Karczowanie,usuwanie trudnych korzeni,pieńków,krzewów,drzew
- Grigor
- 500p
- Posty: 566
- Od: 31 sie 2017, o 21:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Krzewy-Czerwona porzeczka, usuwanie
Najlepiej piłą spalinową
- seedkris
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3855
- Od: 1 lut 2009, o 11:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podlasie 5 min > Białystok
Re: Krzewy-Czerwona porzeczka, usuwanie
Ja używałem sekatora z przekładnią.
Pozdrawiam z Podlasia seedkris
-
- 20p - Rozkręcam się...
- Posty: 28
- Od: 17 lip 2016, o 11:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Łomża
Pniaki po świerkach
Witam zostały usuniete świerki zostały pniaki Chce sie pozbyc ich.I tu mam pytanie czy grzybnia do rozkładu jest bezpieczna dla zdrowia?Mam dylemat kopać zastosować grzybnie lub target effect24.
- maryann
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4297
- Od: 3 wrz 2007, o 14:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Czechy k. Krakowa
Re: Jak pozbyć się starych pni po ścietych drzewach owocowych?
Tyle z patrzenia na ładnego,
co ze słuchania mądrego.
(Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Oslo w 2015 roku wykazały, że mózg uwalnia dopaminę do naszego organizmu, kiedy patrzymy na coś przyjemnego)
co ze słuchania mądrego.
(Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Oslo w 2015 roku wykazały, że mózg uwalnia dopaminę do naszego organizmu, kiedy patrzymy na coś przyjemnego)
Jeżyny
Kupiłem działkę. Na sporej jej cześć rosną jeżyny, bo działka stała odłogiem kilka lat, a poprzedni właściciel jakoś nie miał potrzeb dbania o nią. Potrzebuję się pozbyć wszystkich jeżyn. Czy są jakieś nowe środki, które wypalą, zniszczą to cholerstwo? Czy tylko łopata i cierpliwość
ps. Działka będzie zabudowana za 10 lat , ale walkę chcę zacząć już.
Pytanie od czego zacząć? Powyrywać całość koparką? Potem ręcznie przekopać i wyciągnąć korzenie? Będę wdzięczny za wszelkie uwagi.
ps. Działka będzie zabudowana za 10 lat , ale walkę chcę zacząć już.
Pytanie od czego zacząć? Powyrywać całość koparką? Potem ręcznie przekopać i wyciągnąć korzenie? Będę wdzięczny za wszelkie uwagi.
Re: czy wycinać drzewa z korzeniami
Witam,
mam do usunięcia samosiejki klonów spod płotu działki. Są co 1-2 lata wycinane i ciągle odrastają. Myślę też nad pozbyciem się ligustru przy płocie. Jest straszenie ekspansywny ze względu na rozsiewanie nasion przez ptaki po całej okolicy. Za każdym razem jak jestem na działce wyrywam z co najmniej 10 kilkunastocentymetrowych siewek. Najpierw jednak chciałbym zacząć od samosiejek klonów, czy ktoś może się podzielić jakąś metodą ich skutecznej eksterminacji. Kiedyś walczyłem w firmie z samosiejkami brzozy i osiki, które zadomowiły się na dachu, jednego z zapuszczonych budynków. Spryskiwanie części zielonych roundapem nie przyniosło efektu na zdrewniałe odrosty. Właściwie sprawę załatwiło połączenie roundupu + upalne bezdeszczowe lato, które spowodowało wyschnięcie samosiejek. Czy ktoś praktykował smarowanie pozostałych po wycięciu patyków po klonach czy ligustrach roundupem i przyniosło to efekty?
Pozdr.
mam do usunięcia samosiejki klonów spod płotu działki. Są co 1-2 lata wycinane i ciągle odrastają. Myślę też nad pozbyciem się ligustru przy płocie. Jest straszenie ekspansywny ze względu na rozsiewanie nasion przez ptaki po całej okolicy. Za każdym razem jak jestem na działce wyrywam z co najmniej 10 kilkunastocentymetrowych siewek. Najpierw jednak chciałbym zacząć od samosiejek klonów, czy ktoś może się podzielić jakąś metodą ich skutecznej eksterminacji. Kiedyś walczyłem w firmie z samosiejkami brzozy i osiki, które zadomowiły się na dachu, jednego z zapuszczonych budynków. Spryskiwanie części zielonych roundapem nie przyniosło efektu na zdrewniałe odrosty. Właściwie sprawę załatwiło połączenie roundupu + upalne bezdeszczowe lato, które spowodowało wyschnięcie samosiejek. Czy ktoś praktykował smarowanie pozostałych po wycięciu patyków po klonach czy ligustrach roundupem i przyniosło to efekty?
Pozdr.
-
- 0p - Nowonarodzony
- Posty: 6
- Od: 15 sie 2018, o 18:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Brzeszcz
Grzybnia kontra pniaki, mnóstwo pniaczków.
Prośba o wszelkie porady mogące mi pomóc w rozwiązaniu problemu.
Byłem zmuszony początkiem marca wyciąć ponad 60 rosłych tui, a pozostałe po nich pniaki nie mogę wykopać mechanicznie ze względu na kabel telefoniczny. Winowajca masakry tui, dosyć frywolnie chce rozwiązać problem zastosowaniem grzybni. Zostało zakupione 14 opakowań Peniophora gigantea do aplikacji na 65 kilkunastocentymetrowych pniaczków.
Byłbym wdzięczny za porady kogoś kto ma w tej kwestii doświadczenie.
1. Czy pniaki tui traktować jak świerkowe? Są jeszcze dwa potężne pniaki modrzewia.
2. Grzybnia jest w postaci trocin - czy można w jakiś sposób ją wstępnie przygotować ( np. jak drożdże przed dodaniem, czy nasionka ogórka przed wysiewem) namnożyć?
Byłem zmuszony początkiem marca wyciąć ponad 60 rosłych tui, a pozostałe po nich pniaki nie mogę wykopać mechanicznie ze względu na kabel telefoniczny. Winowajca masakry tui, dosyć frywolnie chce rozwiązać problem zastosowaniem grzybni. Zostało zakupione 14 opakowań Peniophora gigantea do aplikacji na 65 kilkunastocentymetrowych pniaczków.
Byłbym wdzięczny za porady kogoś kto ma w tej kwestii doświadczenie.
1. Czy pniaki tui traktować jak świerkowe? Są jeszcze dwa potężne pniaki modrzewia.
2. Grzybnia jest w postaci trocin - czy można w jakiś sposób ją wstępnie przygotować ( np. jak drożdże przed dodaniem, czy nasionka ogórka przed wysiewem) namnożyć?
-
- 0p - Nowonarodzony
- Posty: 3
- Od: 26 sie 2022, o 20:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Jak poradzić sobie z dużą ilością korzeni w glebie
Witam,
Mam gliniasta ziemie w ogródku w której jest mnóstwo dużej i średniej wielkości korzeni jak na zdjęciach (pałki wodnej i innych - jest to teren z wysokim poziomem wód gruntowych już na głębokości 40-70cm)
Możecie polecić jakąś sprytną i efektywną metodę żeby oczyścić? Ja widzę tutaj grabie i szpadel i dużo ręcznej roboty, ale może macie jakieś pomysły?
Dzięki!
Mam gliniasta ziemie w ogródku w której jest mnóstwo dużej i średniej wielkości korzeni jak na zdjęciach (pałki wodnej i innych - jest to teren z wysokim poziomem wód gruntowych już na głębokości 40-70cm)
Możecie polecić jakąś sprytną i efektywną metodę żeby oczyścić? Ja widzę tutaj grabie i szpadel i dużo ręcznej roboty, ale może macie jakieś pomysły?
Dzięki!
- ed04
- Przyjaciel Forum - silver
- Posty: 1033
- Od: 5 mar 2017, o 14:48
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Szczecin
Re: Karczowanie,usuwanie trudnych korzeni,pieńków,krzewów,drzew
Miejsca masz dużo. Wynająć ciągnik i orać. Jak nie to tradycyjnie widły i mięśnie.
Jak pozbyć się "pnączy" z ziemi?
Cześć,
przejąłem bardzo zaniedbany ogród, który wyglądał jak na zdjęciu poniżej. Pełno kłujących pnączy, chwastów etc.
Rok temu wyplewiłem wszystko, co się dało, usuwając z ziemi nawet kawałki korzeni. Niestety nie wszystko się udało i w tym roku wychodzą nowe pędy. Są na tyle uciążliwe, że korzenie wchodzą głęboko w ziemię, nawet pół metra i nie jestem w stanie aż tak głęboko kopać w każdym przypadku, aby je dokładnie wyciągnąć. Stan obecny na zdjęciach poniżej.
Co z tym zrobić? Czy można użyć jakiegoś środka chemicznego, który by to wypalił, tak, aby nie psikać po całym ogrodzie, na którym chcę mieć warzywniak? Słyszałem, że są środki (może Rundup - wiem, że szkodliwy...), które po użyciu na roślinę na górze, potrafią wypalić ją do samych korzeni. Czy jest coś takiego, co mógłbym użyć tylko konkretnie na te pędy i tylko w tych miejscach, aby nie stosować na ziemię naokoło. cokolwiek skutecznego, co rozwiąże problem?
przejąłem bardzo zaniedbany ogród, który wyglądał jak na zdjęciu poniżej. Pełno kłujących pnączy, chwastów etc.
Rok temu wyplewiłem wszystko, co się dało, usuwając z ziemi nawet kawałki korzeni. Niestety nie wszystko się udało i w tym roku wychodzą nowe pędy. Są na tyle uciążliwe, że korzenie wchodzą głęboko w ziemię, nawet pół metra i nie jestem w stanie aż tak głęboko kopać w każdym przypadku, aby je dokładnie wyciągnąć. Stan obecny na zdjęciach poniżej.
Co z tym zrobić? Czy można użyć jakiegoś środka chemicznego, który by to wypalił, tak, aby nie psikać po całym ogrodzie, na którym chcę mieć warzywniak? Słyszałem, że są środki (może Rundup - wiem, że szkodliwy...), które po użyciu na roślinę na górze, potrafią wypalić ją do samych korzeni. Czy jest coś takiego, co mógłbym użyć tylko konkretnie na te pędy i tylko w tych miejscach, aby nie stosować na ziemię naokoło. cokolwiek skutecznego, co rozwiąże problem?
- Igala
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2766
- Od: 11 gru 2012, o 19:25
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Jak pozbyć się "pnączy" z ziemi?
Bez szans! Pozostaje tylko głębokie karczowane ich oraz sciółkowanie aby nie miały światła i sie nie przebijały.
Ja walczyłam z tym kilka lat i przegrałam z kretesem. Chemii nie stosowalam ponieważ chciałam mieć zdrowy warzywnik i zdrową wodę!! Po latach zaakceptowałam tę dzikość i teraz mam warzywnik i kwiatki wśród dzikości ale tworza one fajna całość i jakiś tam ekosystem. U mnie ta dzikość jest od stuleci i jest tak zakorzeniona głęboko plus dookoła mnie że wyrógować ją jest niesposób.
Za to rozpoznałam wsród niej sporo ziół i z nich korzystam.
Ja walczyłam z tym kilka lat i przegrałam z kretesem. Chemii nie stosowalam ponieważ chciałam mieć zdrowy warzywnik i zdrową wodę!! Po latach zaakceptowałam tę dzikość i teraz mam warzywnik i kwiatki wśród dzikości ale tworza one fajna całość i jakiś tam ekosystem. U mnie ta dzikość jest od stuleci i jest tak zakorzeniona głęboko plus dookoła mnie że wyrógować ją jest niesposób.
Za to rozpoznałam wsród niej sporo ziół i z nich korzystam.
Zapraszam serdecznie! Iga
Kontrolowana dzikość cz.2
Kontrolowana dzikość cz.2
Re: Jak pozbyć się "pnączy" z ziemi?
Wybacz, ale chyba nie zrozumiałaś problemu... Ja nie piszę o zwykłych chwastach i ich "kwiatkach", ani tym bardziej ziołach...!!! Na zdjęcia nie patrzysz? To są inwazyjne pnącza z kolcami. Nie da się tego "pozostawić i pogodzić", bo byś miała cały ogród w tym i nie dałoby się przejść... One nie potrzebują w ogóle światła, aby wyrastać spod ziemi, a wyrosnąć potrafią z pozostawionych kawałków korzeni długości nawet 2 cm... Widziałem już takie kawałki, które kiełkowały. Nie znam nic tak inwazyjnego, jak to. Coś jak chaszcze jerzyn, tylko bez mniejsze i przyziemne.
Bardzo proszę, aby odpisał ktoś, kto wie, jak sobie z tym poradzić, a najlepiej jeśli sam się pozbył czegoś takiego. Chemii nie chciałem używać, ale jeśli nie będzie innego wyjścia do użyję. Nie mam zamiaru oddać ogrodu na pastwę tego cholerstwa...
Bardzo proszę, aby odpisał ktoś, kto wie, jak sobie z tym poradzić, a najlepiej jeśli sam się pozbył czegoś takiego. Chemii nie chciałem używać, ale jeśli nie będzie innego wyjścia do użyję. Nie mam zamiaru oddać ogrodu na pastwę tego cholerstwa...
- Jolek
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2868
- Od: 12 maja 2013, o 21:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Karczowanie,usuwanie trudnych korzeni,pieńków,krzewów,drzew
Vendeur ja z tym walczę od 20 lat i przegrywam. Jest ekspansywny. Kiedyś był dobry preparat HERBITOR który powstrzymywał ich rozrost na pare lat. Roundup nie radzi sobie z tym do końca. U mnie przechodzi pod płotem w ziemi z ugoru. Nie wyrywam tylko pryskam Randupem jak ma pierwsze liście i to powstrzymuje w części przed dalszym rozrostem. Niestety pola obok nie będę pryskać.