Ja mam siedmiolatkę w ogrodzie, rozrasta się robiąc coraz większe kupki. Późną jesienią wykopuję większość z ziemi, rozdzielam na pojedyncze cebulki i sadzę co kilka cm. Wiosną wyrywam z ziemi zielone cebulki przerzedzając je - zaczynam jak jest mały szczypior a kolejne cebulki dorastają z większym szczypiorem. Mam zieleninę wcześniej niż jakikolwiek szczypiorek. Zostaje kilka cebulek nie wyrwanych które w sezonie wiosenno letnio jesiennym dzielą się i tworzą większe kupki. Jak się łączą to wyrywam co drugą kupkę aby pozostałe miały gdzie rozrastać się. Jak kupka jest już duża w kolejnym roku odcinam połowę łopatą, a po kolejnym zwiększeniu znowu połowę prostopadle do poprzedniego cięcia. Odcięte połówki służą do zjedzenia lub jesiennego posadzenia do zjedzenia wiosennego ...
W jednym miejscu trzymam taką siedmiolatkę ok 3 lata. Może rosnąć dłużej (stąd nazwa siedmiolatka) ale jest ładniejsza gdy młodsza i ma wtedy mniej szkodników np. poskrzypki cebulowej.
Warto zdobyć starą dobrą odmianę - moja jest tak dzielona ponad 50 lat - dobry prezent od teściowej
