Witam, wulkan nazywa się Pico del Teide i jest -paradoksalnie- najwyższym szczytem Hiszpanii.Byłam na Teneryfie dwa razy, wspaniałe miejsce, ale dzisiaj chciałabym pokazać Wam urodę Toskanii, z której właśnie wróciłam.
Zacznę jednak od widoczków, które zachwyciły nas na samym wstępie; zatrzymaliśmy się w miejscu, gdzie sprzedawano wyroby z terakoty i oprócz sklepu oto, co zobaczyliśmy.

Sklep był olbrzymi, wyroby z terakoty najróżniejsze - donice, ample, amfory, kafle, rzeżby, ale ceny niespecjalnie na naszą kieszeń. Przykładowo średniej wielkości donica kosztowała ok. 100 euro. Dodam tylko, ze były to wyroby sygnowane i najwyższej jakości.

Następnie, znużeni podróżą zatrzymaliśmy się w przydrożnej restauracji

Następnego dnia zwiedzaliśmy stolicę regionu Chianti - Greve, a że była to niedziela, na rynku odbywały się cotygodniowe targi kwiatowe
Ciąg dalszy - Montefiorelle, Siena i Florencja -nastąpi.