
Mój ogród zmienił się baaardzo, ale nadal jest moim szczęściem i wytchnieniem. Przybyło trochę nowych roślin, z chwastami walczę już tylko 3-4 razy do roku - ręcznie. Nadal stosuję pożytecznie mikroorganizmy, raz w roku (na wiosnę) zasilam nawozem.
Jak się cieszę, że tu jestem


