To nieprawda, że do ogrodu nadają się tylko odmiany zimujące, bo przy obecnych zmianach klimatu większość odmian można już do nich zaliczyć. Chryzantemy wielkokwiatowe, które tak efektownie prezentują się na stoiskach, wymagają ukorzenienia w odpowiednim terminie, skarlania i sterowania długością dnia by zakwitły, w ogrodzie raczej jest to nie do zrobienia. Co do drobnokwiatowych, każda z nich ma tendencję do zwartego pokroju, przy zachowaniu pewnych reguł. Uszczykiwanie nie jest konieczne, ale pomaga, wystarczy raz uszczknąć gdy mają około 10cm. po drugie, pełne słońce i wilgotność. Rosnąc w cieniu nawet skarlanie nie utrzyma ich w odpowiedniej formie, muszą mieć co najmniej pół dnia w słońcu. Sprawa mrozoodporności... zależy od regionu, a groźne dla nich są nie zimy, lecz majowe przymrozki, w czasie gry pojawią się młode pędy każda ujemna temperatura, nawet nieznaczna może je zabić. Osobiście doradzam ukorzenianie tych młodych pędów i wymianę nasadzeń, lub zakup nowych licencjonowanych sadzonek które gwarantują piękne kwitnienie
