Lilie-uprawa cz.7
- nikka55
- 100p
- Posty: 177
- Od: 21 sie 2007, o 13:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Polska centralna
Re: Lilie-uprawa cz.7
Dzień dobry.
Trzy tygodnie temu kupiłam cebule lilii drzewiastych. Sprzedawca poradził, żeby je od razu posadzić do gruntu. Tak zrobiłam. Teraz widzę, że cebule wykiełkowały i badylek rośnie jak szalony. Co z tym począć? Uciąć to co wyrośnie czy zostawić do wiosny? Nie mam doświadczenia z liliami. Proszę o poradę.
Trzy tygodnie temu kupiłam cebule lilii drzewiastych. Sprzedawca poradził, żeby je od razu posadzić do gruntu. Tak zrobiłam. Teraz widzę, że cebule wykiełkowały i badylek rośnie jak szalony. Co z tym począć? Uciąć to co wyrośnie czy zostawić do wiosny? Nie mam doświadczenia z liliami. Proszę o poradę.
Pozdrawiam - nikka
- Eliza52
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2859
- Od: 7 wrz 2014, o 11:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Re: Lilie-uprawa cz.7
Nikka55 to jest właśnie powód dla którego nie kupuje się i nie sadzi jesienią lilii, bo nie każdy kupujący jest uczciwy. Lilie , które już rosną w ogrodzie o tej porze roku jeszcze bardzo długo mają zielony pęd, to skąd sprzedający mają lilie? najprawdopodobniej są to lilie z ubiegłego roku przechowywane w chłodniach. Lilia była wychłodzona i jak zostaje posadzona do gleby zaczyna rosnąć, bo dla niej to jest taki cykl.
Ze swoimi liliami miej tylko nadzieję, że nie będzie dużych mrozów. Ponieważ lilie można przesadzać o tej porze to posadź je jeszcze głębiej i przykryj żeby miały ciemno.Może zahamują trochę. Trzymaj je w glebie ile się da, a jeśli będą bardzo wysokie a zbliży się mróz to przesadź do donic i będziesz miała kwiaty w grudniu. Wiosną przesadzisz do gleby i już wtedy będzie to dla nich normalny dalszy cykl spoczynku i kwitnienia. Muszę Ci powiedzieć że przeszłam przez to, miałam lilie w grudniu

Ze swoimi liliami miej tylko nadzieję, że nie będzie dużych mrozów. Ponieważ lilie można przesadzać o tej porze to posadź je jeszcze głębiej i przykryj żeby miały ciemno.Może zahamują trochę. Trzymaj je w glebie ile się da, a jeśli będą bardzo wysokie a zbliży się mróz to przesadź do donic i będziesz miała kwiaty w grudniu. Wiosną przesadzisz do gleby i już wtedy będzie to dla nich normalny dalszy cykl spoczynku i kwitnienia. Muszę Ci powiedzieć że przeszłam przez to, miałam lilie w grudniu


Pozdrawiam Ela
- nikka55
- 100p
- Posty: 177
- Od: 21 sie 2007, o 13:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Polska centralna
Re: Lilie-uprawa cz.7
To może od razu dam je do donic i zabiorę za jakiś czas do chłodnego pokoju razem z pelargoniami i oleandrem? Niechby zakwitły w grudniu. Nie chce ich stracić. A na wiosnę do gleby i niech odpoczywają.
Chodzą słuchy, że zima sroga będzie
Dziękuję Eliza
Chodzą słuchy, że zima sroga będzie

Dziękuję Eliza

Pozdrawiam - nikka
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3067
- Od: 3 gru 2017, o 14:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Okolice Leszna,wielkopolskie
Re: Lilie-uprawa cz.7
Czy ktoś posiada lub posiadał "lilię ginger"? W ubiegłym roku w lipcu dostałam 1 szt. tej lilii, wsadziłam ją w doniczkę, wyrosła na ok.50-60 cm i nie zakwitła. Przez jesień, zimę i wiosnę trzymałam tą doniczkę w domu na południowym parapecie - pęd ani nie zasechł ani nie przyrastał. W związku z tym w czerwcu przesadziłam ją do gruntu - i nadal jak zaklęta - nic nowego się nie działo. Pod koniec sierpnia pęd lilii zaczął żółknąć (ucieszyłam się, bo to pora na nią). Po kilku dniach zasechł całkowicie i chciałam go odciąć a tam obok tego zaschniętego pędu pojawił się nowy - świeży, zieloniutki... . No i co teraz? Wczoraj wykopałam cebulkę (ale ze względu na ten nowy pęd nie otrząsałam jej za bardzo ziemi, bo nie chciałam uszkodzić korzeni) i wsadziłam do wysokiej doniczki - na spód, po bokach i na wierzch nasypałam świeżej ziemi z worka - na razie podlałam i stoi na zadaszonym tarasie i rozumiem, że czeka mnie powtórka z roku ubiegłego - zimę spędzi znów na parapecie, ale czy chociaż zakwitnie? Podzielcie się doświadczeniem jeśli ktoś miał z nią do czynienia.
Tak wygląda w tej chwili:


Tak wygląda w tej chwili:


- Eliza52
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2859
- Od: 7 wrz 2014, o 11:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Re: Lilie-uprawa cz.7
Ninia to nie jest zwykła lilia, która nazywa się Lilia Ginger, to jest kwiat imbiru i jak wyhodować imbir w warunkach domowych znajdziesz w necie setki artykułów. Okazuje się że to wcale nie jest takie łatwe
Pozdrawiam Ela
-
- 100p
- Posty: 195
- Od: 3 kwie 2013, o 16:19
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Łęczna i okolice
Re: Lilie-uprawa cz.7
W połowie maja kupiłam na targu 2 cebule lilii czerwonej. Posadziłam w donicy, razem z dalią i mini surfiniami. Wszystkie kwiatku zakwitły. Na pędach lilii pojawiło się sporo młodych cebulek, wraz z liściami. Co teraz z nimi zrobić?
Asia
-
- 100p
- Posty: 171
- Od: 22 paź 2017, o 18:46
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Lilie-uprawa cz.7
Możesz je zerwać ostrożnie i wsadzić albo na rabatkę a jak nie chcesz ich pogubić to do doniczki (oczywiście z otworami w dnie) i tę doniczkę zakopać do ziemi. Na wiosnę powinny wyrosnąć małe listki.
-
- 0p - Nowonarodzony
- Posty: 4
- Od: 27 lis 2019, o 16:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: Lilie-uprawa cz.7
Kupiłem na wiosnę różne lilie: azjatyckie, orientalne, drzewiaste. Przy wsadzaniu nie zaznaczyłem, które są które. Wszystkie pięknie kwitły. Ale nie wykopałem ich i nie wsadziłem ponownie. Czy mają szanse przetrwać zimę?
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3067
- Od: 3 gru 2017, o 14:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Okolice Leszna,wielkopolskie
Re: Lilie-uprawa cz.7
A po co chciałeś wsadzać je ponownie? Są ukorzenione, bo są w ziemi od wiosny i teraz mają większe szanse na przeżycie niż te sadzone lub przesadzane jesienią
Azjatyckie i drzewiaste zimują bez problemu. Orientalne też przetrwają, ale czasem cebulka staje się coraz mniejsza, bo wymarza trochę zimą, przynajmniej tak jest u mnie. Ostatnio zimy praktycznie nie mamy, więc orientalne przetrwać powinny, ewentualnie w razie mrozów narzucisz na rabatę gałązki iglaków lub włókninę 


-
- 0p - Nowonarodzony
- Posty: 4
- Od: 27 lis 2019, o 16:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: Lilie-uprawa cz.7
Dzięki za odpowiedź. Naczytałem się głupot na jakimś poradniku, dot. wykopywania (nie w tym forum
). Uspokoiłeś mnie, bo by mi było bardzo żal tych lilii i sąsiedzi by przestali zazdrościć
Faktycznie narzucę ociepliny na nie. Od lat mam białe lilie i one bezproblemowo zimują, chyba, że karczowniki dobiorą się do nich. Niestety zauważyłem nowy otwór (na szczęście z dala od lilii), a zdawało mi się, że je wszystkie wytrułem świecami dymnymi.


-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3067
- Od: 3 gru 2017, o 14:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Okolice Leszna,wielkopolskie
Re: Lilie-uprawa cz.7
Re: Lilie-uprawa cz.7
--julian--
A czy to nie jest Lilia Triumphator? Bo u mnie już wyrosły tydzień temu.
A czy to nie jest Lilia Triumphator? Bo u mnie już wyrosły tydzień temu.