Świnka napisał(a):
Jesień, jesień i czas przesadzania siedmiolatki.... Ostatnia Szansa, właścicielka starej linii cebulek siedmiolatki, która czeka, aż szczypior zaschnie i przesadza suche cebulki późną jesienią. ...
"O ile dobrze zrozumiałam, robisz to tak właśnie? Wykopujesz, oczyszczasz, selekcjonujesz i wysadzasz późną jesienią jak cebulę ozimą?"
Nie suszę cebul siedmiolatki. Po prostu jak wszystkie warzywa mam zebrane z grządek i do posadzenia został tylko czosnek zimowy, wyrywam całe kilkuletnie kępy siedmiolatki i rozrywając na pojedyncze cebulki, sadzę w nowe miejsce co kilka centymetrów w rządku.
Szczypior jest w tym czasie zmrożony/trochę wyschnięty/trochę podgniły(?).
Nigdy nie zastanawiałam się dokładnie nad terminem ale jest to zawsze późna jesień i szczypior obumarł. Myślę że to październik.
Zdarza się, że nie mam czasu posadzić albo miejsce jeszcze nie gotowe to wyrwane kupki leżą gdzieś w jakimś wiaderku pod drzewem i też dadzą radę.
seebbek pisze:Ostatnia szansa udało Ci się pobrać nasiona twojej siedmiolatki?
Nie pobrałam nasion - wyjeżdżałam na 3 tygodnie i nie przywiązałam wagi do zabezpieczenia.
Mam również mieszane odczucia do siania, bo kilka lat temu wykopałam cebulę zmieniając jej miejsce i po 2 latach zobaczyłam tam siewki szczypiorku (miałam tam obok szczypiorek). Oszczędziłam te siewki i po roku były trochę zbyt grube na szczypiorek.
Okazało się, że to siewki cebuli siedmiolatki ale rosły przez 4 lata aby osiągnąć rozmiar docelowy i przez ten czas nie dzieliły się.