Ogródek Pszczółki cz.1
- izabelka65
- 30p - Uzależniam się...
- Posty: 30
- Od: 21 lut 2009, o 19:15
- Lokalizacja: Dolny śląsk
pokoju i radości, zdrowia, pomyślności, zajączków i pisanek. Mazurków wypiekanych, dyngusowego lania i wesołego świętowania.
Pozdrawiam cieplutko izabela
Moja Działka
Moja Działka
- abeille
- 1000p
- Posty: 5035
- Od: 4 mar 2009, o 12:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: spod Paryża
Myszko Zyczę Ci radosnych Świąt i udanej wycieczki nad Biebrzą.
Izo, nie uprzedziłam, ale ta clematisowa choroba bardzo sie udziela i trudno ją wyleczyć
Agatko, Grażynko, Izo, Iwonko, Grażynko serdecznie dziękuję i nawzajem
Izo, nie uprzedziłam, ale ta clematisowa choroba bardzo sie udziela i trudno ją wyleczyć
Agatko, Grażynko, Izo, Iwonko, Grażynko serdecznie dziękuję i nawzajem
Cieplutko pozdrawiam Wiesia
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
- oliwka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5839
- Od: 24 mar 2008, o 13:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: woj. śląskie
Wiesiu, Twój ogród może i nie jest duży, ale za to przeuroczy
Z wielką przyjemnością obejrzałam różę Pembertona - piękne wszystkie , nie dziwota że je tak lubisz.
No i ten rambler wichuriana - zjawiskowy po prostu.
Te wszystkie róże w połączeniu z powojnikami stwarzają wręcz baśniową aurę w Twoim ogrodzie.
Bardzo, bardzo mi się podoba
Z wielką przyjemnością obejrzałam różę Pembertona - piękne wszystkie , nie dziwota że je tak lubisz.
No i ten rambler wichuriana - zjawiskowy po prostu.
Te wszystkie róże w połączeniu z powojnikami stwarzają wręcz baśniową aurę w Twoim ogrodzie.
Bardzo, bardzo mi się podoba
- abeille
- 1000p
- Posty: 5035
- Od: 4 mar 2009, o 12:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: spod Paryża
Walentynko strasznie jestem zadowolona że Ci się podobają. Ja je uwielbiam wszystkie. Dzięki za pochwały.
Specjalnie dla Ciebie pokażę tak jak obiecałam następne moje róże. Mam nadzieję że róznież Ci się spodobają.
William Allen Richardson piękna róża z grupy noisette otrzymana przez wdowę po Ducher w 1878. Ma ona lekki
zapach i kwitnie długo i obficie. Kwiaty średniej wielkości, morelowo żółte. W dobrych warunkach dorasta do 3 metrów.
Jest różą dość wrażliwą na zimno. Może być uprawiana do strefy klimatycznej 7b. Ja ją trzymam w dużej donicy pod
południowo wystawioną ścianą. Jest mniej gęsta niż powinna bo dużo liści traci jak ma za sucho. Jest to rzadko
uprawiana róża i dość trudno dostępna. Jej przodkiem był 'Rêve d'Or'.
Bardzo ją lubię za ten kolor i wdzięczną formę krzaczastą.
Cuisse de Nymphe róża z grupy alba. Nazywana też 'Great Maiden Blush'. Bardzo delikatny kolor różowo
porcelanowy i ładne liście. Częściej spotykana w ogrodach. Pochodzi z XV wieku. Ma bardzo piękny zapach. Rośnie do
120 cm. Bardzo wytrzymała na zimno i choroby. Kwitnie przez całe lato. Rośnie u mnie trochę stłamszona między
'Penelope' i "Cornelia' Pembertona. Dała nowy krzaczek przez wysunięte korzenie. Jak widać na fotce choruje u mnie
trochę na mączniaka ale nic poważnego. Uwielbiam ją za ten zapach i delikatny perłowy kolor.
CDN
Wesołych świąt.
Specjalnie dla Ciebie pokażę tak jak obiecałam następne moje róże. Mam nadzieję że róznież Ci się spodobają.
William Allen Richardson piękna róża z grupy noisette otrzymana przez wdowę po Ducher w 1878. Ma ona lekki
zapach i kwitnie długo i obficie. Kwiaty średniej wielkości, morelowo żółte. W dobrych warunkach dorasta do 3 metrów.
Jest różą dość wrażliwą na zimno. Może być uprawiana do strefy klimatycznej 7b. Ja ją trzymam w dużej donicy pod
południowo wystawioną ścianą. Jest mniej gęsta niż powinna bo dużo liści traci jak ma za sucho. Jest to rzadko
uprawiana róża i dość trudno dostępna. Jej przodkiem był 'Rêve d'Or'.
Bardzo ją lubię za ten kolor i wdzięczną formę krzaczastą.
Cuisse de Nymphe róża z grupy alba. Nazywana też 'Great Maiden Blush'. Bardzo delikatny kolor różowo
porcelanowy i ładne liście. Częściej spotykana w ogrodach. Pochodzi z XV wieku. Ma bardzo piękny zapach. Rośnie do
120 cm. Bardzo wytrzymała na zimno i choroby. Kwitnie przez całe lato. Rośnie u mnie trochę stłamszona między
'Penelope' i "Cornelia' Pembertona. Dała nowy krzaczek przez wysunięte korzenie. Jak widać na fotce choruje u mnie
trochę na mączniaka ale nic poważnego. Uwielbiam ją za ten zapach i delikatny perłowy kolor.
CDN
Wesołych świąt.
Cieplutko pozdrawiam Wiesia
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
- abeille
- 1000p
- Posty: 5035
- Od: 4 mar 2009, o 12:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: spod Paryża
Róż ciąg dalszy nastepuje.
Santa Catalina to wielokwiatowa róża otrzymana przez Samuela Darragh McGredy IV (1970), Lekko różowy kolor.
kwiaty półpełne, pachnące. Wytrzymała na mróz, można uprawiać nawet w 6b strefie. To ona ubiera całą ścianę budynku
w rosarium 'L'Haÿ le Roses' pod Paryżem. Nie miała wystarczająco miejsca u mnie i oddałam sąsiadom z łezką w oku
bo bardzo ją polubiłam.
Graham Thomas Austina nie trzeba na tym forum przedstawiać, juz wszyscy go dobrze znacie.
Spokojnej nocy życzę.
Santa Catalina to wielokwiatowa róża otrzymana przez Samuela Darragh McGredy IV (1970), Lekko różowy kolor.
kwiaty półpełne, pachnące. Wytrzymała na mróz, można uprawiać nawet w 6b strefie. To ona ubiera całą ścianę budynku
w rosarium 'L'Haÿ le Roses' pod Paryżem. Nie miała wystarczająco miejsca u mnie i oddałam sąsiadom z łezką w oku
bo bardzo ją polubiłam.
Graham Thomas Austina nie trzeba na tym forum przedstawiać, juz wszyscy go dobrze znacie.
Spokojnej nocy życzę.
Cieplutko pozdrawiam Wiesia
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
- Gabriela
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 10858
- Od: 18 gru 2007, o 17:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Wiesiu, wreszcie miałam trochę czasu, aby obejrzeć Twój piękny ogród.
Masz u siebie tak pięknie, że aż nie chce się wychodzić.
Widzę że jesteś różo i klematisomaniaczką... ja mam kilkanaście róż, ale nie jestem nimi tak zafascynowana.
Czasami mnie wręcz denerwują...
Ale nie wszyscy musimy czuć tak samo.
Życzę miłego dnia... i mokrego...
Masz u siebie tak pięknie, że aż nie chce się wychodzić.
Widzę że jesteś różo i klematisomaniaczką... ja mam kilkanaście róż, ale nie jestem nimi tak zafascynowana.
Czasami mnie wręcz denerwują...
Ale nie wszyscy musimy czuć tak samo.
Życzę miłego dnia... i mokrego...
- oliwka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5839
- Od: 24 mar 2008, o 13:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: woj. śląskie
Santa Catalina trochę mi się skojarzyła z Albertine, tzn. muszę powiedzxieć, że na pierwsze kwitnienie mojej Albertynki czekam w tym roku i to tylko skojerzenie fotograficzne
Maidens Blush mam i uwielbiam, jak i inne Alba.
Zmartwiłaś mnie tym 1,20 wzrostu. U nas często podają 2 metry i na to liczę, bo rośnie mi w żywopłocie od ulicy.
A że jest młoda, to ma właśnie z 1,20 ale ja potrzebuję więcej Ale bezsprzecznie piękna róża.
A ta z grupy Noisetta faktycznie przepiękna
Ale jak to jest, bo myślałam, że tą nazwą określa się różę wyhodowane przez Noisetta właśnie. A tu jakaś wdowa
Maidens Blush mam i uwielbiam, jak i inne Alba.
Zmartwiłaś mnie tym 1,20 wzrostu. U nas często podają 2 metry i na to liczę, bo rośnie mi w żywopłocie od ulicy.
A że jest młoda, to ma właśnie z 1,20 ale ja potrzebuję więcej Ale bezsprzecznie piękna róża.
A ta z grupy Noisetta faktycznie przepiękna
Ale jak to jest, bo myślałam, że tą nazwą określa się różę wyhodowane przez Noisetta właśnie. A tu jakaś wdowa
- abeille
- 1000p
- Posty: 5035
- Od: 4 mar 2009, o 12:08
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: spod Paryża
Witam serdecznie Gabi i cieszę się że wpadłaś. Posiedź u mnie ile tylko chcesz.
Co do róż to wcale nie jest obowiązek żeby je mieć. Twój ogródek jest najlepszym przykładem że
można mieć przepiękny ogród z niewielką ilością albo zupełnie bez róż. Przecież poza różami jest
tyle niesamowitych kwiatów że aż nie da rady wyliczyć.
Nie ukrywam że jestem różo i clematisomaniaczką, ale powiedziałabym też BYLINO-MANIACZKĄ
i ogólną ROŚLINO-MANIACZKĄ.
A poza tym to całe szczęście że nie mamy wszyscy tego samego
w ogrodach bo byłoby niesamowicie nudno.
Życzę milego wieczoru.
Walentynko fakt że Santa Catalina przypomina troche Albertynkę, choc może Albertynka jest
bardziej pełna i jej kwiaty są tak pięknie "pogniecione". Bardzo mi się Albertynka podoba i też czekam
z Tobą aż zakwitnie i pokażesz nam fotki.
Maiden Blush u mnie jest niewysoka, nie ma nawet metra, ale wysokość róży bardzo zależy od
warunków w których rośnie, a jak wspominałam poprzednio u mnie nie ma najlepiej. Może Ci dorośnie
do 2 metrów bez wysiłku.
Walentynko, róże noisette to jest po prostu jedna z grup róż. Pierwsze róże noisette były wyhodowane
przez braci Noisette. Philippe Noisette ten co mieszkał w Ameryce wysłał swojemu bratu Louis we Francji
nasionka róży Champney Pink Cluster. Louis skrzyżował je z różą herbacianą "Ochroleuca". I tak powstała
pierwsza róża noisette.
Już w 1855 roku było 55 odmian róż noisette otrzymanych przez różnych hodowców a dzisiaj jest
przynajmniej 1000 zarejestrowanych. Ducher był jednym z hodowców tego typu róż i jego wdowa
również. Spokojnego wieczorka i pięknych różanych snów Walentynko.
Dzisiaj kilka fotek wiosennych z wczorajszego dnia.
Bzy niedługo zakwitną.
Maciupki pierwiosnek ząbkowany, trzeba go szukać z lupą.
Polowanie na ptaszki.
Serduszka formosa w pełnej krasie.
Wiosenne duo żółto białe.
Żółć dominuje na wiosnę.
Kolorowa mieszanka.
Złotlin japoński równie pięknie kwitnie jak co roku.
Wolę bardziej te żółte laki niż pasiaste czerwone, ale to kwestia gustu.
I na koniec prymulka auricula z bratkiem. Oba moje łyszczaki kwitną. Ten jest lekko jaśniejszy
ale oba są fioletowe. Będę szukała innych kolorów bo są bardzo wdzięczne.
Radosnego świątecznego wieczoru dla wszystkich forumków.
Co do róż to wcale nie jest obowiązek żeby je mieć. Twój ogródek jest najlepszym przykładem że
można mieć przepiękny ogród z niewielką ilością albo zupełnie bez róż. Przecież poza różami jest
tyle niesamowitych kwiatów że aż nie da rady wyliczyć.
Nie ukrywam że jestem różo i clematisomaniaczką, ale powiedziałabym też BYLINO-MANIACZKĄ
i ogólną ROŚLINO-MANIACZKĄ.
A poza tym to całe szczęście że nie mamy wszyscy tego samego
w ogrodach bo byłoby niesamowicie nudno.
Życzę milego wieczoru.
Walentynko fakt że Santa Catalina przypomina troche Albertynkę, choc może Albertynka jest
bardziej pełna i jej kwiaty są tak pięknie "pogniecione". Bardzo mi się Albertynka podoba i też czekam
z Tobą aż zakwitnie i pokażesz nam fotki.
Maiden Blush u mnie jest niewysoka, nie ma nawet metra, ale wysokość róży bardzo zależy od
warunków w których rośnie, a jak wspominałam poprzednio u mnie nie ma najlepiej. Może Ci dorośnie
do 2 metrów bez wysiłku.
Walentynko, róże noisette to jest po prostu jedna z grup róż. Pierwsze róże noisette były wyhodowane
przez braci Noisette. Philippe Noisette ten co mieszkał w Ameryce wysłał swojemu bratu Louis we Francji
nasionka róży Champney Pink Cluster. Louis skrzyżował je z różą herbacianą "Ochroleuca". I tak powstała
pierwsza róża noisette.
Już w 1855 roku było 55 odmian róż noisette otrzymanych przez różnych hodowców a dzisiaj jest
przynajmniej 1000 zarejestrowanych. Ducher był jednym z hodowców tego typu róż i jego wdowa
również. Spokojnego wieczorka i pięknych różanych snów Walentynko.
Dzisiaj kilka fotek wiosennych z wczorajszego dnia.
Bzy niedługo zakwitną.
Maciupki pierwiosnek ząbkowany, trzeba go szukać z lupą.
Polowanie na ptaszki.
Serduszka formosa w pełnej krasie.
Wiosenne duo żółto białe.
Żółć dominuje na wiosnę.
Kolorowa mieszanka.
Złotlin japoński równie pięknie kwitnie jak co roku.
Wolę bardziej te żółte laki niż pasiaste czerwone, ale to kwestia gustu.
I na koniec prymulka auricula z bratkiem. Oba moje łyszczaki kwitną. Ten jest lekko jaśniejszy
ale oba są fioletowe. Będę szukała innych kolorów bo są bardzo wdzięczne.
Radosnego świątecznego wieczoru dla wszystkich forumków.
Cieplutko pozdrawiam Wiesia
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
Wiesiu piękna wiosna u Ciebie. U mnie jakoś tak powolutku przychodzi Dopiero zaczynaja kwitnąć pierwiosnki, zbyt długo leżał śnieg.
I moje róże http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 74&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
I ogród http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=21086" onclick="window.open(this.href);return false;
I ogród http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=21086" onclick="window.open(this.href);return false;
- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36511
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Ucieszyłaś Wiesiu moje oczy widokiem złotlinu.
U mnie jeszcze nie kwitnie ale ma już pączki.
Jak dobrze pójdzie to za dwa tygodnie powinien zakwitnąć na dobre.
Na zdjęciu z kotkiem za nim w pierwszym rzędzie - czy to liliowce ?
U mnie jeszcze nie kwitnie ale ma już pączki.
Jak dobrze pójdzie to za dwa tygodnie powinien zakwitnąć na dobre.
Na zdjęciu z kotkiem za nim w pierwszym rzędzie - czy to liliowce ?
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki