Pomidory - choroby i szkodniki - cz.2
Ja jestem wyjątkowo zadowolona z tatoo - w przypadku zarazy oczywiście. Moje gruntowe też po raz drugi załapały zarazę (znowu koktajlowy gruszkowy - na innych krzakach nic ). Tak jak i poprzednim razem - gdzieś na początku lipca, zrobiłam jeden oprysk i wystarczyło. W szklarni jak do tej pory zarazy brak tzn znalazłam jedną plamę na Monroe przy okazji opryskiwania grevitem. Po dwóch dniach lustrując stan pomidorów ze zdziwieniem stwierdziłam że nie ma nowych plam zarazy. Zupełnie jakby oprysk grevitem dał sobie radę. Pomidory już po raz trzeci opryskiwałam - dwa razy biosept, trzecim razem grevit i efekty są widoczne. Na początku dostały dwa razy chemię na alternariozę, potem raz na zarazę tatoo, a pomidory w gruncie dostały kilka dni temu jeszcze jeden oprysk tatoo. W porównaniu z poprzednimi latami mam wrażenie jakby zaraza omijała mnie szerokim łukiem i oby tak dalej. Nie wiem czy to mikoryza działa cuda czy biosept/grevit więc w przyszłym roku znów zaaplikuję im jedno i drugie.
- Suppa
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2017
- Od: 6 mar 2008, o 09:53
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum
U mnie niestety jest coraz gorzej, chyba nadchodzi koniec dla moich tegorocznych pomidorków
. Jak na złość jeszcze ma padać.
Zabieg który wykonałem Signum tym razem nie okazał się tak skuteczny jak przy lipcowym ataku, widzę postępy zarazy a niektóre krzaki już do połowy zżółkły...
Teraz mam dylemat, gdyż zostały mi tylko preparaty o 7 dniowej karencji a owoce bardzo szybko dojrzewają - dwa dni temu przed opryskiem oberwałem wszystkie choć trochę zapłoniałe a dziś już jest wiele zaczerwienionych, a co dopiero po tygodniu...
Co robić? Jak postępujecie u siebie w takiej sytuacji?

Zabieg który wykonałem Signum tym razem nie okazał się tak skuteczny jak przy lipcowym ataku, widzę postępy zarazy a niektóre krzaki już do połowy zżółkły...
Teraz mam dylemat, gdyż zostały mi tylko preparaty o 7 dniowej karencji a owoce bardzo szybko dojrzewają - dwa dni temu przed opryskiem oberwałem wszystkie choć trochę zapłoniałe a dziś już jest wiele zaczerwienionych, a co dopiero po tygodniu...
Co robić? Jak postępujecie u siebie w takiej sytuacji?
Pozdrawiam, Maciek.
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7953
- Od: 17 kwie 2008, o 11:49
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Okolice Dębicy
Preparaty zawierające cymoksanil zazwyczaj mają dość krótki okres karencji - 4 dni. Czyli np. Tanos 50WG, Curzate i Toska 72,5. Krótki okres karencji ma też wyż wym. Tatoo.Suppa pisze:Teraz mam dylemat, gdyż zostały mi tylko preparaty o 7 dniowej karencji a owoce bardzo szybko dojrzewają - dwa dni temu przed opryskiem oberwałem wszystkie choć trochę zapłoniałe a dziś już jest wiele zaczerwienionych, a co dopiero po tygodniu...
Co robić? Jak postępujecie u siebie w takiej sytuacji?
Jest też Grevit 200SL - 0 dni.
- Space99
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 878
- Od: 27 mar 2009, o 12:21
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Alwernia - małopolska
- Kontakt:
Dzisiejszy przegląd w tunelu i znalazłem dwa nowo zarażone liście na malinówce więc musiałem oberwać co dojrzało i opryskałem Mildex'em (zobaczymy co potrafi). Na zewnątrz krzaków pomidorów już prawie nie ma więc dziś wyrwałem i będzie ognisko. Kilka krzaków ziemniaków rosnących na miejscu wyrzucania obierków ktore były przepiękne (aż się dziwiłem że przeżyły nietknięte pierwsze fale zarazy), od wczoraj wyglądają jakby je ktoś pochlapał zarazą, nawet po łodygach.
Więc również polecam wzmożone kontrole liści pomidorów i interwencje za wczasu.
Więc również polecam wzmożone kontrole liści pomidorów i interwencje za wczasu.
Pozdrawiam Marcin
Moje winorośla
Moje winorośla
- Suppa
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2017
- Od: 6 mar 2008, o 09:53
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum
Dzięki za odpowiedzi
Tatoo niestety nie posiadam, a w tym roku już tyle wydałem na różne opryski że nie uśmiecha mi się robienie kolejnych zakupów
Ale Kosiarz oświeciłeś mnie: mam przecież Curzate M, tylko zapomniałem że ma tak krótką karencję więc ono pójdzie na kolejny zabieg a dalej zobaczymy, może już nie będzie potrzeby lub sensu opryskiwania.

Tatoo niestety nie posiadam, a w tym roku już tyle wydałem na różne opryski że nie uśmiecha mi się robienie kolejnych zakupów

Ale Kosiarz oświeciłeś mnie: mam przecież Curzate M, tylko zapomniałem że ma tak krótką karencję więc ono pójdzie na kolejny zabieg a dalej zobaczymy, może już nie będzie potrzeby lub sensu opryskiwania.
Pozdrawiam, Maciek.
Kosiarz to żeś teraz odpowiedział ludziom , którzy nie wiedzą jak odmierzyć środek , bardzo zrozumiale (po byku fest- jak to mówią górale )
Nie zapominaj , że na forum nie wszyscy są takimi profesjonalistami ja Ty
Łukasz jeśli masz pomidorki w gruncie to musisz dać 3,5 gram Mildexu 711,9 WG na 1 litr wody .
Jeśli pod osłonami to 3 gramy na 1 litr wody.
pozdrawiam




Łukasz jeśli masz pomidorki w gruncie to musisz dać 3,5 gram Mildexu 711,9 WG na 1 litr wody .
Jeśli pod osłonami to 3 gramy na 1 litr wody.
pozdrawiam
Agnieszka
Rośliny są jak ludzie, potrzebują miłości, ale i ludzie są jak Rośliny, pozbawieni miłości więdną...
Rośliny są jak ludzie, potrzebują miłości, ale i ludzie są jak Rośliny, pozbawieni miłości więdną...
Hehe, arisza - ale ja poszedłem w zupełnie innym kierunku ;) - myślałem że problemem lukasz'ax95 jest odważanie Mildexu - czyli założyłem, że nie ma odpowiednio dokładnej wagi (lub w ogóle). Napisałem więc jak ~ odważyć "x" g/kg/itp, pojemnikiem o pojemności "y" /ml/l,itp. Nie jest to może super dokładny sposób - nie bierze się tutaj pod uwagę np. późniejszego zawilgocenia preparatu, zmniejszenia odległości między cząstkami wraz z upływem czasu, ale mimo wszystko jest to w miarę dobra metoda.
3,5g na 1l H2O
gęstość 0,74g na 1cm^3 - czyli 0,74g na 1ml
po prostych obliczeniach (3,5/0,74)
4,73ml na 1l H2O.
Jeżeli nasz preparat nie jest mocno zawilgocony, to powinno to zaważyć 3,5g.
3,5g na 1l H2O
gęstość 0,74g na 1cm^3 - czyli 0,74g na 1ml
po prostych obliczeniach (3,5/0,74)
4,73ml na 1l H2O.
Jeżeli nasz preparat nie jest mocno zawilgocony, to powinno to zaważyć 3,5g.
- Space99
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 878
- Od: 27 mar 2009, o 12:21
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Alwernia - małopolska
- Kontakt:
Zdjęcia są bardzo nie wyraźne ale widać że liście były pożerane przez zaraze i nie widać świerzych zmian tylkoże to jakość zdjęcia może sugerować.
Zrób dobrej jakości zdjęcie całej rośliny z boku.
Zrób dobrej jakości zdjęcie całej rośliny z boku.
Pozdrawiam Marcin
Moje winorośla
Moje winorośla
-
- 200p
- Posty: 269
- Od: 28 mar 2009, o 10:20
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Śląskie
No i ponownie pojawiła się zaraza To i tak dobrze ,że tylko tyle liści i tyle łodyg. Mam nadzieję ,że po niewielkim oprysku znowu się zatrzyma. Ale to co dzisiaj zobaczyłam jak wróciłam po miesiącu nieobecności to był sajgon. Przez tak długi czas pomidory rosły jak chciały i gdzie chciały a część się poprzewracała ale i tak nie wyglądają tak fatalnie jak myślałam.
Czyli jeżeli np. do kubeczka po syropie nasypię ok 4,73 ml Mildexu to otrzymam ilość na 1l ?Kosiarz pisze:Hehe, arisza - ale ja poszedłem w zupełnie innym kierunku ;) - myślałem że problemem lukasz'ax95 jest odważanie Mildexu - czyli założyłem, że nie ma odpowiednio dokładnej wagi (lub w ogóle). Napisałem więc jak ~ odważyć "x" g/kg/itp, pojemnikiem o pojemności "y" /ml/l,itp. Nie jest to może super dokładny sposób - nie bierze się tutaj pod uwagę np. późniejszego zawilgocenia preparatu, zmniejszenia odległości między cząstkami wraz z upływem czasu, ale mimo wszystko jest to w miarę dobra metoda.
3,5g na 1l H2O
gęstość 0,74g na 1cm^3 - czyli 0,74g na 1ml
po prostych obliczeniach (3,5/0,74)
4,73ml na 1l H2O.
Jeżeli nasz preparat nie jest mocno zawilgocony, to powinno to zaważyć 3,5g.