędzą. Przeważnie chwasty szaleją
Światła niby dużo, ale strasznie sucho. Nawet dzwonki kropkowane nie dały rady. Zaczyna mi chodzić po głowie pozbycie się tego bzu choć prowadzę go jako nieduże drzewko. Niestety i tak daje odrosty. Wcale nie jest łatwo stworzyć rabatę, która będzie atrakcyjna przez cały sezon.
Aniu ten liliowiec sprawił mi niespodziankę. Kilka innych co roku pokazuje jakieś kwiatki jesienią. Zawilce i marcinki są obowiązkowe. Bez nich jesień byłaby smutna.
Natalko
Masz rację, strata zawsze boli...Od jakiegoś czasu wiedziałam, że czas pożegnania coraz bliżej. Dzięki za uznanie. Mam nadzieję, że to przycięcie wystarczy na kilka lat.
Madziu dziękuję i łączę się z Tobą w bólu. Ostatnio los Cię mocno doświadczył. Niby człowiek wie, że taka kolej rzeczy, że czasem tak jest lepiej, ale i tak cierpi. Ja też podjęłam tę trudną decyzję. Czy bieganie pomaga Ci w jakiś sposób uśmierzyć ból? Przepraszam jeśli to zbyt osobiste pytanie...
A działka korzysta z ciepłej jesieni... Kwitną marcinki, chryzantemy. Oczywiście skusiłam się na kolejne cebulki i próbuję teraz wszystko to zapakować do ziemi. W tym roku najwięcej kupiłam czosnków - różnych. Niestety palnęłam też głupstwo i kupiłam lilię. Teraz mocno główkuję co z nią zrobić. Sadzić na rabatę czy od razu pakować do doniczki. Kilka lat temu miałam już przeboje z jesiennymi liliami, w efekcie zakwitły w domu na Boże Narodzenie. Obiecałam sobie nigdy więcej jesienią nie kupować.
Miłą niespodziankę zrobiła mi skalnica, którą kupiłam na targach. Właśnie zakwitła i jest cudna. Choć inna niż miała być

Zaczęła kwitnąć moja ulubiona chryzantema:

Kilka innych też kwitnie:









Janku dzięki! Może i Twój psiak dorośnie do działkowania. Całe mnóstwo roślin kupiłeś


Aniu ten liliowiec sprawił mi niespodziankę. Kilka innych co roku pokazuje jakieś kwiatki jesienią. Zawilce i marcinki są obowiązkowe. Bez nich jesień byłaby smutna.
Natalko

Madziu dziękuję i łączę się z Tobą w bólu. Ostatnio los Cię mocno doświadczył. Niby człowiek wie, że taka kolej rzeczy, że czasem tak jest lepiej, ale i tak cierpi. Ja też podjęłam tę trudną decyzję. Czy bieganie pomaga Ci w jakiś sposób uśmierzyć ból? Przepraszam jeśli to zbyt osobiste pytanie...
A działka korzysta z ciepłej jesieni... Kwitną marcinki, chryzantemy. Oczywiście skusiłam się na kolejne cebulki i próbuję teraz wszystko to zapakować do ziemi. W tym roku najwięcej kupiłam czosnków - różnych. Niestety palnęłam też głupstwo i kupiłam lilię. Teraz mocno główkuję co z nią zrobić. Sadzić na rabatę czy od razu pakować do doniczki. Kilka lat temu miałam już przeboje z jesiennymi liliami, w efekcie zakwitły w domu na Boże Narodzenie. Obiecałam sobie nigdy więcej jesienią nie kupować.
Miłą niespodziankę zrobiła mi skalnica, którą kupiłam na targach. Właśnie zakwitła i jest cudna. Choć inna niż miała być


Zaczęła kwitnąć moja ulubiona chryzantema:

Kilka innych też kwitnie:









- Madziagos
- -Moderator Forum-.
- Posty: 4352
- Od: 10 kwie 2012, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Sobącz/Kaszuby
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
Ogród już rzeczywiście bardzo jesienny.
Na szczęście jeszcze przez kilka dni będzie towarzyszyć nam przyjemna, spokojna aura.
Będzie jeszcze można zrobić to i tamto.
Odpowiadając na Twoje pytanie, bieganie dobrze robi na różne rzeczy, na głowę też.
Na szczęście jeszcze przez kilka dni będzie towarzyszyć nam przyjemna, spokojna aura.
Będzie jeszcze można zrobić to i tamto.
Odpowiadając na Twoje pytanie, bieganie dobrze robi na różne rzeczy, na głowę też.
- ktoś
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4527
- Od: 11 lis 2008, o 10:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Głogów
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
Iza Twoja skalnica to SUGAR PLUM FAIRY . Miałam , ale w tym roku wyschła . Jesień piękna u Ciebie
. U mnie nie ma ani jednej chryzantemy , a są takie ladne .

- magry
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5376
- Od: 15 wrz 2009, o 19:20
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
A u mnie kilka chryzantem jest w tym wyżej pokazana ulubiona. Nie mam natomiast białej i żółtej.Przy purpurowej jesieni brakuje mi właśnie tych kolorów
ale miejsce nawet mógłbym na nie mieć.
ale miejsce nawet mógłbym na nie mieć.
Pozdrawiam,Janek
Górki,pagórki i reszta.
Górki,pagórki i reszta.
- tu.ja
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8926
- Od: 21 lip 2008, o 09:18
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Elbląg
Re: Moje spełnione marzenie - tu.ja cz.9 - 2017/2018/2019
Madziu nigdy nie byłam fanką biegania, ale podziwiam ludzi biegających. Szczególnie długodystansowców jak Ty. Ja na głowę funduję sobie solidny wysiłek fizyczny typu kopanie
Trzeba korzystać z pięknej jesieni póki się da. Mam kilka nowych pomysłów na działkę, ale nie wiem kiedy je zrealizuję.
Danusiu dzięki za identyfikację. Czy uważasz, że powinnam jakoś zabezpieczyć tę skalnicę na zimę? Posadziłam ją pod czereśnią i wygląda na to, że czeka mnie jej podlewanie. Jak to nie masz żadnej chryzantemy??? Musimy to wiosną koniecznie zmienić
Janku moja ulubiona, bo to moja imienniczka Isabelle Rose
W tym wzbogaciłam się o kilkanaście nowych odmian. Które z nich zadomowią się u mnie - nie wiem. Najwięcej mam różowych. Ale białe i żółte też mam. Skoro masz miejsce to wiosną robię wysyłkę.
Ze smutkiem stwierdziłam, że moje magnolie w przyszłym roku będą kwitły słabo. Zawiązały mało pąków. Myślę, że to wina letniej suszy kolejny rok z rzędu. Zbyt rzadko je podlewałam latem
Latem w czasie upałów skupiłam się na ratowaniu bylin. Krzewy i drzewa musiały sobie radzić same.
Jesienią zeszłego roku "opłakiwałam" wawrzynek wilczełyko alba. Po zjawiskowym kwitnieniu wiosną zapadł na jakąś chorobę i niestety padł. Nie pomogło przycinanie. Wiosną w jego miejsce posadziłam już co innego. A całkiem niedawno odkryłam tam całe mnóstwo siewek wawrzynka
Mam nadzieję, że przeżyją zimę i uda mi się doczekać ich kwitnienia. Może jest ktoś chętny na taką siewkę? Po raz pierwszy mam też siewki swego hibiskusa.
Przy tej pogodzie róże wcale nie zamierzają szykować się do zimy tylko zawiązują kolejne pąki i co rusz któraś zakwita.
- Artemis
- Zaide
- Rose de Resht
- Schackenborg Castle łysa, ale kwitnąca
- nn
- Clair Renaissance

Danusiu dzięki za identyfikację. Czy uważasz, że powinnam jakoś zabezpieczyć tę skalnicę na zimę? Posadziłam ją pod czereśnią i wygląda na to, że czeka mnie jej podlewanie. Jak to nie masz żadnej chryzantemy??? Musimy to wiosną koniecznie zmienić

Janku moja ulubiona, bo to moja imienniczka Isabelle Rose

Ze smutkiem stwierdziłam, że moje magnolie w przyszłym roku będą kwitły słabo. Zawiązały mało pąków. Myślę, że to wina letniej suszy kolejny rok z rzędu. Zbyt rzadko je podlewałam latem

Jesienią zeszłego roku "opłakiwałam" wawrzynek wilczełyko alba. Po zjawiskowym kwitnieniu wiosną zapadł na jakąś chorobę i niestety padł. Nie pomogło przycinanie. Wiosną w jego miejsce posadziłam już co innego. A całkiem niedawno odkryłam tam całe mnóstwo siewek wawrzynka

Przy tej pogodzie róże wcale nie zamierzają szykować się do zimy tylko zawiązują kolejne pąki i co rusz któraś zakwita.






