
Ogród zielonej
- inka52
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2170
- Od: 5 lis 2009, o 11:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Legnica - Dolny śląsk
Re: Ogród zielonej
Soniu jesteś bardzo pracowita , ja tez w sobotę pracowałam w ogrodzie , ale jeszcze końca prac nie widać , pamiętasz o mnie ? napiszę na pw. pozdrawiam 

- marpa
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 11506
- Od: 2 sty 2009, o 13:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: płd.wsch.
Re: Ogród zielonej
U mnie na działce żadnej lilii jeszcze nie widać a u Ciebie taki łan?
Jakoś w tym roku moja działka jawi mi się na razie tak zimno i sucho
...Niewiele się dzieje,niewiele gramoli się z ziemi i jakoś tak smętnie
...
Dalie też będę wnet sadzić do donic,dzisiaj zobaczyłam w piwnicy ponad 20 cm pędy na jednej karpie a inne śpią.Znowu dzisiaj zima sobie o nas na chwilę przypomniała..




Dalie też będę wnet sadzić do donic,dzisiaj zobaczyłam w piwnicy ponad 20 cm pędy na jednej karpie a inne śpią.Znowu dzisiaj zima sobie o nas na chwilę przypomniała..


- Ola2310
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3071
- Od: 24 maja 2015, o 13:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wojkowice śląsk
- Kontakt:
Re: Ogród zielonej
U mnie też lilie powychodziły na wierzch. I to dosyć mocno.... 

- ewelkacha88
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7990
- Od: 22 maja 2013, o 17:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: PODKARPACIE
Re: Ogród zielonej
Witaj Soniu
. Optymistyczny jest widok wschodzącej rzodkiewki
. Jeszcze nie siałam ale jestem w trakcie przekopywania warzywnika więc na dniach wysieję . Ciężki czas mamy ale trzeba sobie radzić. Moja Emilka jest już większa więc rozumie , że koronawirus i na razie dziadków nie zobaczy. Dzisiaj rozmawiała z Nimi przez kamerkę więc mogli się zobaczyć. Jak dobrze , że takie możliwości teraz istnieją
. Z Weroniką jest trochę trudniej bo nie rozumie tego ale dajemy radę. Trzymajcie się w zdrowiu, pozdrawiam
.




-
- Przyjaciel Forum - Ś.P.
- Posty: 16696
- Od: 31 lip 2014, o 21:16
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Ogród zielonej
Soniu, czyżbyś podgrzewała swój ogród?!
Lilie już na wierzchu?
Moje jeszcze twardo pod ziemią. Zresztą u mnie w ogóle znacznie mniej kwiatków niż u Ciebie.
W sumie to nawet mnie to nie martwi, bo zima zaspała i wiosną swój pazur pokazuje.
Zastanawiam się, jak długo jeszcze tak zimno będzie, że nawet z domu się nie chce wyjść,
z którego na szczęście lepiej nie wychodzić.
Żal mi wszystkich babć i dziadziusiów, którzy stracili kontakt bezpośredni ze swoimi wnuczętami, żal i wnucząt tęskniących za babciami i dziaduniami. Mnie jest ciężko nie móc spotykać się z dorosłymi dziećmi, tak więc współczuję Ci, kochana.
Trzymajcie się zdrowo i niech Wam słoneczko ogrzeje świat.




W sumie to nawet mnie to nie martwi, bo zima zaspała i wiosną swój pazur pokazuje.



Żal mi wszystkich babć i dziadziusiów, którzy stracili kontakt bezpośredni ze swoimi wnuczętami, żal i wnucząt tęskniących za babciami i dziaduniami. Mnie jest ciężko nie móc spotykać się z dorosłymi dziećmi, tak więc współczuję Ci, kochana.

Trzymajcie się zdrowo i niech Wam słoneczko ogrzeje świat.



Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 15 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 15 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.
- cyma2704
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 11940
- Od: 5 mar 2013, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Ogród zielonej
Słoneczny, choć chłodny dzień. Ogród obstawiony doniczkami i dwie rabaty bieleją włókniną.
U nas dziś święto, ponieważ Karol zadzwonił się pochwalić, że mówi R. Od jakiegoś czasu męczył mnie, kiedy babciu będę mówił R, więc uspokoiłam go, że jak skończy 5 lat, to się nauczy. Dowiedziałam się, że się pomyliłam, bo on dopiero skończył 4 lata i już umie.
Dzieci są słodkie.
Małgosiu ubiegłoroczne, spontaniczne zakupy posadziłam tam, gdzie było najwięcej miejsca. Teraz przesadziłam na rabaty, na których aktualnie widzę te rośliny. Czy na docelowe miejsce, nie wiem.
Sprzątanie na kilku rabatach zaplanowałam na jutro, ma być cieplej i noce już bez przymrozków.
Wiolu u mnie wizje rabat co roku się zmieniają,
więc mam wiosną i jesienią co robić. Niektóre byliny mają po kilkanaście centymetrów, więc ponad dwadzieścia doniczek zużyłam na przykrycie. Jutro czeka mnie zdejmowanie.
Tereniu mimo, że teraz mam więcej czasu, to też sporo pracy przede mną.
Jeszcze liście nie posprzątane, czekałam na koniec przymrozków. Nawet hosty ruszyły, więc nagarniałam liście na wystające kły.
Maryniu moja jedna dalia ma zielony listek, reszta coś oporna. Karpy stały w dość ciepłej piwnicy, więc trochę za mocno przeschły. Wyszłam dzisiaj wykopać trawy dla znajomych, ale za żadne prace się nie brałam, wiatr zimny.
Zdrowie ważniejsze niż wysprzątane rabaty.
Olu te lilie na zdjęciu rosną na bardzo ciepłej, piaskowej ziemi, najszybciej się pokazały. Dziś podejrzałam, że nawet orientalne wychyliły nosy, choć one oporniejsze. Moje lilie mnożą się tak szybko, że znowu mam duże skupiska, choć małe cebulki pewnie nie zakwitną.
Ewelinko dziękuję za życzenia zdrowia.
Dziś po trzech tygodniach pojechałam do mamy, do tej pory bałam się ją odwiedzać, tylko zakupy podrzucaliśmy. Stwierdziłam, że nie miałam kontaktu z nikim w tym czasie, więc nie przyniosę jej wirusa.
Rzodkiewki i sałaty już ładnie rosną pod włókniną,
ale jest tak sucho, że dzisiaj kilkanaście konewek wody wylałam w warzywniku.
Lucynko dziękuję,
dziś porozmawiałam trochę z chłopakami, choć młodszy mało mówi, baba i pa, pa.
U nas generalnie wiosna wcześniej przychodzi. Poza tym moja lekka ziemia też nagrzewa się wcześniej. Jestem rozczarowana niektórymi wczesnymi bylinami, bo jesienią tak były podkopane przez gryzonie, że prawie nie kwitną.
Mam chyba z metr kwadratowy ułudki, która kocham za niebieskie kwiaty, ale widać tylko kilka pąków. Jutro już ma być ponad 10 stopni, a w słońcu sporo więcej, więc szykuję się na sprzątanie. 

U nas dziś święto, ponieważ Karol zadzwonił się pochwalić, że mówi R. Od jakiegoś czasu męczył mnie, kiedy babciu będę mówił R, więc uspokoiłam go, że jak skończy 5 lat, to się nauczy. Dowiedziałam się, że się pomyliłam, bo on dopiero skończył 4 lata i już umie.


Małgosiu ubiegłoroczne, spontaniczne zakupy posadziłam tam, gdzie było najwięcej miejsca. Teraz przesadziłam na rabaty, na których aktualnie widzę te rośliny. Czy na docelowe miejsce, nie wiem.

Sprzątanie na kilku rabatach zaplanowałam na jutro, ma być cieplej i noce już bez przymrozków.
Wiolu u mnie wizje rabat co roku się zmieniają,


Tereniu mimo, że teraz mam więcej czasu, to też sporo pracy przede mną.

Maryniu moja jedna dalia ma zielony listek, reszta coś oporna. Karpy stały w dość ciepłej piwnicy, więc trochę za mocno przeschły. Wyszłam dzisiaj wykopać trawy dla znajomych, ale za żadne prace się nie brałam, wiatr zimny.

Olu te lilie na zdjęciu rosną na bardzo ciepłej, piaskowej ziemi, najszybciej się pokazały. Dziś podejrzałam, że nawet orientalne wychyliły nosy, choć one oporniejsze. Moje lilie mnożą się tak szybko, że znowu mam duże skupiska, choć małe cebulki pewnie nie zakwitną.

Ewelinko dziękuję za życzenia zdrowia.

Rzodkiewki i sałaty już ładnie rosną pod włókniną,

Lucynko dziękuję,




- Ola2310
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3071
- Od: 24 maja 2015, o 13:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wojkowice śląsk
- Kontakt:
Re: Ogród zielonej
Ale pięknie ci Soniu już kwitną tulipany....moje pąki mają ale daleko im jeszcze do kwitnienia.
Ja też pookrywałam mniej odporne roślinki ale już mnie to męczy...chciałabym już prawdziwą ciepłą wiosnę.
Wnusio kochany, jaki musiał być dumny że opanował wymowę tej trudnej literki....
I to wcześniej niż założyłaś.
Ja też pookrywałam mniej odporne roślinki ale już mnie to męczy...chciałabym już prawdziwą ciepłą wiosnę.
Wnusio kochany, jaki musiał być dumny że opanował wymowę tej trudnej literki....
I to wcześniej niż założyłaś.

- kasia100780
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3148
- Od: 31 lip 2014, o 16:39
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: pomorskie
Re: Ogród zielonej
Soniu ja już nic nie okrywam od chyba dwóch lat i na szczęście nic mi nie wypadło
Rodziców nie odwiedzamy ani nigdzie nie jeździmy, bo jednak eM chodzi na zakupy to nigdy nie wiadomo...

Rodziców nie odwiedzamy ani nigdzie nie jeździmy, bo jednak eM chodzi na zakupy to nigdy nie wiadomo...
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4986
- Od: 8 lip 2014, o 15:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Blisko południa Polski
Re: Ogród zielonej
Ale piękna wiosna
Iryski żyłkowane mają się u ciebie świetnie, troszkę zazdroszczę
Tak dużo cebulek posadziłaś od razu, czy tak się namnożyły?
Świetne te poidełka
Spisałam sobie proporcje, może też się kiedyś pokuszę o spróbowanie takowych.
Brawo dla Karola


Świetne te poidełka

Brawo dla Karola

Pozdrawiam Małgosia poprzednie wątki - Nasze 1500 m2; Wyznania kwiatoholiczki ;)
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe
-
- Przyjaciel Forum - Ś.P.
- Posty: 16696
- Od: 31 lip 2014, o 21:16
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Ogród zielonej
Soniu, jak pięknie zakwitły tulipany!
Bardzo ładnie prezentują się te czerwone na tle niebieskich szafirków.
Dawno nie byłam na działce, ale idą ciepłe dni, więc będę mogła sobie wreszcie uczciwie popracować.
Na pewno nie będę siedziała w domu, to jest już nie do wytrzymania.
Zdrówka.


Bardzo ładnie prezentują się te czerwone na tle niebieskich szafirków.


Dawno nie byłam na działce, ale idą ciepłe dni, więc będę mogła sobie wreszcie uczciwie popracować.


Zdrówka.


Pozdrawiam. Lucyna
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 15 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.
Jesień życia wśród kwiatów, zwierząt i ptaków - cz. 15 Zapraszam.
Ani jeden ogród nie jest urządzony raz na zawsze.
- seba1999
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4721
- Od: 16 sty 2014, o 20:10
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kielce
Re: Ogród zielonej
Soniu podziwiam Cię, że przesadziłaś tyle traw
To nie lada wyczyn. Mnóstwo pracy jest przy tym, sam doskonale wiem
Co to za odmiana tulipana o czerwonych kwiatach? Jest przepiękna, mimo, że nie toleruję czerwonych tulipanów
Coś mi się odmienia

Co to za odmiana tulipana o czerwonych kwiatach? Jest przepiękna, mimo, że nie toleruję czerwonych tulipanów

Coś mi się odmienia

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5523
- Od: 10 wrz 2015, o 20:35
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kraina Tysiąca Jezior
Re: Ogród zielonej
Jakie one cudne https://images90.fotosik.pl/341/b60575e8daf11de8.jpg
Znasz może ich imię?
Ja już dzisiaj poszalałam na działce, rano był ziąb, ale potem zrobiło się przyzwoicie.
Brawa dla Karola, szybko chłopak się uczy

Ja już dzisiaj poszalałam na działce, rano był ziąb, ale potem zrobiło się przyzwoicie.
Brawa dla Karola, szybko chłopak się uczy

- anabuko1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 17287
- Od: 16 sty 2013, o 17:19
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie/ Chełm
Re: Ogród zielonej
No tak dzieci są słodkie.
Fajnie,że masz takie małe wnuczki.
Ja tylko dorosłe dzieciaczki.I to wszystkie (3 ) jeszcze same.
Piękne te różne wiosenne, radosne kwitnienia.
Co to jest między żonkilami a ciemiernikiem ??
Tulipanki i szafirki cudne.
pozdrawiam cieplutko
Fajnie,że masz takie małe wnuczki.
Ja tylko dorosłe dzieciaczki.I to wszystkie (3 ) jeszcze same.
Piękne te różne wiosenne, radosne kwitnienia.

Co to jest między żonkilami a ciemiernikiem ??
Tulipanki i szafirki cudne.


pozdrawiam cieplutko

- cyma2704
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 11940
- Od: 5 mar 2013, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Ogród zielonej
Słońce nieodmiennie napędza mnie do pracy.
Codziennie 2-3 godziny siedzę w ogrodzie. Prawie skończyły mi się pomysły na przesadzanie roślin.
Jeszcze tylko kilka żurawek musze podzielić, ale czekam na deszcz.
Zabrałam się za pielenie, ponieważ mam jakiś chwast, który już kwitnie. Przy ziemi 2-3 cm rozeta liści i na dość długiej łodyżce mały, biały kwiat. Rozsiewa się masakrycznie.
Mam mocno rozrośniętego miskanta Gracimillus. Musze wykopać i ? wyrzucić, bo nie mam komu oddać. Pewnie kawałek zadoniczkuję, może sąsiadka się namyśli i zabierze.
Kwitnie jakaś roślinka, ale przypomina mi śniedka. Nie mogę znaleźć nazwy, więc chyba się pozbędę, żeby potem nie rozkopywać rabat w poszukiwaniu cebulek.
Olu dziękuję w imieniu Karola.
Też nie lubię przykrywać, ale teraz mam dużo czasu, to się zmobilizowałam. Poza jednym zawilcem japońskim, żadna roślina nie ucierpiała podczas przymrozków.
Mam ponad 100 sztuk tulipanów Exotic Emperor, więc będę nimi w przyszłym tygodniu przynudzać.
Kasiu zimą też niczego nie okrywam, ale teraz u mnie wszystkie byliny już rosną, więc byłoby mi żal gdyby zmarzły. Poza tym mam za dużo czasu, więc dodaję sobie pracy.
Założyliśmy sobie reżim z M i przez ponad dwa tygodnie, nie spotykaliśmy się z nikim. Dlatego miałam odwagę pojechać do mamy. Mieszka sama, a ma 84 lata i choć jest samodzielna, to jednak martwimy się. Chłopcy też robili dla niej zakupy, ale tylko podrzucali, bo oni pracują z wieloma ludźmi, to niebezpieczeństwo zakażenia większe.
Małgosiu irysów trochę posadziłam, ale w ciągu trzech lat niebieskie bardzo się rozmnożyły.
Inne kolory jakoś wypadają, zamiast się rozrastać.
Dziękuję,
Karola oglądam tylko w telefonie. Wnusiowie i ja tęsknimy bardzo. Ostatnio syn przysłał nagranie, jak Antoś chodzi po domu i śpiewa baba, baba, opa, prawie się popłakałam.
Lucynko dziękuję.
Tulipanami będziemy teraz zanudzać przez kilka tygodni. Te czerwone botaniczne, więc zawsze wcześniejsze. Szafirków posadziłam dużo do donic, więc szybciej zakwitły.
Od jutra już prawdziwe ciepło, będziesz mogła spokojnie pracować i cieszyć się działką.
Sebek połowa przesadzanych traw to miskanty, druga to turzyce. Miskanty tak się rozrosły, że ? wyrzuciłam do kompostownika.
Tylko Morning Light podzieliłam i kolejne trzy kępki posadziłam. Łatwa w cięciu szybko rozkłada się w kompostowniku, bo ma drobne, nie drewniejące liście.
Tulipan to botaniczny Praestans Unicum, ma niespotykany kolor, coś między czerwienią, a pomarańczem. To prezent od byłego szefa. W doniczce było 2 lub 3 cebulki. Po kilku latach jest kilkanaście i co roku niezawodnie kwitną. Kolejne czerwone będą w donicy, bo jesienią tylko takie udało mi się kupić w B. Też mi się odmienia.
Iwonko dziękuję.
Na zdjęciu tulipan botaniczny Praestans Unicum. Nie mój ulubiony kolor, ale uwielbiam go za niezawodne kwitnienie. W gruncie został jeden i też kwitnie co roku. Chciałam go wykopać, ponieważ gryzonie tam buszują, ale po dokopaniu się na 30 cm nie znalazłam cebulki. Zadziwia mnie, że co roku z takiej głębokości wybija i jeszcze kwitnie.
Zdolnego mam wnusia.
Pokrzykuję na dzieci, ponieważ czterolatek liczy do pięćdziesięciu, zna alfabet, łatwo uczy się angielskiego, zna większość znaków drogowych i wiele jeszcze innych umiejętności rozwija. Będzie mu ciężko w szkole, bo nauczyciele nie lubią dzieci, które nudzą się na lekcjach. Wiem, bo przerabiałam to z jego ojcem, którego na siłę nauczyciele wypychali na nauczanie indywidualne.
Aniu mam wnuki, ale teraz trudny czas dla wszystkich. Ja nie mogę ich widywać, a Ty martwisz się o swoje dzieciaki.
Na zdjęciu, o które pytasz, gałązka z rozwijającymi się listkami bzu czarnego.


Zabrałam się za pielenie, ponieważ mam jakiś chwast, który już kwitnie. Przy ziemi 2-3 cm rozeta liści i na dość długiej łodyżce mały, biały kwiat. Rozsiewa się masakrycznie.
Mam mocno rozrośniętego miskanta Gracimillus. Musze wykopać i ? wyrzucić, bo nie mam komu oddać. Pewnie kawałek zadoniczkuję, może sąsiadka się namyśli i zabierze.
Kwitnie jakaś roślinka, ale przypomina mi śniedka. Nie mogę znaleźć nazwy, więc chyba się pozbędę, żeby potem nie rozkopywać rabat w poszukiwaniu cebulek.
Olu dziękuję w imieniu Karola.

Mam ponad 100 sztuk tulipanów Exotic Emperor, więc będę nimi w przyszłym tygodniu przynudzać.

Kasiu zimą też niczego nie okrywam, ale teraz u mnie wszystkie byliny już rosną, więc byłoby mi żal gdyby zmarzły. Poza tym mam za dużo czasu, więc dodaję sobie pracy.

Założyliśmy sobie reżim z M i przez ponad dwa tygodnie, nie spotykaliśmy się z nikim. Dlatego miałam odwagę pojechać do mamy. Mieszka sama, a ma 84 lata i choć jest samodzielna, to jednak martwimy się. Chłopcy też robili dla niej zakupy, ale tylko podrzucali, bo oni pracują z wieloma ludźmi, to niebezpieczeństwo zakażenia większe.
Małgosiu irysów trochę posadziłam, ale w ciągu trzech lat niebieskie bardzo się rozmnożyły.

Dziękuję,


Lucynko dziękuję.

Od jutra już prawdziwe ciepło, będziesz mogła spokojnie pracować i cieszyć się działką.

Sebek połowa przesadzanych traw to miskanty, druga to turzyce. Miskanty tak się rozrosły, że ? wyrzuciłam do kompostownika.

Tulipan to botaniczny Praestans Unicum, ma niespotykany kolor, coś między czerwienią, a pomarańczem. To prezent od byłego szefa. W doniczce było 2 lub 3 cebulki. Po kilku latach jest kilkanaście i co roku niezawodnie kwitną. Kolejne czerwone będą w donicy, bo jesienią tylko takie udało mi się kupić w B. Też mi się odmienia.

Iwonko dziękuję.


Zdolnego mam wnusia.


Aniu mam wnuki, ale teraz trudny czas dla wszystkich. Ja nie mogę ich widywać, a Ty martwisz się o swoje dzieciaki.

Na zdjęciu, o które pytasz, gałązka z rozwijającymi się listkami bzu czarnego.
- DorotaH
- 50p
- Posty: 51
- Od: 23 lut 2020, o 18:03
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: południe Wielkopolski
Re: Ogród zielonej
Witam ten mały żółty kwiatuszek to zloć żółta Gagea lutea rosną dziko na łąkach i przy drogach u mnie też kwitnie, ale tylko tam gdzie chce jak próbowałam go przesadzić to juz mu się nie podobało hehe.
Ja też podzieliłam miskanty doborze ze mam je jeszcze gdzie sadzić, bo faktycznie z jednej kępy można z dwadzieścia nowych uzyskać
I jak pięknie juz u Ciebie tulipany kwitną
Moje to dopiero pączki pokazują. Zdrówka i pogody życzę
Ja też podzieliłam miskanty doborze ze mam je jeszcze gdzie sadzić, bo faktycznie z jednej kępy można z dwadzieścia nowych uzyskać

I jak pięknie juz u Ciebie tulipany kwitną


Moje to dopiero pączki pokazują. Zdrówka i pogody życzę

Pozdrawiam, Dorota
Stare chińskie przysłowie mówi: Nie podchodź do byka od przodu, do konia od tylu, a do idioty... w ogóle.
Stare chińskie przysłowie mówi: Nie podchodź do byka od przodu, do konia od tylu, a do idioty... w ogóle.