Szkodniki (robaki) i choroby na liściach i w podlożu - temat ogólny Cz.1
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 19143
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Identyfikacja chorób oraz szkodników na liściach i w podłożu
To cecha naturalna tych roślin.
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
-
- 0p - Nowonarodzony
- Posty: 9
- Od: 22 kwie 2017, o 14:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Identyfikacja chorób oraz szkodników na liściach i w podłożu
O rany, dziękuję! Wraca więc z natychmiastowej izolacji
Przeszło mi to co prawda przez myśl, ale trochę zbił mnie z tropu fakt, że wiedziałam, że czegoś takiego tam nie było
Przeszło mi to co prawda przez myśl, ale trochę zbił mnie z tropu fakt, że wiedziałam, że czegoś takiego tam nie było
Re: Identyfikacja chorób oraz szkodników na liściach i w podłożu
Czesc...
Pol roku temu dostalem Hoje woskownice. W tym roku w maju kwiat zaczal puszczac chyba dwa nowe liscie. Pisze chyba bo dziwnie to wyglada cos ala pazurki. Od spodu lisci zauwazylem chyba naklucia cos jak po nawierceniu wiertelkiem a nowy listek nie wiem czy zasycha czy idzie w dobrym kierunku bo to dziwny kwiat. Prosba o podpowiedz czy cos go drazy czy jest ok...
Proszę o poprawną pisownię i używanie wszystkich polskich liter/mod.N.
Pol roku temu dostalem Hoje woskownice. W tym roku w maju kwiat zaczal puszczac chyba dwa nowe liscie. Pisze chyba bo dziwnie to wyglada cos ala pazurki. Od spodu lisci zauwazylem chyba naklucia cos jak po nawierceniu wiertelkiem a nowy listek nie wiem czy zasycha czy idzie w dobrym kierunku bo to dziwny kwiat. Prosba o podpowiedz czy cos go drazy czy jest ok...
Proszę o poprawną pisownię i używanie wszystkich polskich liter/mod.N.
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 19143
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Identyfikacja chorób oraz szkodników na liściach i w podłożu
Wg mnie wszystko jest ok. Nie każda dziurka, zmiana musi stanowić o szkodnikach czy chorobie.
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 19143
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Identyfikacja chorób oraz szkodników na liściach i w podłożu
Oczywiście.
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
- Nuami
- 100p
- Posty: 182
- Od: 15 lut 2015, o 16:33
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Pomorskie, małe trójmiasto Kaszubskie
Re: Identyfikacja chorób oraz szkodników na liściach i w podłożu
Śliczna Fatsja. Ja właśnie zakupiłam swój egzemplarz i nie mogę się z nim dogadać
Wyczytałam w internecie, że lubi mieć w miarę wilgotno oraz zraszanie liści. Zraszałam więc i podlewałam dwa razy w tygodniu. Wtedy na liściach zaczęły zasychać końcówki. Wyczytałam ,że winą jest zbyt suche powietrze. Zraszałam przecież ale postanowiłam robić to jeszcze częściej i wyszło na to, że zraszałam praktycznie codziennie. I dorobiłam się kolejnego problemu ;D . Liście przyklapnęły, teraz to w ogóle leżą opadnięte i kwiczą. Wyciągnęłam roślinę z ziemi, z 4 sadzonek dwie najmniejsze wydaje mi się, że zgniły bo łodyga przy końcu była wodnista i lekko brunatna. Większość korzeni się oderwała. Zasadziłam ponownie w ziemi uniwersalnej z dodatkiem żwirku i drenażem ( wcześniej rosła w ziemi ,w której ją kupiłam ) .
I teraz nie wiem. Moją zagwozdką jest to, że kurczę liście opadają i wyczytałam, że opadają jak roślina ma za sucho. No ale z drugiej strony ziemia była wilgotna i być może nawet za. No i dlaczego liście zasychają skoro zraszałam praktycznie codziennie ?
Niech mnie ktoś nauczy obsługiwać tę roślinę Może koleżanka z takim pięknym okazem też podpowie jak pielęgnuje swoją.
Co mam robić bo czekanie mnie dobija a poprawy nie widzę tylko jest coraz gorzej
Przepraszam za słabą jakość zdjęć ale taki mamy sprzęt ; )
Pozdrawiam,
Wyczytałam w internecie, że lubi mieć w miarę wilgotno oraz zraszanie liści. Zraszałam więc i podlewałam dwa razy w tygodniu. Wtedy na liściach zaczęły zasychać końcówki. Wyczytałam ,że winą jest zbyt suche powietrze. Zraszałam przecież ale postanowiłam robić to jeszcze częściej i wyszło na to, że zraszałam praktycznie codziennie. I dorobiłam się kolejnego problemu ;D . Liście przyklapnęły, teraz to w ogóle leżą opadnięte i kwiczą. Wyciągnęłam roślinę z ziemi, z 4 sadzonek dwie najmniejsze wydaje mi się, że zgniły bo łodyga przy końcu była wodnista i lekko brunatna. Większość korzeni się oderwała. Zasadziłam ponownie w ziemi uniwersalnej z dodatkiem żwirku i drenażem ( wcześniej rosła w ziemi ,w której ją kupiłam ) .
I teraz nie wiem. Moją zagwozdką jest to, że kurczę liście opadają i wyczytałam, że opadają jak roślina ma za sucho. No ale z drugiej strony ziemia była wilgotna i być może nawet za. No i dlaczego liście zasychają skoro zraszałam praktycznie codziennie ?
Niech mnie ktoś nauczy obsługiwać tę roślinę Może koleżanka z takim pięknym okazem też podpowie jak pielęgnuje swoją.
Co mam robić bo czekanie mnie dobija a poprawy nie widzę tylko jest coraz gorzej
Przepraszam za słabą jakość zdjęć ale taki mamy sprzęt ; )
Pozdrawiam,
Ciągnie mnie do ludzi, lecz odpycha od tłumów.
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 19143
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Identyfikacja chorób oraz szkodników na liściach i w podłożu
Przede wszystkim zraszanie liści nic nie daje oprócz zmycia kurzu. Po drugie w przypadku Fatsji zupełnie nie ma potrzeby podwyższać wilgotności powietrza. Brązowe końcówki liści to nie od suchego powietrza tylko infekcja grzybowa.
Została ewidentnie zalana, doszło do uszkodzenia korzeni, proste. Rośliny przesadzamy zawsze niezwłocznie po zakupie do przepuszczalnego podłoża mieszanki ziemi i rozluźniacza.
Teraz to szanse na uratowanie rośliny nie są duże. Liście są oklapnięte, bo doszło do uszkodzenia korzeni. Skoro zostały uszkodzone to roślina ma trudności z poborem wody z podłoża, proste.
Zrób oprysk preparatem grzybobójczym. Albo się zregeneruje albo wyląduje w koszu.
Została ewidentnie zalana, doszło do uszkodzenia korzeni, proste. Rośliny przesadzamy zawsze niezwłocznie po zakupie do przepuszczalnego podłoża mieszanki ziemi i rozluźniacza.
Teraz to szanse na uratowanie rośliny nie są duże. Liście są oklapnięte, bo doszło do uszkodzenia korzeni. Skoro zostały uszkodzone to roślina ma trudności z poborem wody z podłoża, proste.
Zrób oprysk preparatem grzybobójczym. Albo się zregeneruje albo wyląduje w koszu.
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
- Nuami
- 100p
- Posty: 182
- Od: 15 lut 2015, o 16:33
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Pomorskie, małe trójmiasto Kaszubskie
Re: Identyfikacja chorób oraz szkodników na liściach i w podłożu
Czytanie instrukcji obsługi roślin w internecie po raz kolejny wyszło mi bokiem.
Przy przesadzaniu, oberwały się obumarłe korzenie ,które były na ,, dole " doniczki . Te bliżej łodyg wyglądały na zdrowe i jakby choroba jeszcze do nich nie doszła. Rozumiem nie podlewać aż do jakiejkolwiek poprawy kondycji rośliny.
Jezusie jestem taka nadgorliwa, że z chęcią bym teraz poucinała łodygi i próbowała zrobić sadzonki .
Przy okazji pytanie poboczne - mam yuccę, którą z nadgorliwości też kiedyś przelałam. Ta sama sytuacja... usunęłam zgniłe korzenie i roślina zaczęła odbijać. Teraz od dobrych kilku miesięcy stoi w miejscu ani nie rośnie ani nie traci kondycji. Prawdziwa stagnacja, co zrobić by ją ruszyć ?
Przy przesadzaniu, oberwały się obumarłe korzenie ,które były na ,, dole " doniczki . Te bliżej łodyg wyglądały na zdrowe i jakby choroba jeszcze do nich nie doszła. Rozumiem nie podlewać aż do jakiejkolwiek poprawy kondycji rośliny.
Jezusie jestem taka nadgorliwa, że z chęcią bym teraz poucinała łodygi i próbowała zrobić sadzonki .
Przy okazji pytanie poboczne - mam yuccę, którą z nadgorliwości też kiedyś przelałam. Ta sama sytuacja... usunęłam zgniłe korzenie i roślina zaczęła odbijać. Teraz od dobrych kilku miesięcy stoi w miejscu ani nie rośnie ani nie traci kondycji. Prawdziwa stagnacja, co zrobić by ją ruszyć ?
Ciągnie mnie do ludzi, lecz odpycha od tłumów.
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 19143
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Identyfikacja chorób oraz szkodników na liściach i w podłożu
Trzeba było zadać pytanie przed przesadzeniem, gdyż resztę bryły korzeniowej trzeba było obsypać sproszkowanym węglem. Teraz oprócz oprysku podlej preparatem grzybobójczym.
Jeśli chodzi o podlewanie, to nie jest sukulent - musi dostawać wodę, tylko w mniejszej ilości.
W kwestii juki mamy osobny wątek:
viewtopic.php?f=19&t=3188
Zapraszam do lektury, chociaż ostatnich kilkanaście stron - znajdziesz wszystkie odpowiedzi.
Jeśli chodzi o podlewanie, to nie jest sukulent - musi dostawać wodę, tylko w mniejszej ilości.
W kwestii juki mamy osobny wątek:
viewtopic.php?f=19&t=3188
Zapraszam do lektury, chociaż ostatnich kilkanaście stron - znajdziesz wszystkie odpowiedzi.
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
- Nuami
- 100p
- Posty: 182
- Od: 15 lut 2015, o 16:33
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Pomorskie, małe trójmiasto Kaszubskie
Re: Identyfikacja chorób oraz szkodników na liściach i w podłożu
Przesadzałam wczoraj pod wieczór.
Iść na żywioł i wyjąć roślinę w celu posypania węglem ? Mam akurat pod ręką.
Czy odwalić się w końcu od niej i zrobić tylko to, co każesz ?
Iść na żywioł i wyjąć roślinę w celu posypania węglem ? Mam akurat pod ręką.
Czy odwalić się w końcu od niej i zrobić tylko to, co każesz ?
Ciągnie mnie do ludzi, lecz odpycha od tłumów.
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 19143
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Identyfikacja chorób oraz szkodników na liściach i w podłożu
Napisałem, żebyś podlała teraz preparatem grzybobójczym. Na to samo wyjdzie.
Edit:
Możesz spróbować jeszcze jedno, w przypadku oklapniętych liści można wsadzić całą roślinę do dużego przeźroczystego worka foliowego na jakiś czas. Codziennie wtedy trzeba go zdejmować naokoło kilkanaście minut, żeby przewietrzyć. Trzeba tylko kontrolować, żeby pleśń się nie pojawiła.
Edit:
Możesz spróbować jeszcze jedno, w przypadku oklapniętych liści można wsadzić całą roślinę do dużego przeźroczystego worka foliowego na jakiś czas. Codziennie wtedy trzeba go zdejmować naokoło kilkanaście minut, żeby przewietrzyć. Trzeba tylko kontrolować, żeby pleśń się nie pojawiła.
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
- Nuami
- 100p
- Posty: 182
- Od: 15 lut 2015, o 16:33
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Pomorskie, małe trójmiasto Kaszubskie
Re: Identyfikacja chorób oraz szkodników na liściach i w podłożu
Nie miałam akurat pod ręką preparatu grzybobójczego, a że do sklepu z takim sprzętem dopiero jutro byłoby mi po drodze to na szybko wyjęłam roślinę z doniczki i sprawdzam korzenie okładając węglem. Przy okazji zrobiłam podział : w jednej doniczce dwie sadzonki ,które są w lepszym stanie tj praktycznie stojące liście i mało oznak zgnilizny na nich. A te drugie w stanie mniej zachęcającym wstawiłam osobno. Dzięki temu może nie ukatrupię wszystkiego co mam.
Z kaktusami i sukulentami o wiele lepiej mi idzie... fatsji dopiero się uczę. ; /
Mógłbyś wyjaśnić na czym polega sztuczka z folią ? W sensie jakie reakcje ,które zachodzą w jaki sposób pomagają roślinie. Może mi się to przydać na przyszłość
Z kaktusami i sukulentami o wiele lepiej mi idzie... fatsji dopiero się uczę. ; /
Mógłbyś wyjaśnić na czym polega sztuczka z folią ? W sensie jakie reakcje ,które zachodzą w jaki sposób pomagają roślinie. Może mi się to przydać na przyszłość
Ciągnie mnie do ludzi, lecz odpycha od tłumów.