Ogród pokryty mokra warstwą liści, których nawet nie da się zgrabić.
Justynko to piękność od naszej wyspowej Elizki

Czasem wklejam zdjęcia koteczków to dla Ciebie Maciek goniący własny ogon



Kasiu wszystkie chryzantemy płożące, leżą przytłoczone ciężarem wody która od dwóch dni nie wysycha. W dodatku dość ciepło to pewnie będzie po nich niedługo. Róże marnieją w oczach więc ścinam i do flakonu, bo szkoda ich. Dziękuję!
Agnieszko uzbierało się parę ślicznotek, a Elizka ma w tym zasługę i kupione na FO jednoroczne niektóre przetrwały

