Janku cieszę się, że jednak Twój ciemiernik obudził się ze snu zimowego. Czasami mam wrażenie, że znaczniki żyją własnym życiem
Danusiu można śmiało powiedzieć, że już wiosna. uwielbiam ją i co roku cieszy mnie jej nadejście. Z prymulkami zaszalałam w tym roku wyjątkowo. Po raz pierwszy w życiu byłam na giełdzie kwiatowej. Niesamowite wrażenie! Kupiłam tam całą paletkę prymulek ( do podziału z koleżanką

) , bo na sztuki nie sprzedają. U nas kotów sporo, ale i karmicieli jest kilkoro. Źle nie mają, choć pewnie bywają gorsze dni.
Seba dzięki, ale to na razie małe plamki koloru na sporej powierzchni. Jednak z dnia na dzień coraz więcej kwitnień

Moje ciemierniki w tym roku też jakoś skromnie kwitną

Myślę, że to wina suszy. Też myślałam o przesadzeniu, ale one raczej źle to znoszą.
Elu niezła akcja z tym kotkiem

Dobrze trafił. Może uda Ci się oddać go w inne dobre ręce, a jak nie to będzie musiał zaprzyjaźnić się z Twoim psem
Dziękuję
Madziu 
Coś tam już kwitnie i cieszy oczy. Jeszcze kilka lat temu takie widoki w lutym czy nawet w marcu trudno było sobie wyobrazić. Gratuluję pracowitości

Ja się tylko wciąż przymierzam, ale pogoda rzadko zachęca. Prawie codziennie pada. Ziemia chwilowo jest mokra, a co za tym idzie u mnie ciężka i zimna. Muszę przyznać, że pocieszyłaś mnie. Miałam już wyrzuty, że robię krzywdę kocie przekarmiając ją
Florianie Twoja rezydentka to domowa księżniczka, a moja wychowana na działkach - więc radzi sobie dobrze z innymi osobnikami. Współczuję jednak tych najść obcych kotów na ogród. To nic fajnego. Szczególnie jak zostawiają "pamiątki". Jak tak dalej pójdzie to określenie rośliny jednoroczne straci rację bytu
Martuniu na szczęście to nie są moje koty. To koty żyjące na Ogrodzie gdzie mam działkę. "Moja" jest tylko jedna kotka - ta, która w zeszłym roku okociła się na mojej działce. Zafundowałam jej sterylizację, pomogłam odchować maleństwa i znalazłam kociakom domy, a ona w podzięce zamieszkała na dobre u mnie czyli na mojej działce

Niestety mimo kwitnień wciąż nie ma owadów. Chyba dla nich za mokro i za zimno.
Lidziu ja na szczęście kupując ten ciemiernik nie wiedziałam, że jest problematyczny

Wiedząc to - pewnie bym nie skusiła się. Czasem lepiej nie wiedzieć

Skoro jednak u mnie przeżył, to pewnie u Ciebie jeszcze lepiej będzie rósł. Podbiał uwielbiam, ale dość mocno kontroluję bo ma skłonność do ekspansji. W zupełności wystarczą mi 2-3 sadzonki. Resztę usuwam. Na moim RODzie w zeszłym roku wymyślili sobie likwidację kotów. Wprowadzili zakaz dokarmiania pod groźbą kary. Wywiesili ogłoszenia na obu wejściach i na tablicach. Sporo osób się trochę tego wystraszyło i zrezygnowało z karmienia. Część robiła to po kryjomu. To jednak było niezgodne z prawem. Ja to wiedziałam i głośno o tym mówiłam. Moje miasto wydało uchwałę o ochronie kotów wolnożyjących i wszelkie zakazy na działkach nie mają znaczenia. Nie wiem jednak czy taka ustawa obowiązuje na terenie całego kraju czy tylko w poszczególnych miastach. Miasto funduje domki dla kotów. U nas nawet jak się ktoś kto dokarmia zgłosi do TOZ to dostaje przydział karmy. Powinnaś sobie to sprawdzić, bo może nie musisz się ukrywać.
Nie wiem czy można ogłosić, że to już wiosna ale coraz więcej gatunków kwitnie

Najbardziej zaskoczył mnie wczoraj widok pierwszego tulipana:
Krokusy coraz bardziej widoczne
Kilka innych kwiatków też już mam:
Nie wytrzymałam i poczyniłam już pewne zakupy roślinne. Przyszła też paczka z Benexu ( przed terminem) i dlatego większość wylądowała na balkonie w doniczkach. Balkon mam już wiosenny
