
Maliny - choroby i szkodniki
Re: Maliny - choroby i szkodniki
Próbowałem swoich sił z leśnymi malinami. Posadziłem je w kiepskim miejscu. Ziemia piaszczysta, stanowisko słoneczne i przewiewne. Pędy miały może ze 70cm (w oryginalnym miejscu 170cm), owoce malutkie i mało, ale za to pyyyyszne. Co prawda nie podlewałem ich w ogóle, a te dwa ostatnie lata były masakrycznie suche i upalne. Jak znajdę czas to im sypnę kilka taczek liści z lasu. Może ich wiatr nie porwie... albo przejadę kosiarką i zapomnę 

Krzysiek
Re: Maliny - choroby i szkodniki
To nie jest złe miejsce - słoneczne, przewiewne. Zasil maliny nawozem typu: Azofoska, YaraMila Complex, podlewaj.
@wilczur0
Malina nie jest rośliną, której do wzrostu i owocowania możemy stworzyć warunki na parapecie okna. Brak odpowiedniego nasłonecznienia, przewiewu oraz to że ją przelewasz, spowodowało niedobory składników pokarmowych widoczne na liściach, porażenie przez grzyba tych liści - prawdopodobnie szara pleśń. Wysadź roślinę na zewnątrz, wszystkie objawy powinny ustąpić.
Pozdrawiam - klakier.
@wilczur0
Malina nie jest rośliną, której do wzrostu i owocowania możemy stworzyć warunki na parapecie okna. Brak odpowiedniego nasłonecznienia, przewiewu oraz to że ją przelewasz, spowodowało niedobory składników pokarmowych widoczne na liściach, porażenie przez grzyba tych liści - prawdopodobnie szara pleśń. Wysadź roślinę na zewnątrz, wszystkie objawy powinny ustąpić.
Pozdrawiam - klakier.
-
- 20p - Rozkręcam się...
- Posty: 28
- Od: 22 lis 2008, o 18:36
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Xch (UK)
Re: Maliny - choroby i szkodniki
witam,
W zeszłym roku na wiosnę zakupiłam m.in. tylko 2 sztuki malin, które posadziłam w doniczkach (ok 26l) w moim mini ogródku. Są to Polka i Autumn Bliss. Latem było po kilka malin na gałązkach. Jako kompletny laik doszłam do wniosku, że pewnie po przycięciu w okolicach lutego, wybiją się tej wiosny.
Niczym nie nawoziłam. Na przełomie stycznia/lutego wycięłam wszystkie pędy zostawiając jakieś 5 cm. Parę dni temu zauważyłam, że jedna z malin prawie w ogóle nie rośnie, a druga zaczęła więdnąć
Szukałam możliwych przyczyn na forum. Ale jest tego tak dużo...Najpierw doszłam do wniosku, że to może przez brak składników odżywczych
więc w weekend wymieniłam około połowę ziemi w doniczkach (na zwykłą multipurpose jaka dostępna w uk) i nasypałam po 30g żelaza i 30g coś co się zwie Epsom Salt (magnez) + ok 30g granulek dla roślin kwasolubnych (azalii itd). A dziś się załamałam
Wydaje mi się, że to nie tylko brak nawożenia. Ta większa malina usycha i zauważyłam, że chodzą po niej zielone ok 1cm robaki. Co to może być? Czy to może być tzw. opuchlak malinowy? To samo chodziło po truskawce.
Pomóżcie mi proszę zidentyfikować co dolega moim malinom. Czy to przez robaka? Czy to jakieś inne choróbsko?
Robaki (kilka szt) chodzą po 1 malinie, natomiast na drugiej czarnieją od góry liści i zasychają młode pędy.
Jak wspomniałam jestem kompletnym laikiem. Niestety te kilka krzaczków m.in malin, jeżyn, agrestu czy borówek kupiłam dla dzieci, bo owoce w UK są kompletnie kompletnie bez smaku.



oraz zdjęcia drugiej tej nierosnącej maliny


W zeszłym roku na wiosnę zakupiłam m.in. tylko 2 sztuki malin, które posadziłam w doniczkach (ok 26l) w moim mini ogródku. Są to Polka i Autumn Bliss. Latem było po kilka malin na gałązkach. Jako kompletny laik doszłam do wniosku, że pewnie po przycięciu w okolicach lutego, wybiją się tej wiosny.
Niczym nie nawoziłam. Na przełomie stycznia/lutego wycięłam wszystkie pędy zostawiając jakieś 5 cm. Parę dni temu zauważyłam, że jedna z malin prawie w ogóle nie rośnie, a druga zaczęła więdnąć

Szukałam możliwych przyczyn na forum. Ale jest tego tak dużo...Najpierw doszłam do wniosku, że to może przez brak składników odżywczych


Pomóżcie mi proszę zidentyfikować co dolega moim malinom. Czy to przez robaka? Czy to jakieś inne choróbsko?
Robaki (kilka szt) chodzą po 1 malinie, natomiast na drugiej czarnieją od góry liści i zasychają młode pędy.
Jak wspomniałam jestem kompletnym laikiem. Niestety te kilka krzaczków m.in malin, jeżyn, agrestu czy borówek kupiłam dla dzieci, bo owoce w UK są kompletnie kompletnie bez smaku.



oraz zdjęcia drugiej tej nierosnącej maliny


Re: Maliny - choroby i szkodniki
Te żuczki zjedzą trochę liści i sobie pójdą. Możesz je strącać na jakiś papier i wyrzucać. Problem może być ze wszystkich powodów, które wymieniłaś. Raz może przesuszyłaś, a innym razem przelałaś. Maliny nie lubią stojącej wody. Ja mam ten sam problem ze wszystkim co w doniczce. Na dużym słońcu i wietrze ziemia wysycha na wiór 2x dziennie, a jak próbuję podlać na zapas, bo gdzieś wyjeżdżam, to przelewam i gniją. Dodałaś też w sumie 90g różnych nawozów. Nie wiadomo jaki ich skład, ale może za dużo. Ja bym wymienił całą ziemię na taką uniwersalną i niczego więcej nie sypał. Przesadzałaś też rośliny już rosnące, więc stres po przesadzeniu musiał być, a do tego nawóz.
Krzysiek
-
- 20p - Rozkręcam się...
- Posty: 28
- Od: 22 lis 2008, o 18:36
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Xch (UK)
Re: Maliny - choroby i szkodniki
Dziękuję Kylo za odpowiedź. Mam nadzieję, że te robaczki faktycznie się wyniosą. Przeszukałam już chyba cały internet próbując dowiedzieć się co to, a dalej nie wiem. Najbardziej pasuje mi to pod opuchlaki gdyż chodzą też po truskawkach. Ale zielone? Nie widzę, żeby atakowały stojące obok jeżyny.
Poza tym są tylko na jednej malinie, na drugiej (nie wiem, która już która bo kartki zerwane) padają liście i młode pędy (jakby czarniały niektóre od dołu), ale robaka brak.
Przypomniało mi się, że jakieś 2 tygodnie wcześniej wszystkie krzewy owocowe posypałam granulowanym kurzym obornikiem (jedna garść na doniczkę), a później doczytałam, że nie powinnam sypać po łodygach i w pobliżu korzeni. Wystraszyłam się, że roślinki padną i dlatego zdecydowałam się na wymianę ziemi, ale nie całej, tylko zebrałam od góry około 1/3 doniczki tak by nie ruszać korzeni.
Wtedy też zauważyłam, że ta malina (obecnie z robakiem) więdnie. Ta mniejsza już od kilku tygodni wygląda nieciekawie (stąd też pomysł, że być może brakuje składników).
O stresie dla roślin nie pomyślałam
Na opakowaniach podane podane jest dawkowanie co 4 - 6 tygodni:
Epsom Salts - 35g na krzaczka lub na m2 (dałam ok 30g)
Żelazo - 35 g na krzaczka lub m2 (dałam ok 30 g)
Oraz Nawóz do roślin kwasolubnych podane 75 g na krzaczka i ma wystarczyć na nawet 6 miesięcy (podałam ok 30 - 35g na doniczkę)
Czy Twoim/ Waszym zdaniem przedobrzyłam? Znowu wymieniać ziemię?
z góry dziękuję za wszelkie komentarze



Poza tym są tylko na jednej malinie, na drugiej (nie wiem, która już która bo kartki zerwane) padają liście i młode pędy (jakby czarniały niektóre od dołu), ale robaka brak.
Przypomniało mi się, że jakieś 2 tygodnie wcześniej wszystkie krzewy owocowe posypałam granulowanym kurzym obornikiem (jedna garść na doniczkę), a później doczytałam, że nie powinnam sypać po łodygach i w pobliżu korzeni. Wystraszyłam się, że roślinki padną i dlatego zdecydowałam się na wymianę ziemi, ale nie całej, tylko zebrałam od góry około 1/3 doniczki tak by nie ruszać korzeni.
Wtedy też zauważyłam, że ta malina (obecnie z robakiem) więdnie. Ta mniejsza już od kilku tygodni wygląda nieciekawie (stąd też pomysł, że być może brakuje składników).
O stresie dla roślin nie pomyślałam

Na opakowaniach podane podane jest dawkowanie co 4 - 6 tygodni:
Epsom Salts - 35g na krzaczka lub na m2 (dałam ok 30g)
Żelazo - 35 g na krzaczka lub m2 (dałam ok 30 g)
Oraz Nawóz do roślin kwasolubnych podane 75 g na krzaczka i ma wystarczyć na nawet 6 miesięcy (podałam ok 30 - 35g na doniczkę)
Czy Twoim/ Waszym zdaniem przedobrzyłam? Znowu wymieniać ziemię?
z góry dziękuję za wszelkie komentarze




Re: Maliny - choroby i szkodniki
O tych nawozach może ktoś inny więcej powie. Ten robal to raczej Naliściak. U mnie jest ich sporo na drzewkach owocowych, głownie gruszach i jabłoniach.
Krzysiek
-
- 20p - Rozkręcam się...
- Posty: 28
- Od: 22 lis 2008, o 18:36
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Xch (UK)
Re: Maliny - choroby i szkodniki
Tak to ten! Dziękuję Ci Kylo jeszcze raz
Spróbuję pozbyć się go na przylepce jak pisano w innym wątku i przestawić malinę w inne miejsce. Aktualnie stoi przy starej jabłonce, którą sąsiadka ma za płotem i praktycznie pod innym mocno zainfekowanym drzewkiem, chyba to śliwa)
Chociaż nigdzie nie znalazłam informacji, żeby Naliściak powodował więdnięcie liści i pędów.. tylko obgryzanie liści.
Przypuszczam, że poza tym Naliściakiem jest jeszcze inny powód, że jedna malina marnieje z dnia na dzień, a druga stoi w miejscu. Tylko co?

Spróbuję pozbyć się go na przylepce jak pisano w innym wątku i przestawić malinę w inne miejsce. Aktualnie stoi przy starej jabłonce, którą sąsiadka ma za płotem i praktycznie pod innym mocno zainfekowanym drzewkiem, chyba to śliwa)
Chociaż nigdzie nie znalazłam informacji, żeby Naliściak powodował więdnięcie liści i pędów.. tylko obgryzanie liści.
Przypuszczam, że poza tym Naliściakiem jest jeszcze inny powód, że jedna malina marnieje z dnia na dzień, a druga stoi w miejscu. Tylko co?
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7957
- Od: 17 kwie 2008, o 11:49
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Okolice Dębicy
Re: Maliny - choroby i szkodniki
Jolka, przejrzyj ten wątek od początku, może na coś natrafisz.
Pozdrawiam! Gienia.
-
- 20p - Rozkręcam się...
- Posty: 28
- Od: 22 lis 2008, o 18:36
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Xch (UK)
Re: Maliny - choroby i szkodniki
Dziękuje Gienia. Jak się nie wie czego szukać, to im więcej czytasz tym mniej wiesz
Za Twoja radą przejrzałam wątek raz jeszcze i mam pytanie:) czy udało Ci się dowiedzieć co atakowało Twoje maliny w latach bodajże 2008 - 12 ? Patrząc na fotki z tamtego okresu to jakbym patrzyła na jedną ze swoich malin (Polka?). Kilka osób dodało podobne zdjęcia, ale pozostało to bez odzewu. Czy to było zamieranie pędów malin? wspomniałaś też o chorobie grzybowej korzeni... ? czyli nie do uratowania?

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7957
- Od: 17 kwie 2008, o 11:49
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Okolice Dębicy
Re: Maliny - choroby i szkodniki
Prawdopodobnie to jest zgnilizna korzeni malin. Sadzonki musiały być zarażone w szkółce. Zaczęło się od Polki potem złapało Polanę. Objawy bardzo mi pasowały, usychanie kolejno pędów malin, zwijanie się wierzchołków jak pastorał. Grzyb przemieszczał się w glebie z wodą.Tę chorobę miałam na malinach gdy mieszkałam w USA. Odmiany polskie Polka i Polana, oczywiście kupione w tamtejszej szkółce. Nawet przysłano mi z Polski preparat, który wg mnie powinien pomóc Previcur Energy- on likwiduje różne zgorzele na korzeniach, A grzyb tkwi w glebie. Niestety , nie wypróbowałam go. Wróciłam do Polski a dom zmienił właściciela. Jednak już rok wcześniej na liściach pojawiały się dziwne plamy, takie szaro- ciemne. Zaznaczyłam te krzaki. Ponieważ wiedziałam, że dom będzie sprzedany chciałam przenieść część malin do ogrodu drugiego syna.. Przesadziłam kilka krzaków Polki i kilka krzaków Polany do dużych donic. W tym i te zaznaczone z plamami. Wysadzone jesienią do drugiego ogrodu- te zaznaczone wypuściły na wiosnę po jednej łodydze i uschły. Tutaj też na działce Polka mi zanika, niektóre krzaki już nie odrastają w następnym roku. Zamówiłam inne odmiany i zmieniam im miejsce.
Pozdrawiam! Gienia.
Re: Maliny - choroby i szkodniki
Witam
Jestem nowym użytkownikiem i tematy pielęgnacji oraz uprawy wszelkiej maści roślin są mi prawie obce. Dwa lata temu posadziliśmy kilka krzaczków malin, które pięknie owocowały, w ubiegłym roku dokupiliśmy jeszcze kilka krzewów i też nie było problemu z całą rośliną i owocowaniem. Dzisiaj zauważyłam, że część liści jest zjedzona, ale nie wypatrzyłam żadnego szkodnika. Czy ktoś może wie, co może zjadać te liście? Bardzo proszę o pomoc. Zdjęcia załączam.
Asia


Jestem nowym użytkownikiem i tematy pielęgnacji oraz uprawy wszelkiej maści roślin są mi prawie obce. Dwa lata temu posadziliśmy kilka krzaczków malin, które pięknie owocowały, w ubiegłym roku dokupiliśmy jeszcze kilka krzewów i też nie było problemu z całą rośliną i owocowaniem. Dzisiaj zauważyłam, że część liści jest zjedzona, ale nie wypatrzyłam żadnego szkodnika. Czy ktoś może wie, co może zjadać te liście? Bardzo proszę o pomoc. Zdjęcia załączam.
Asia


-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7957
- Od: 17 kwie 2008, o 11:49
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Okolice Dębicy
Re: Maliny - choroby i szkodniki
Sarny? Zając? dziki królik? Raczej nie żadne tam chrząszcze, żuczki czy inne gąsienice - za duże zgryzienia.
Pozdrawiam! Gienia.
-
- 200p
- Posty: 349
- Od: 18 gru 2016, o 14:35
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: KNS
Re: Maliny - choroby i szkodniki
Jeszcze zostały ślimaki.
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 889
- Od: 7 maja 2020, o 17:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: centralna Wielkopolska
Re: Maliny - choroby i szkodniki
Prawdopodobnie to robota gąsienicy jakiegoś owada.Miałem tak pojedzone liście na jagodzie kamczackiej a sprawcy nie mogłem namierzyć.Okazało się ,że ona chowa się w wierzchołkowych liściach.Mała jasnozielona gąsienica.
Re: Maliny - choroby i szkodniki
Mam kilka malin od 3 lat. Nie było problemów. W tym roku na malinach żółtych i czerwonych mam jakąś zarazę. Całe ZOO mi je dopadło.
Pytanie: co to jest i jak zwalczać?






Pytanie: co to jest i jak zwalczać?






Człowiek jest jak działkowiec. Działkowiec żyje, żyje, a potem umiera. Tak też bywa z człowiekiem.