Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 8
- ekopom
- -Moderator Forum-.
- Posty: 5150
- Od: 3 cze 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: kuj. pomorskie
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 8
W czasie zapylenia było silne ochłodzenie, oraz niektóre kwiaty były staśmione.
pozdrawiam Ludwik
Uprawa pomidorów na zbiór jesienny
Uprawa pomidorów na zbiór jesienny
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 8
Co to znaczy staśmione? I co z tym teraz zrobić?
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7954
- Od: 17 kwie 2008, o 11:49
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Okolice Dębicy
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 8
Staśmiony kwiatek- to taki duży, zdeformowany , jak pokrzywiony mały słoneczniczek- te kwiatki usuwam, bo wyrośnie jakaś maszkara, istny gargamel, same blizny, niewiele do zjedzenia. Przeważnie są to pierwsze kwiaty na wielu odmianach, ale nie na wszystkich.
Pozdrawiam! Gienia.
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 8
Czyli mogę je zostawić do dojrzewania? U mnie chyba na poczatku normalnie wyglądały, dopiero niedawno zaczęły tak pękać, niektóre owszem- od początku, ale większość z nich jak była mała były ładne okragle, bez skaz.
- Black Rose
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2886
- Od: 5 cze 2017, o 15:19
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 8
Jeszcze niedawno byłam bardzo zapalona do uprawy pomidorów, ale sąsiedztwo mnie "wyleczyło".
Jeśli parę metrów obok ktoś (kilku ktosiów) hoduje tanie niepryskane porażone ziemniaki, to nie mam szans na skuteczną uprawę pomidorów, i to nawet pomimo regularnych oprysków.
Przykre, ale prawdziwe.
Jeśli parę metrów obok ktoś (kilku ktosiów) hoduje tanie niepryskane porażone ziemniaki, to nie mam szans na skuteczną uprawę pomidorów, i to nawet pomimo regularnych oprysków.
Przykre, ale prawdziwe.
Pozdrawiam, Urszula. * Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.
Działka Black Rose - mój sposób na walkę z depresją - cz. 2,
Moje nadwyżki - zapraszam.
- Mirek19
- 1000p
- Posty: 2167
- Od: 20 maja 2016, o 13:20
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Dolny Śląsk
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 8
Pozdrawiam, Mirek
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym, następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym, następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów.
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 8
Ja mam wokół same czarne ziemniaki A pomidory moje żyją . Znam osoby które nie mają w pobliżu żadnych ziemniaków a pomidorów swoich już nie mają.
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7954
- Od: 17 kwie 2008, o 11:49
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Okolice Dębicy
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 8
Black Rose, więc zapal się od nowa. to nie jest reguła. Własnie przed godziną wróciłam z działki, ziemniaki - ręce opadają- badyle
a obok w szklarni nie ma zarazy, jest alternarioza. Daaawno, chyba z miesiąc temu pomidory dostały oprysk starym Infiniti z 2015 r. Chyba coś zadziałał bo zarazy nie ma a na alternariozę finiti nie działa.
Mirek, litości, nie bij po oczach tymi pomidorami !
Rosołu nie mogę skończyć, gębusia mi się nie zamyka


Mirek, litości, nie bij po oczach tymi pomidorami !

Pozdrawiam! Gienia.
- Mirek19
- 1000p
- Posty: 2167
- Od: 20 maja 2016, o 13:20
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Dolny Śląsk
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 8

Gieniu - rosołek smakował ?

Kolejne moje gruntowe pomidory.
--------------
Moje "odkrycie" sprzed dwóch lat .
Mam pytanie - czy ktoś z forumowiczów uprawia w tym roku tego pomidora ?


Pozdrawiam, Mirek
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym, następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym, następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów.
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 8
Ratunku! Proszę o poradę!
Na mojej działce burza z gradem pozostawiła same krzaczki, prawie bezlistne z zawiązanymi i okaleczonymi owocami pomidorów. Czy coś jeszcze z tego będzie? Czy lepiej oberwać zielone owoce? Czy krzaczki jeszcze odbiją i będą owocować?
Na mojej działce burza z gradem pozostawiła same krzaczki, prawie bezlistne z zawiązanymi i okaleczonymi owocami pomidorów. Czy coś jeszcze z tego będzie? Czy lepiej oberwać zielone owoce? Czy krzaczki jeszcze odbiją i będą owocować?
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 8
A co to za odmiana? Wyglądają jak moje tyczne brutusyMirek19 pisze:
Mam pytanie - czy ktoś z forumowiczów uprawia w tym roku tego pomidora ?

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7954
- Od: 17 kwie 2008, o 11:49
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Okolice Dębicy
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 8
Paula, po gradobiciu powinnaś opryskac topsinem. Powinny wypuścić wilki, nieokaleczone owoce powinny dojrzeć, trochę sie to wyhamuje bo liści nie ma. Na owoce z wilków nie ma co liczyć. Nim wilki zakwitną, nim te owoce dorosną i zaczną dojrzewać to będzie koniec września i mogą być już przymrozki.
Pozdrawiam! Gienia.
- Mirek19
- 1000p
- Posty: 2167
- Od: 20 maja 2016, o 13:20
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Dolny Śląsk
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 8
Kamillos pisze:A co to za odmiana? Wyglądają jak moje tyczne brutusyMirek19 pisze:
Mam pytanie - czy ktoś z forumowiczów uprawia w tym roku tego pomidora ?A te drugie w tle jak Moje rosyjskie "Czornoje Serdce"

Pomidor przywieziony z Bułgarii, bardzo smaczny tzw. "miodzio", malinowy befsztyk
Wydłubałem nasiona, podzieliłem się ze znajomymi i nazwałem go roboczo "Mirek19"
W tle rośnie Black Prince...
Pozdrawiam, Mirek
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym, następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym, następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów.
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 8
Topsinem? Topsin to przecież preparat grzybobójczy, którym nie powinno się pryskać pomidorów jak są już owoce, ponieważ jakaś substancja w nim zawarta, po wniknięciu w owoc zmienia się w jakąś inną substancje, która jest rakotwórcza (nie pamiętam już dokładnie jakie to substancje, ale czytałem o tym ostatnio w dziale "Opryski"). Ja prędzej poleciłbym Asahi SL albo Tytanit ( choć nie wiem w jakim stopniu są one szkodliwe, albo czy w ogóle są, może ktoś z Was coś wie na ten temat?). To stymulatory wzrostu. Na innych forach czytałem sporo pozytywnych opinii ludzi, którzy pryskali nimi różne inne rośliny. Rosły lepiej i szybciej- wyglądały zdrowo. Ponadto po przesadzeniu redukują stres rośliny spowodowany przesadzaniem, przez co nie hamuje ich wzrostu na te kilka dni po przesadzeniu. Popryskane nimi rośliny lepiej znoszą suszę i długotrwałe deszcze.gienia1230 pisze:Paula, po gradobiciu powinnaś opryskac topsinem.
Osobiście nie stosowałem, aż do wczoraj- testowo, żeby zobaczyć czy faktycznie to działa. I chyba działa, rośliny wyglądają dobrze:D hehe, no ale na prawdziwy efekt przyjdzie chyba poczekać jeszcze 2-3 dni i wtedy będę mógł coś więcej powiedzieć na ten temat.

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7954
- Od: 17 kwie 2008, o 11:49
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Okolice Dębicy
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 8
Ten wątek w dziale " opryski" przeczytaj jeszcze raz. A właśnie topsin jest najlepszy po gradobiciu, zapobiega zakażeniom, co nie znaczy ,że stymulatorów nie można stosować. Jak najbardziej można.
Pozdrawiam! Gienia.