jeśli mógłbym Ci coś Babopielko zaproponować, to przyciąłbym go tak jak na zdjęciu:
zdjęcie niedostępne
Potem wbiłbym paliki po obu stronach i spróbowałbym maksymalnie go prostować. Przypuszczam, że za pierwszym razem nie uda się go wyprostować, więc co jakiś czas trzebaby poprawiać wiązania, żeby nie dać mu chwili oddechu

Z całością operacji zaczekałbym oczywiście do wiosny, do chwili aż nie zacznie wypuszczać pąków. jeśli chcesz zrobić z niego kulkę to tylko lekko przyciąłbym koronę, bo takie nagłe pozbawienie drzewka tylu gałęzi może być sporym szokiem. No chyba, że chcesz mieć regularne drzewo

No i pozbyłbym się tego bocznego odrostu wychodzącego z ziemi, bo niepotrzebnie osłabia roślinę mateczną.
Jeśli pomogłem to życzę powodzenia!