Ewo Edenka ma pąki zaczyna dopiero startować jak przyjedziesz to może coś rozkwitnie bo ma dużo pąków czekam na was.
Aniu oczęta to mam dwie sztuki ale każda ma inny kolor kwiatów
Jadziu najbardziej szarą plesń to mi złapały dwie róze o ładnych czerwonych kwiatach jak ta.
Spoko, jak przyjedziesz, to ja Cię do Jadzi doprowadzę. Dziś szczęka mi opadła jak weszłam do Jadzinego ogródka.
Jeszcze tajkich krzaków i tylu kwiatów nie widziałam na żywo. Cuda!!!!
Ja też na Ciebie poczekam
Halinko a ja słyszałam że w moich stronach byłaś i nie zajrzałaś..... moja wina.... prawdę przysłowie mówi, że " niepielęgnowane ścieżki do przyjaciół także zarastają chwastami".... nie mam nic na swoje usprawiedliwienie.... ale obiecuję poprawę
Tosiu spotkamy sie na pewno. Chyba w tym rolu jest rok róż bo tak pieknie kwitną i tyle mają pąków. W ogrodzie jest ślicznie.
JOLU- ten gliniany czajnik przywiozłam z Tajlandii.
Beatko myślałam o tobie ale nie miałam zbyt dużo czasu. Jechałam zrobić porządki po zimie na grobach. Jak bym była w jesieni to może cie odwiedzę.
Ogródek na osiedlu pod 10-ciopiętrowym blokiem to jak oaza na pustyni.
Takie moje skromne wrażenie po zobaczeniu go na żywo.
Halinko dziękuję za spotkanie ,moc wrażeń i roślinki.
Wanilia zacznie lada moment.
Jak na nią patrzę zaraz widzę Was u mnie i ta ulewa mi się przypomina
U mnie pod domem róże szaleją. Ludzie zatrzymują się i patrzą. Fajnie.
Ja cały czas na Was czekam
Dziś nacieramy z Basią na Pszczynę!!!
Róże masz cudowne, ale te gliniane naczynia również niczego sobie . W moich stronach produkują ceramikę tradycyjną, ale bardziej pomarańczową, co niekoniecznie mi odpowiada.
Pozdrawiam, Anna.
Jak mówi prof. Bralczyk jest różnica, kiedy robimy komuś łaskę, a kiedy laske... Używajmy polskich znaków! Potencjalny ogród Anulli cz. 2
Halinko u Ciebie jak zwykle pięknie,ale dwie róże mnie zauroczyły,te o pojedynczych kwiatach,co masz je w 2 kolorach. Muszę gdzieś poszukać takich,bo i piwonie i róże zaczęły mi się takie podobać,wcześniej kupowałam tylko pełne.