
Dwa lata temu zostałam obdarowana trochę "na siłę" dwiema dużymi karpami. Przechowałam je w piwnicy i wsadziłam wiosną do gruntu. Zanim sie zorientowałam, ślimaki obżarły młode pędy i trzeba było czekać na nowe. Przez to dalie zakwitły późno, jedna pod koniec sierpnia, druga w połowie września kilkoma kwiatkami.


Kwitły krótko bo tradycyjnie załatwiły je pierwsze przymrozki.
W tym roku podzielilam karpy, bo rozrosły się bardzo i wsadzilam część do gruntu, część do dwoch dużych donic. Chroniłam przed ślimakami, zasilałam nawozem do roślin kwitnących, porosły spore krzaczory ale niestety do tej pory nie ma ani jednego kwiatka. Na jednej widzę kilka malutkich pączków, te w doniczkach nawet pąków nie mają.
Co robię nie tak? A może to takie późne odmiany
